Na krańcu Polski

aktualizacja: 18.06.2017, 23:00
Zamek w Krasiczynie należy do najpiękniejszych obiektów polskiego rene...
Zamek w Krasiczynie należy do najpiękniejszych obiektów polskiego renesansu.
Foto: Fotolia

Bolestraszyce, Markowa, Krasiczyn, Dubiecko – kto tam jeszcze nie był, niech natychmiast je odwiedzi w drodze do Przemyśla.

REDAKCJA POLECA

Przemyśl to miejsce naszpikowane zabytkami, szczególnie związanymi z wielonarodową historią miasta, a także jego militarną przeszłością.

Doskonałym miejscem do odpoczynku jest nieco nachylony rynek, zamknięty galicyjskimi XIX-wiecznych kamieniczkami. Ale to w XVI-wiecznej kamienicy Rynek 9 mieści się Muzeum Historii Miasta Przemyśla z udostępnionymi do zwiedzania podziemiami.

Na rynku można spocząć obok figury Dzielnego Wojaka Szwejka – dotknięcie jego nosa ma przynosić szczęście. Doskonałym miejsce do zrobienia sobie zdjęcia są wykonane z brązu pomniki węgierskiego huzara oraz legionisty z 1. Pułku Ułanów Legionów Polskich.

Warto odwiedzić Zamek Kazimierzowski postawiony w miejscu starego drewnianego grodu z czasów ruskich. W mieście i najbliższych okolicach pełno jest fortyfikacji, które zostały wybudowane przez Austriaków w drugiej połowie XIX wieku, a w czasie okupacji sowieckiej powstał pas umocnień nazywany linią Mołotowa.

W czasie I wojny światowej Twierdza Przemyśl stawiła czoło rosyjskiemu oblężeniu. Walki trwały przez kilka miesięcy, były niezwykle krwawe, kosztowały życie tysięcy żołnierzy. W kwaterach wojennych w Przemyślu leżą polegli wtedy żołnierze niemieccy, austriaccy, węgierscy, rosyjscy i polscy. Trzeba też odwiedzić muzeum dzwonów i fajek.

Tajemnice podziemi

Absolutną nowością są odgruzowane i odnowione podziemia w Archikatedrze. Prace remontowe rozpoczęły się w 2011 r. z inicjatywy ks. abp. Józefa Michalika, metropolity przemyskiego. Z podziemi wydobyto setki kości i szkieletów, które znalazły miejsce spoczynku w odnowionych kryptach. Udało się zidentyfikować ciała 11 przemyskich biskupów, głównie z XVIII i XIX wieku. Można zobaczyć obite ozdobnymi tkaninami trumny, w których zostali pochowani, odnowione szaty, wygrzebane z gruzów pierścienie biskupów. W krypcie mieszczańskiej zaprezentowane są pochówki i elementy ubiorów pogrzebowych osób świeckich. Wrażenie robi zachowana w dobrym stanie trumna i ubiór kilkuletniego dziecka.

Perła renesansu

Położony na trakcie Przemyśl–Sanok, w pobliżu Sanu, zamek w Krasiczynie należy do najpiękniejszych obiektów polskiego renesansu. Jego budowę rozpoczął pod koniec XVI wieku Stanisław Krasicki – kasztelan przemyski. Marcin Krasicki, uznawany za jednego z najwybitniejszych mecenasów sztuki, przekształcił surowy zamek obronny w rezydencję. Pomimo pożarów i wojen obiekt zachował prawie niezmienioną sylwetkę, jaką nadano mu na początku XVII wieku. Wybudowany został na planie czworoboku, ograniczonym basztami: Boską, Papieską, Królewską i Szlachecką (Rycerską). Mury zamku zakończone są ażurową attyką, a na ścianach znajduje się unikalne sgraffito, obejmujące powierzchnię 7 tys. mkw. Jednym z najcenniejszych elementów architektonicznych zamku jest mieszcząca się w baszcie Boskiej kaplica przyrównywana do kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu.

O znaczeniu zamku w przeszłości świadczy fakt, że gościli w nim królowie: Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz i August II.

W czasie ostatniej wojny zamek został splądrowany przez Armię Czerwoną. Obiekt ten został też uwieczniony w sowieckim filmie propagandowym „Wiatr ze Wschodu".

Tu napisano kolędę

Warto też zajrzeć do zamku w Dubiecku – niewielkim miasteczku położonym 30 km na zachód od Przemyśla. Zamek ten został odnowiony zaledwie kilka lat temu, dzięki prywatnym środkom. Dzisiaj to centrum hotelowo-konferencyjne z historycznymi wnętrzami, które otaczają stawy i park. Rosną w nim jeszcze drzewa, które przysłał z różnych miejsc biskup Ignacy Krasicki.

To właśnie w Dubiecku książę poetów Ignacy Krasicki spędził dzieciństwo, przyjeżdżał tam na wakacje, kiedy uczył się w szkole jezuickiej we Lwowie, a potem w seminarium. Odwiedzał je też jako biskup warmiński. W Dubiecku Franciszek Karpiński na zlecenie księżnej Izabelli z Czartoryskich Lubomirskiej napisał kolędę „Bóg się rodzi".

Wyjątkowe muzeum

Zawsze polecam też odwiedzenie Markowej, dużej wsi znajdującej się pomiędzy Dubieckiem a Łańcutem. Od niedawna działa tam wyjątkowe muzeum Polaków ratujących Żydów. Poświęcone jest pamięci rodziny Ulmów. 24 marca 1944 r. niemieccy żandarmi zamordowali tam ośmioro Żydów. Zginęła też rodzina Ulmów, która ich ukrywała: Józef i jego będąca w ostatnim miesiącu ciąży żona Wiktoria. Oprawcy zastrzelili także szóstkę ich dzieci. Izraelski Instytut Pamięci Yad Vashem przyznał Ulmom tytuł Sprawiedliwi wśród Narodów Świata. Od 2003 r. trwa ich proces beatyfikacyjny. We wnętrzach muzeum prezentowane są m.in. zdjęcia wykonane przez Józefa Ulmę, który był pasjonatem fotografii.

Odwiedzając tę miejscowość, warto zajrzeć na grób rodziny Ulmów, który usiany jest kamykami pozostawionymi przez licznie odwiedzających to miejsce Żydów z całego świata. Trzeba zobaczyć też pobliski skansen oraz zajrzeć do jednej z licznych lokalnych masarni. Wędliny markowskie znane są nie tylko w Polsce, ale i za oceanem.

Ogród drzew

– Gdzie najlepiej odpocząć? – W Bolestraszycach, w arboretum – polecił mi znajomy przemyślanin. To miejsce, na którym uprawiane są drzewa, krzewy i krzewinki dla celów naukowych i hodowlanych. Określenie to wywodzi się od łacińskiego słowa arbor, czyli drzewo. Nazwa jest jednak trochę myląca, bo na terenie ogrodu znajdują się też stawy, w których nasadzona jest roślinność wodna (w sumie mają powierzchnię 0,87 ha). Na terenie arboretum prezentowane są również rzeźby – wiklinowe obiekty powstałe w czasie Międzynarodowych Plenerów Artystycznych. Znajduje się tam m.in. 2200 drzew i krzewów, ok. 1200 roślin zielnych, w tym około 600 rodzimych, a także 180 roślin szklarniowych. W Muzeum Przyrodniczym zlokalizowanym w dworze prezentowana jest wystawa ornitologiczna.

Arboretum położone jest 7 km na północny wschód od Przemyśla. Historyczne założenie obejmuje park i dwór, w którym w połowie XIX w. mieszkał i tworzył malarz Piotr Michałowski. Arboretum nawiązuje do tradycji ogrodów zakładanych przez arystokratyczne rody: Sieniawy Izabeli Czartoryskiej, Zarzecza Magdaleny Morskiej-Dzieduszyckiej, Dubiecka Krasickich.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.kozubal@rp.pl

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE