Spokojne i bezpieczne Podkarpacie

aktualizacja: 17.01.2016, 17:27
W Bieszczadach odnotowuje się najmniej przestępstw w całym kraju
W Bieszczadach odnotowuje się najmniej przestępstw w całym kraju
Foto: Fotorzepa, Dariusz Gorajski

Przestępczość w regionie spada i od lat jest tu najbezpieczniej w kraju. Nawet amatorów cudzych aut jest niewielu.

REDAKCJA POLECA
21.01.2016
Przestępcy kradną miliony
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Szansa na to, że na Podkarpaciu stracimy portfel, dokumenty czy pozostawiony na parkingu samochód, jest nieporównanie mniejsza niż w innych częściach kraju. Region bowiem – co potwierdzają policyjne dane – od lat należy do najbardziej bezpiecznych w Polsce. Także ubiegłoroczne dane wskazują na to, że pozytywny trend się utrzymuje, a przestępczość jeszcze spadła. W województwie w przeliczeniu na liczbę mieszkańców najrzadziej dochodzi do rozbojów, włamań czy kradzieży.

Specyfika regionu

Na przestępczej mapie kraju region pozytywnie się wyróżnia, o czym świadczą wskaźniki zagrożenia przestępczością. W województwie podkarpackim dochodzi do 1,3 tys. przestępstw na 100 tys. mieszkańców – jest to niespełna połowa średniej krajowej (według danych za 2014 r.).

Jeszcze bardziej wymowne są wskaźniki dotyczące konkretnych rodzajów przestępstw. Podczas kiedy np. w regionie 212 osób na 100 tys. mieszkańców zostaje okradzionych, to w kraju jest ich średnio 449.

– Nie bez wpływu na bezpieczeństwo ma charakter regionu: stosunkowo małe jego zurbanizowanie i brak dużych ośrodków miejskich. Jednak duże znaczenie mają również działania policji – uważa Marta Tabasz-Rygiel, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

W ubiegłym roku w województwie doszło do 28 tys. przestępstw, czyli nieco, bo o 266, mniej niż rok wcześniej. Liczba nadużyć kryminalnych spadła o blisko 2,7 tys. i wyniosła 18,6 tys. Ubyło zwłaszcza przestępstw najbardziej dokuczliwych dla ludzi, w tym kradzieży, włamań do domów czy sklepów oraz rozbojów (tych ostatnich było niemal połowę mniej), z czego wniosek, że nawet po zmroku można bez obaw chodzić po ulicach. Bezpieczniej jest na drogach, a pozytywny trend dotyczy także kradzieży samochodów, których w minionym roku zginęło o blisko 50 mniej – w województwie złodzieje ukradli 90 aut.

Największy spokój w Bieszczadach

Jednak nie wszędzie mieszkańcy mogą czuć się tak samo bezpiecznie, bo poziom zagrożeń się różni.

– Bez wątpienia najmniej przestępstw, bo tylko 266, miało miejsce w powiecie bieszczadzkim. Z kolei do największej ich liczby – ponad 3,6 tys. – doszło w stolicy regionu Rzeszowie – wyjaśnia Marta Tabasz-Rygiel.

Sam wskaźnik zagrożenia przestępczością w stosunku do liczby mieszkańców nieco zaskakuje. Najniższy jest w powiecie rzeszowskim (ziemskim), gdzie w ubiegłym roku doszło do 69 przestępstw w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców. Z kolei najwyższy w powiecie krośnieńskim – tu ofiarą padły 292 osoby (na 10 tys. mieszkańców). Jednak w powiecie krośnieńskim policja jest wyjątkowo skuteczna, bo wykrywa ponad 92 proc. spraw – tak przynajmniej wskazują statystyki.

Jednak nawet w tak spokojnym regionie nie brakuje oszustów działających np. metodą na „na wnuczka" czy nawet podszywających się pod policjantów. Niedawno w Rzeszowie oszuści podszyli się pod policjanta i okradli starszą kobietę z kilkudziesięciu tysięcy złotych. W Stalowej Woli od innej wyłudzili ok. 20 tys. zł.

Działania policji

Na Podkarpaciu policja wykrywa średnio ponad 72 proc. przestępstw, ustalając ich sprawców – w kraju średnia to ok. 67 proc. (w 2014 r.).

– Nasza skuteczność od lat utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie – ocenia Marta Tabasz-Rygiel i podkreśla, że wpływ na to ma bliski kontakt z lokalną społecznością.

– W ubiegłym roku zorganizowaliśmy prawie 50 debat, podczas których mieszkańcy mówili o problemach i zagrożeniach, z jakimi się spotykają. Ich sugestie wpływają na organizację codziennej służby, a to także przekłada się na bezpieczeństwo – tłumaczy rzeczniczka. Jak mówi, patrole są kierowane w rejony, gdzie częściej dochodzi do przestępstw. – Pomocne jest to, że w małych miejscowościach jest mniejsza anonimowość – zaznacza Tabasz-Rygiel.

Prof. Janusz Czapiński, współautor Diagnozy Społecznej, uważa, że na niską przestępczość na Podkarpaciu wpływają głównie dwa elementy.

– Stopień zasiedzenia mieszkańców w regionie i wiążąca się z tym kontrola społeczna. Jest bowiem bardzo silna zależność między stopniem zakorzenienia ludzi w danym miejscu, a przestępczością. Na zachodzie kraju, gdzie mieszka dużo przesiedleńców, przestępczość jest większa. Im bardziej na wschód, tym wskaźnik jest niższy – zaznacza. Także wiara, silna na Podkarpaciu, częstość praktyk religijnych może się przyczyniać do obniżenia przestępczości, która zresztą także w kraju maleje.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, g.zawadka@rp.pl

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE