Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Życie Rzeszowa i Podkarpacia

W głębinach czasu

Podziemna trasa obejmuje trzy kondygnacje na głębokości od 0,5 do dziesięciu metrów.
Rzeczpospolita, Krzysztof Łokaj
Blisko 400-metrowa Podziemna Trasa Turystyczna obejmuje piwnice z XIV–XVIII stulecia. 15 korytarzy łączy 25 komnat. Czasem trzeba zejść nawet dziesięć metrów w głąb.

Wejście do podziemi mieści się w północno-zachodniej części rzeszowskiego rynku, wyjście – na południowym wschodzie. Po drodze spacerowicze przechodzą pod kilkunastoma kamienicami (czasem jest bardzo wąsko – zaledwie 70 cm), mijają też piwnice domów, których od dawna nie ma.

Trasa w obecnym kształcie jest dostępna od dziesięciu lat, ale otwarcie pierwszego, niemal 200-metrowego, odcinka miało miejsce już w 2001 roku. Prace zaczęły się od wydrążenia korytarza łączącego piwnice kamienic pod numerami 14 i 19. Później dołączały kolejne – 11, 12, 13...

Kiedy pierwsi goście schodzili do odrestaurowanych podziemi, wiadomo było, że to nie koniec – władze miasta przeznaczyły środki na poszukiwanie kolejnych piwnic pod Rynkiem – już wiosną 2002 roku natrafiono na jedną, a później na dwie następne, w miejscach, gdzie do przełomu lat 1940/1941 stały domy o numerach 28 i 29.

W grudniu 2007 roku, po przebudowie płyty Rynku, wydłużona trasa została udostępniona. Obejmuje trzy kondygnacje na głębokości od 0,5 do dziesięciu metrów.

– Odkryliśmy wszystko, co się dało, reszta jest niedostępna – mówi „Rzeczpospolitej" Janusz Dźwierzyński, kierownik Podziemnej Trasy Turystycznej. – W latach 60., kiedy Rynek zaczął się zapadać właśnie z powodu rozległości podziemi, specjaliści z krakowskiej AGH zabetonowali część piwnic. Gdybyśmy chcieli skuć ten beton, spowodowalibyśmy zniszczenie zabytkowych murów. Może technologie przyszłości pozwolą na ich odsłonięcie.

W trakcie prac budowlanych prowadzono badania archeologiczne – specjaliści nie stwierdzili śladów walki w podziemiach ani wykorzystania ich do celów obronnych. Mimo to obok typowo „domowych" eksponatów (wiekowe sprzęty kuchenne, narzędzia) przy okazji prac rekonstrukcyjnych znalazły się także repliki uzbrojenia.

Podczas prac odkryto ludzkie szczątki – prawdopodobnie z czasów drugiej wojny światowej – stąd model szkieletu w jednej z wnęk. Ślady dramatycznych wydarzeń nosi też wyeksponowany fragment muru pod dawną kamienicą przy Rynek 28 – widać na nim ślady pożaru, przypuszczalnie z 1842 roku.

Do rzeszowskich podziemi można schodzić od wtorku do niedzieli, a świetne preludium do podziemnej wędrówki może stanowić wirtualny spacer przybliżający historię piwnic (http://www.wirtualne-podziemia.erzeszow.pl). Można go połączyć z grą, której celem jest odnalezienie zapasowego mechanizmu zegara z rzeszowskiej wieży ratuszowej.

W świecie realnym na trasie można obejrzeć m.in. wystawę artefaktów znalezionych podczas remontu jednej z najstarszych rzeszowskich ulic – 3 Maja.

Dalsza przyszłość podziemnej trasy to multimedia – odpowiedni wniosek o dofinansowanie z funduszy unijnych został już złożony.

– Jeżeli dotacja zostanie przyznana, chcielibyśmy wzbogacić część podziemną o nowatorskie prezentacje historii regionu, miasta i ludzi, a na powierzchni stworzyć Skwer Kultury, na którym mogłyby się odbywać imprezy – zapowiada Paweł Poterański, dyrektor Wydziału Pozyskiwania Funduszy Urzędu Miasta.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL