Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Życie Regionów

Nadal nie jest łatwo szybko wydać miliardy euro

Adobestock
Resort inwestycji i rozwoju zachęca władze województw do przyœpieszenia realizacji regionalnych programów operacyjnych. Ale marszałkowie twierdzš, że powolne wdrażanie to nie ich wina.

Resort, zwykle ustami ministra Jerzego Kwiecińskiego, przytacza od dłuższego czasu i regularnie dane, z których wynika, że regionalne programy operacyjne (RPO) sš realizowane wolniej od krajowych. W latach 2007–2013, kiedy realizowana była poprzednia unijna perspektywa finansowa było odwrotnie – RPO szły szybko i sprawnie. Na domiar złego zdaniem resortu inwestycji programy te sš realizowane aż tak wolno, że marszałkowie mogš nie wykorzystać w pełni budżetów. Ale to nie koniec kłopotów – jeœli marszałkowie nie spełniš warunków, mogš nie dostać œrodków z tzw. rezerwy wykonania.

Rezerwa to częœć pieniędzy w każdym RPO (6 proc. całej kwoty), która zostanie uruchomiona tylko wtedy, gdy w danym programie osišgnięty zostanie zestaw wskaŸników uzgodnionych wczeœniej przez marszałków z Komisjš Europejskš (KE). W ministerstwie się obawiajš, że marszałkowie nie będš w stanie sięgnšć po całš rezerwę wynoszšcš aż 1,88 mld euro. Nic więc dziwnego, że pod koniec grudnia 2017 r. do marszałków trafił list, w którym resort poprosił o wyjaœnienia, a nawet plany naprawcze.

Zdšżyć po rezerwę

– Zasady podziału i utrzymania rezerwy wykonania w programach operacyjnych były znane od poczštku wdrażania funduszy obecnej perspektywy finansowej. Wszyscy partnerzy, także w regionach, powinni mieć œwiadomoœć koniecznoœci realizacji okreœlonych wskaŸników, tzw. kamieni milowych, ustanowionych wspólnie z KE na rok 2018 – mówi Adam Hamryszczak, wiceminister inwestycji i rozwoju.

Minister przypomina, że pod koniec trzeciego kwartału 2017 r. resort przeprowadził szczegółowš analizę realizacji RPO, która wykazała niepokojšco niski postęp realizacji wskaŸników warunkujšcych utrzymanie rezerwy wykonania.

– Nasze ministerstwo, jako instytucja koordynujšca wdrażanie RPO, zwróciło się do marszałków województw z proœbš o przygotowanie adekwatnych planów naprawczych. Dokumenty z regionów napływajš i sš analizowane przez naszych ekspertów. W planach naprawczych instytucje zarzšdzajšce RPO proponujš działania zaradcze, głównie zwišzane z organizacjš naborów i ocenš wniosków oraz upraszczaniem kryteriów wyboru. W niektórych województwach wprowadza się bardziej restrykcyjne wymogi w zakresie gotowoœci technicznej projektów, wybieranych do dofinansowania. Niektóre regiony negocjujš z KE obniżenie wartoœci docelowych dla wskaŸników wybranych do tzw. ram wykonania – tłumaczy Hamryszczak.

W ocenie resortu dane z końca 2017 r. potwierdzajš, że podjęte wczeœniej starania przynoszš poprawę w niektórych obszarach.

– Jednak w niektórych sprawach osišgnięcie wymaganych wskaŸników jest nadal zagrożone. Należy już dziœ mieć na uwadze, że skutkiem opóŸnień konieczne mogš być tzw. realokacje pomiędzy osiami w programach lub nawet między programami – dodaje wiceminister, zastrzegajšc jednak, że Polska jako kraj członkowski nie utraci œrodków rezerwy wykonania.

Realokacje mogš oznaczać przenoszenie pieniędzy z jednej osi do innej lub nawet do innego programu.

Połajanki w telewizji

W niedzielę, 4 lutego br., występujšc w „Wiadomoœciach" w TVP 1 minister Kwieciński ponownie alarmował, że RPO sš realizowane za wolno, i wskazał pištkę województw maruderów: lubelskie, warmińsko-mazurskie, podlaskie, œwiętokrzyskie i kujawsko-pomorskie. Przypomniał, że rzšdzš tam marszałkowie z opozycyjnego PSL (poza Kujawami) i dlatego spore opóŸnienia można uznać za przejaw kampanii przed listopadowymi wyborami samorzšdowymi. Tym bardziej że w grupie maruderów sš aż cztery z pięciu wschodnich województw. Ale pište województwo tego regionu – Podkarpacie – zarzšdzane przez marszałka Władysława Ortyla z Prawa i Sprawiedliwoœci zostało wskazane jako sprawnie inwestujšce euro z UE.

– Jeœli chodzi o zawarte już umowy o dofinansowanie to Lubelskie plasuje się na siódmym miejscu w kraju z wynikiem 49,5 proc., czyli tylko o 1 proc. niższym od chwalonego Podkarpackiego. Nie zaliczamy się więc do maruderów. Jest mi przykro, że minister widzi tylko to, co chce widzieć – mówi Sławomir Sosnowski, marszałek województwa lubelskiego. I przypomina, że to rzšd w wielu obszarach, jak choćby w sprawie bardzo póŸnego przyjęcia prawa wodnego, odpowiada za kiepskš realizację RPO.

– Nie można też zapominać, że każdy RPO ma swe uwarunkowania, strukturę, wskaŸniki i projekty. Dlatego trudno je porównywać. Intencji ministra nie rozumiem – dodaje Sosnowski.

Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita" ministrowi Kwiecińskiemu chodziło nie o kontraktację (umowy o dofinansowanie), ale o tzw. certyfikację, a więc wydatki (faktury) wysłane już do Brukseli. I rzeczywiœcie – pištka przez niego wskazanych regionów zamykała 31 stycznia br. stawkę województw, bioršc pod uwagę już wydane pienišdze z RPO.

Nie kwestionujš tych danych marszałkowie, wskazujšc na różnego rodzaju trudnoœci. – Nie chcę polemizować z ministrem, ale nie sšdzę, aby choć jeden z nas ocišgał się w realizacji RPO – mówi Gustaw Marek Brzezin, marszałek woj. warmińsko-mazurskiego, przypominajšc, że wdrażanie programów zaplanowanych na lata 2014–2020 wystartowało z dużym poœlizgiem. – Pienišdze z tych programów sš „trudne do wydania". Nasza regionalna gospodarka de facto dopiero się tworzy i m.in. dlatego nie jest jeszcze przystosowana do spełnienia wymagań w zakresie badań, rozwoju, innowacji. Beneficjenci dopiero przestawiajš się na nowe wymogi. My też zmieniamy podejœcie, a nawet instytucje poœredniczšce, eliminujšc bariery we wdrażaniu funduszy – tłumaczy Brzezin.

Jego zdaniem nie można marszałkom zarzucić opieszałoœci ani braku doœwiadczenia. – Nowa sytuacja wymaga po prostu więcej czasu, a i tak na koniec wszystko zależy od beneficjentów, z którymi przecież nie możemy się zamienić miejscami – dodaje marszałek warmińsko-mazurski.

Będzie mniej pieniędzy

Realizacja RPO to nie lada wyzwanie zważywszy, że marszałkowie majš do wydania aż 31,2 mld euro, czyli 14 mld więcej niż w okresie 2007–2013. Mimo to już dbajš o œrodki na lata po roku 2020 r.

– Majšc w pamięci dyskusyjne oceny wystawiane niektórym marszałkom przez resort rozwoju życzyłbym sobie, aby przyszły budżet dla Polski z polityki spójnoœci – i co za tym idzie pula na RPO – nie był niższy niż jest teraz. Jeœli będzie niższy, ktoœ rzšd za to rozliczy – zapowiada Sosnowski, podkreœlajšc, że polityka rzšdu w sprawach unijnych negocjacjom budżetowym nie sprzyja.

– Jest to polityka prowadzona ponad naszymi głowami, dopiero więc zobaczymy jak Polska zostanie potraktowana. Tym bardziej że w Unii sš poważne problemy m.in. z brexitem. Jako władze regionalne robimy wszystko, aby zachować mocnš politykę spójnoœci – deklaruje marszałek Lubelszczyzny.

– W Brukseli głos polskich regionów jest wspólny. Wiemy jednak, że budżet UE ze względu na brexit i politykę obronnš czy migracyjnš zmienia się na naszš niekorzyœć. Po wyjœciu Wielkiej Brytanii wszyscy powinni wyłożyć nieco więcej pieniędzy niż teraz dajš, a nikt tego nie chce. Łatwo nie będzie – uważa Brzezin. Przypomina, że polityka spójnoœci to podstawowa polityka rozwojowa niwelujšca zapóŸnienia w Polsce i całej UE. – Okres 2007–2013 to potwierdził. Dzisiejszy stan gospodarki polskiej dobitnie o tym œwiadczy – podkreœla marszałek Warmii i Mazur.

Opinie

Władysław Ortyl, marszałek woj. podkarpackiego

Podkarpackie nie jest zapóŸnione w realizacji RPO. Jesteœmy jednym z szeœciu regionów, które rozdysponowały już połowę œrodków na lata 2014–2020. Zajmujemy czwarte miejsce z wynikiem 51,5 proc. Dosyć dobrze jest też z tzw. certyfikacjš. Rok 2017 był okresem zawierania umów. Rok 2018 będzie rokiem wydatków. Jednak nasza dobra pozycja nas nie uspokaja. Podejmujmy działania quasi-naprawcze. Monitorujemy szczegółowo duże projekty. Najtrudniej przebiega realizacja inwestycji kolejowych i drogowych. Chcemy uniknšć niespodzianek. Jeœli idzie o przyszłoœć polityki spójnoœci, to na wszelkich forach europejskich postulujemy koniecznoœć jej kontynuacji i potwierdzamy skutecznoœć w kontekœcie rozwoju polskich regionów. Jeœli zaœ idzie o dalszy rozwój Polski wschodniej jako makroregionu, opowiadamy się za kontynuacjš realizacji odrębnego programu dla tej częœci kraju. Dwie perspektywy unijne to okres za krótki, aby zniwelować zaległoœci rozwojowe powstałe przez dziesięciolecia. Należy też rozszerzać programy transgraniczne, jak Polska–Białoruœ–Ukraina czy Polska–Słowacja.

Witold Stępień, marszałek woj. łódzkiego

Z rezerwš podchodzę do opinii ministra o zbyt wolnej realizacji RPO. Nasz program wystartował jako jeden z pierwszych i teraz to się mœci, bo długo po starcie brakowało wytycznych i rozporzšdzeń z KE, a potem przepisów wykonawczych w kraju. W efekcie startujšc cztery miesišce przed innymi dziewięcioma regionami, mogliœmy rozpoczšć tylko projekty drogowe, a teraz mamy wyższe progi do osišgnięcia. Wszystkie RPO wystartowały 1–1,5 roku póŸniej niż w latach 2007–2013. Aktualnie największa grupa naszych beneficjentów – samorzšdy – boryka się z ofertami w przetargach przekraczajšcymi kwoty z kosztorysów. Beneficjenci muszš pokrywać różnice przy niezmienionym dofinansowaniu i tych samych kosztach kwalifikowanych. Często jest problem z wykonawcami, nikt nie zgłasza się do przetargów. Co do przyszłoœci polityki spójnoœci, jako marszałkowie prezentujemy jednolite stanowisko w Komitecie Regionów. Opowiadamy się za politykš spójnoœci w kształcie zbliżonym do obecnego. To szansa na dalszy rozwój regionów, w tym wzrost dochodów mieszkańców i komfortu ich życia.

Piotr Całbecki, marszałek woj. kujawsko-pomorskiego

Jako województwo, które najefektywniej w Polsce wykorzystało œrodki z poprzedniej perspektywy UE, wiemy, że o faktycznym sukcesie we wdrażaniu unijnego wsparcia decyduje nie tempo, lecz dobre przygotowanie projektów oraz œcisła współpraca z partnerami. Realizacja unijnych programów to bieg długodystansowy, w którym jedni przyspieszajš na samym poczštku, a inni w œrodku, jednak faktyczne znaczenie ma ostateczny wynik na mecie. W ostatnim roku w zwišzku ze zmianš polityki wdrożeniowej na szczeblu krajowym i unijnym wyraŸnie przyspieszyliœmy wdrażanie naszego regionalnego programu operacyjnego. Efekt to pierwsza pozycja naszego województwa w kraju pod względem rocznej dynamiki kontraktacji œrodków. Warto podkreœlić, że najważniejszy wskaŸnik, czyli poziom certyfikacji wydatków, wyniósł na koniec 2017 roku 6,08 proc. i jest o niemal 2 punkty procentowe wyższy od wymaganego przez KE. Liczę, że minister Jerzy Kwieciński w kolejnych wypowiedziach na temat poziomu wdrażania 16 regionalnych programów operacyjnych uwzględni najnowsze dane.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL