Życie Regionów

Termomodernizacja zabytków tylko z pozwoleniem na budową oraz zgodą konserwatora

Ocieplanie zabytkowego budynków styropianem może być uznane za samowolę budowlaną.
AdobeStock
Termomodernizacja zabytkowych budynków będzie wymagać pozwolenia na budowę i uzgodnień z konserwatorem zabytków.

Częścią programu „Polska bez smogu" będzie termomodernizacja, która będzie wyzwaniem dla władz samorządowych i dla właścicieli domów. Według szacunków blisko 4 mln budynków wymaga ocieplenia ścian i wymiany okien. Czekają na to nie tylko budynki komunalne, ale również prywatne domy. Wiele z nich ma już swoje lata, a niektóre to obiekty zabytkowe. Wtedy obowiązują szczególne procedury, na które inwestorzy muszą zwrócić szczególną uwagę. Wskazuje na to niedawny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, zamykający ostatecznie sprawę docieplenia wielorodzinnej kamienicy w Chełmży w woj. kujawsko-pomorskim.

Latem 2009 r. jej współwłaściciele ocieplili 8-cm warstwą styropianu i wyprawą elewacyjną boczną ścianę domu o powierzchni 35,4 mkw. Na wykonanie takich robót do wysokości 12 m nie potrzeba pozwolenia na budowę, wystarczy zgłoszenie. Okazało się jednak, że budynek z 1906 r., który był dawniej siedzibą okręgowego inspektora szkolnego, w miejscowym planie zagospodarowania znajduje się w strefie ochrony konserwatorskiej i został wymieniony w wykazie obiektów o wartościach historyczno-kulturowych. Dla robót budowlanych w takich budynkach przepisy wymagają pozwolenia na budowę, uzgodnionego z konserwatorem zabytków.

Wojewódzki konserwator zabytków stwierdził, że w wyniku termomodernizacji pod warstwą styropianu znalazł się ceglany wystrój i charakterystyczne zdobienia elewacji, obramowania okien, drzwi, cokołu i narożników, typowe dla tej części miasta. Zdaniem konserwatora budynku nie można ocieplać od zewnątrz, lecz tylko stosując wewnętrzne systemy. Miejscowy plan zagospodarowania dopuszcza wprawdzie restaurację i modernizację techniczną obiektów o walorach historyczno-kulturowych, ale pod warunkiem zachowania struktury budynków, detali architektonicznych, historycznego wystroju wnętrz i uzgodnienia planowanych robót z konserwatorem zabytków. Takiego uzgodnienia nie było, wobec czego termomodernizacja, wykonana bez pozwolenia na budowę, a nawet bez zgłoszenia, jest samowolą budowlaną. Konserwator stwierdził, że należy usunąć samowolnie nałożoną warstwę styropianu i oczyścić oraz uporządkować elewację. Zgodnie z jego opinią powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Toruniu wydał nakaz doprowadzenia wykonanych robót budowlanych do stanu zgodnego z prawem. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy uwzględnił jednak skargę właścicieli nieruchomości. Stwierdził, że aby wydać nakaz doprowadzenia obiektu do stanu poprzedniego, należy najpierw ustalić, jaki był ten stan – co całkowicie tu pominięto. Wojewódzki konserwator zabytków odmówił uzgodnienia wykonanych robót, a minister kultury i dziedzictwa narodowego utrzymał tę decyzję w mocy. Stwierdził, że współwłaściciele nieruchomości przeprowadzili prace dociepleniowe bez uzyskania pozytywnej opinii konserwatora zabytków. Taką ocenę podtrzymał również Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, oddalając skargę inwestorów. Ostatnim akordem stał się wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 stycznia tego roku, oddalający skargę kasacyjną współwłaścicieli nieruchomości. Takie zakończenie sprawy oznacza, że niezależnie od czasu, w którym ma być zapoczątkowana termomodernizacja na dużą skalę, współwłaściciele nieruchomości w Chełmży będą zdejmować styropian ze ścian.

sygn. II OSK 1180/17

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL