Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Życie Regionów

Wystawa „Metamorfizm" pokazuje drogę do sławy Magdaleny Abakanowicz

Jedna z prac Magdaleny Abakanowicz - Biała (Słońce i Księżyc), 1964.
materiały
Łódzka wystawa „Metamorfizm" pokazuje drogę do sławy Magdaleny Abakanowicz.

Doskonale znamy jej dojrzałe prace: przestrzenne formy zwane abakanami i rzeŸby z miękkiej materii lub bršzu. Ale wszystko zaczęło się od fascynacji tkaninš. Prezentacja w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi skupia się na rozwoju sztuki artystki w najwczeœniejszym etapie jej twórczoœci w latach 60., gdy zajmowała się płaskimi gobelinami, tkaninami malowanymi i coraz bardziej eksperymentalnymi formami strukturalnymi z reliefami, pęknięciami, przeœwitami. A w końcu doszła do awangardowych, przestrzennych abakanów.

– Moim zdaniem ten okres twórczoœci Magdaleny Abakanowicz jest najbardziej rewolucyjny – mówi nam Marta Kowalewska, kuratorka wystawy. – Wprowadziła wówczas tkaninę w obszar sztuki współczesnej i to był najodważniejszy krok, za którym poszedł cały œwiat. Jej abakany – pełnoprzestrzenne formy z sizalu – to prawdziwa rewolucja, która uwolniła tkaninę od funkcji dekoracyjno-służebnej. I sprawiła, że stała się ona dziełem sztuki.

Dodajmy: dziełem w pełni autorskim, bo w gobelinach artyœci zwykle poprzestawali na projekcie malowanym na papierze, a na tkaninę przenosili go pracownicy manufaktury. To nie był przypadek, że artystka zaczęła od eksperymentów z tkaninš. Na ASP w Warszawie studiowała na Wydziale Tkaniny (dyplom w 1954 r.). W pracowni Eleonory Plutyńskiej poznawała techniki tkackie, a Mieczysław Szymański zachęcał jš do wprowadzania nietypowych materiałów w tkaninie. Na pierwszej wystawie w Kordegardzie w 1960 r. pokazała luŸno zwieszone tkaniny malowane na surówce bawełnianej o zoomorficznych motywach.

A w 1962 r. na Międzynarodowym Biennale Tkaniny w Lozannie zaprezentowała wielkoformatowš „Kompozycję białych form" (6x2 m), która wzbudziła wielkie zainteresowanie jako dzieło awangardowe. To biennale było prestiżowš imprezš, w której uczestniczyły też wielkie sławy, jak Le Corbusier. Abakanowicz użyła w tej dwuwymiarowej geometrycznej pracy sznurów bawełnianych, co uznano za niezwykle nowatorskie, bo w reprezentacyjnych gobelinach francuskich standardowo stosowano wtedy wysokiej jakoœci wełny.

„Kompozycję białych form" możemy zobaczyć z bliska w I częœci łódzkiej wystawy „Metamorfizm". Podobnie jak gobelin „Desdemona" z cyklu prac (obejmujšcych też abakany) prezentowanych w 1965 roku na Biennale Sztuki w Sao Paulo, za które artystka zdobyła wówczas Grand Prix, co dało poczštek jej œwiatowym sukcesom. W 1969 r. wystawiła swoje abakany w nowojorskiej MoMA na międzynarodowym pokazie „Wall Hangings".

Trwajšca obecnie w Łodzi wystawa obejmuje 20 tkanin obrazujšcych wszystkie etapy poszukiwań artystki z lat 60. Jest też tutaj kilka słynnych abakanów o trójwymiarowej, miękkiej, a jednoczeœnie rzeŸbiarskiej formie. Działajš na wszystkie zmysły: skalš, barwš, mięsistš fakturš i przestrzennoœciš, zachęcajšc do interakcji. Aż 12 z tych prac pochodzi z kolekcji Centralnego Muzeum Włókiennictwa, bo jego pierwsza dyrektorka Krystyna Kondratiuk od razu zaważyła niezwykłoœć talentu Magdaleny Abakanowicz i zakupiła do zbiorów muzeum jej wczesne tkaniny.

Integralnš częœciš ekspozycji jest pokaz filmu Kazimierza Muchy z muzykš Bogusława Schäffera, nagranš w Studio Eksperymentalnym Polskiego Radia. – Muzyka pochodzi z tego samego okresu co poszukiwania Abakanowicz. Zależało mi, żeby pokazać niesamowitš odwagę twórców w Polsce powojennej, œmiało przekraczajšcych granice sztuki – mówi Marta Kowalewska. Muzyka towarzyszy widzom jako tło wystawy, a na filmie oglšdamy artystkę na plenerze w Łebie z 1968 r., wynoszšcš abakany na wydmy.

W maju otwarta zostanie II częœć łódzkiej wystawy „Metamorfizm" Zobaczymy na niej nigdy niepokazywane w Polsce prace Magdaleny Abakanowicz, udostępnione przez szwajcarskš Fundację Toms & Pauli gromadzšcš archiwa i dzieła sztuki zwišzane z historiš Biennale w Lozannie. Prace Abakanowicz ofiarowała fundacji Alice Pauli, żona dyrektora Muzeum Sztuk Dekoracyjnych Miasta Lozanny Pierre'a Pauli, która prowadziła własnš galerię sztuki i przyjaŸniła się z polskš artystkš.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL