Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Podkarpacie

Uniwersytet Rzeszowski nie przejmie Wojewódzkiego Szpitala Klinicznego nr 1.

Na Podkarpaciu, według danych GUS, na 10 tys. mieszkańców przypada 44 łóżka szpitalne
AdobeStock
Uniwersytet Rzeszowski nie przejmie od samorzšdu Podkarpacia Wojewódzkiego Szpitala Klinicznego nr 1. Uczelnia chce od podstaw wybudować własnš placówkę.

Idea powstania w Rzeszowie szpitala uniwersyteckiego zwišzana jest z utworzeniem w 2015 r. przez Uniwersytet Rzeszowski wydziału lekarskiego, na którym dziœ uczy ponad 400 studentów. Uczelnia od wielu lat kształci też położne, pielęgniarki, ratowników medycznych, fizjoterapeutów i elektroradiologów.

– Studenci odbywajš praktyki w istniejšcych w mieœcie szpitalach klinicznych – mówi dr Maciej Ulita, rzecznik prasowy Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Dla dalszego rozwoju kierunków medycznych potrzebny jest własny szpital uniwersytecki. Z drugiej strony, w Rzeszowie ani na Podkarpaciu nie ma szpitala o najwyższym stopniu referencyjnoœci.

Zabiegi o utworzenie takiego szpitala na bazie Szpitala Miejskiego przy ul. Rycerskiej się nie powiodły. Nie zgodził się na to ratusz, obawiajšc się, że to spowoduje utrudnienia w dostępie do œwiadczeń zdrowotnych pacjentów. Pojawił się więc pomysł, aby taki szpital utworzyć na bazie Wojewódzkiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Rzeszowie.

W listopadzie 2016 roku marszałek województwa, wojewoda podkarpacki oraz rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego podpisali porozumienie w tej sprawie. Sygnatariuszem porozumienia był minister zdrowia. Ustalono, że przejęcie szpitala nastšpi z poczštkiem 2018 roku.

W grudniu ubiegłego roku władze samorzšdu województwa zrobiły kolejny krok. Zgodziły się nieodpłatnie przekazać na rzecz uczelni majštek WSK 1 (w międzyczasie przyłšczono do niego Podkarpackie Centrum Chorób Płuc). Dziœ „jedynka" to placówka mieszczšca się w dwóch lokalizacjach. Posiada 22 poradnie, 24 kliniki, a zatrudnienie wynosi ponad 1,5 tysišca etatów. Wartoœć majštku wraz z wyposażeniem samorzšd oszacował na 232 mln zł. Połšczony szpital jest jednak mocno zadłużony. Podejmujšc decyzję o przekazaniu tego majštku, samorzšd województwa zadeklarował jednoczeœnie partycypację w utrzymywaniu szpitala na poziomie 1,5 mln zł rocznie.

Uczelnia mówi nie

Do przekazania placówki jednak nie dojdzie. Nie zgodził się na to senat Uniwersytetu Rzeszowskiego. Wskazał kilka powodów: od finansowego po infrastrukturalny, do kwestii dydaktycznych i naukowych.

– Uniwersytet nie może być traktowany jako narzędzie do uzdrowienia sytuacji w lokalnej służbie zdrowie, szczególnie że rola Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego jest inna. Celem jego istnienia sš przede wszystkim: nauka, badania i kształcenie przyszłych kadr – uważa prof. Sylwester Czopek, rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Uczelnia wskazuje, że zobowišzania finansowe szpitala, po połšczeniu go z Podkarpackim Centrum Chorób Płuc, sięgajš ponad 200 mln zł. Zdaniem władz uniwersytetu, szpital nie posiada płynnoœci finansowej i zdolnoœci do terminowego regulowania swoich zobowišzań. A proponowany przez samorzšd województwa program naprawczy, który zakłada m.in. zacišgnięcie kredytu na kwotę 72 mln zł, będzie spłatš długu, a nie inwestycjš. Nadto szpital wymaga głębokich zmian restrukturyzacyjnych, zwišzanych ze zwolnieniami i obniżkš kosztów bieżšcej działalnoœci, które powinien przeprowadzić sam samorzšd.

Uczelnia wskazuje również na przestarzałe i niefunkcjonalne budynki, infrastrukturę i sprzęt medyczny, który w jej ocenie wynosi ponad 75 proc. Wiele budynków wymaga kosztochłonnych, kapitalnych remontów. Nie ma także wystarczajšcej infrastruktury dydaktycznej, potrzebnej do kształcenia przyszłych lekarzy i studentów innych kierunków medycznych. Szpital nie jest też dostosowany do prowadzenia klinicznej działalnoœci naukowej, nie ma odpowiednich laboratoriów i pracowni.

Władze uczelni wskazujš, że dodatkowym mankamentem szpitala jest jego wysoce niepraktyczna lokalizacja w centrum dynamicznie rozwijajšcego i rozrastajšcego się miasta. To uniemożliwia dalszš rozbudowę i rozwój infrastrukturalny. Już teraz występujš poważne trudnoœci komunikacyjne, które z czasem będš narastać.

Budowa od podstaw

Uczelnia, zamiast przejmować szpital, chce wybudować od podstaw własny, dostosowany do potrzeb medycznych, naukowych i dydaktycznych. Według szacunków, potrzeba na to około 50 ha gruntów i ponad 500 mln zł.

– Już w tej chwili infrastruktura Wydziału Medycznego, podobnie jak całego Uniwersytetu, jest silnie rozœrodkowana. Jeœli mamy mówić o oczekiwanym rozwoju i budowie nowoczesnego oœrodka akademickiego, to tylko w kategoriach perspektywicznego myœlenia o nowym kampusie ze szpitalem uniwersyteckim – uważa prof. Sylwester Czopek.

Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego, nie kryje rozczarowania stanowiskiem uczelni.

– Decyzja o tym, żeby od podstaw budować szpital uniwersytecki, jest w obecnej sytuacji karkołomna i trudna do relizacji. Odsunie też na kilka lat powstanie takiej placówki w województwie – uważa marszałek Ortyl.

Zaprzecza, aby przyczynš przekazania szpitala na cele uniwersytetu była chęć jego oddłużenia lub też „wymiany szyldu". Samorzšd województwa przekonuje, że proces restrukturyzacji został zakończony. W dniu podjęcia decyzji przez senat uczelni samorzšd otrzymał z Banku Gospodarstwa Krajowego decyzję o przyznaniu kredytu dla szpitala w kwocie 72 mln zł, który w całoœci poręczył samorzšd województwa. Połšczenie zaœ KSW nr 1 z Podkarpackim Centrum Chorób Płuc spowodowało wzrost kontraktu o 30 mln zł. Zdaniem samorzšdu, sytuacja finansowa szpitala radykalnie się poprawi.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL