Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Pomorze

Wojna wokół wojny

Michał Stankiewicz
materiały prasowe
Stało się. Po długiej batalii nastšpiła zmiana na fotelu dyrektora w najbardziej znanym dzisiaj chyba w Polsce muzeum. Bynajmniej nie tylko z ekspozycji.

Chodzi oczywiœcie o Muzeum Drugiej Wojny Œwiatowej w Gdańsku. Ta placówka została powołana do życia w paŸdzierniku 2008 roku. Jej pierwszym dyrektorem został Paweł Machcewicz. Rok póŸniej premier Donald Tusk podpisał akt erekcyjny, a w 2011 roku ruszyły pierwsze prace budowlane.

Już wtedy tlił się konflikt, gdy swoje zastrzeżenia co do planowanej wystawy zaczęły zgłaszać prawicowe œrodowiska i politycy PiS. Zarzut: planowana wystawa pokazuje wojnę zbyt uniwersalistycznie, jednoczeœnie za mało akcentujšc polski punkt widzenia. Budowa jednak postępowała. W międzyczasie, a dokładnie w grudniu 2015 roku, minister kultury i dziedzictwa narodowego powołał do życia nowš placówkę o nazwie Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku, a we wrzeœniu 2016 roku wydał zarzšdzenie o połšczeniu muzeów – już istniejšcego i dopiero planowanego. Powód połšczenia: obydwa muzea majš realizować bardzo podobne cele. Paweł Machcewicz, były już dyrektor Muzeum Drugiej Wojny Œwiatowej, w tej decyzji zwietrzył jednak postęp i uznał, że połšczenie placówek jest wybiegiem, który ma służyć wyłšcznie zmianie przygotowanej już wystawy. Dlatego decyzję o połšczeniu zaskarżył do sšdu administracyjnego. Od tego czasu przez pół roku dwie strony walczyły w sšdach, które wstrzymywały, a następnie uchylały wyroki wstrzymujšce połšczenie placówek.

Na poczštku kwietnia nastšpił jednak koniec sšdowej batalii. NSA oddalił wniosek o wstrzymanie zarzšdzenia ministra. Połšczenie placówek stało się faktem. Już dzień póŸniej ministerstwo ogłosiło połšczenie i wyznaczyło p.o. dyrektora muzeum. Został nim Karol Nawrocki, dotychczasowy szef Biura Edukacji Publicznej w gdańskim IPN. Tyle historii sporu.

Zwiedzałem wystawę w jej obecnym kształcie. Podoba mi się jej antywojenny wydŸwięk, a także pokazanie, że wojna to nie tylko militarna konfrontacja i chwała oręża, ale przede wszystkim cierpienie ludzi. Wystawa słusznie zrównuje bitwy i militarnš walkę z losami zwykłych ludzi, bo przecież całe narody poniosły ofiary, a nie tylko armie. Historie opowiedziane na wystawie wcišgajš i pobudzajš do głębokiej refleksji. Mam też jednak i uwagi. Przydałoby się więcej roli Polski, no i zaakcentowania Westerplatte, bo przecież tutaj wybuchła wojna. To jednak nic straconego. Na razie dopiero niewielka częœć tego wielkiego muzeum została zapełniona, jest więc miejsce na pokazanie kolejnych, wybranych fragmentów lub zjawisk wojny. Odpowiednie akcenty można według mnie wyeksponować, nie zmieniajšc nawet głównej wystawy. Słyszałem już również wiele podobnych głosów.

Szkoda, że konflikt wokół muzeum wpisał się dokładnie w dzisiejszš oœ sporów, jaka dzieli Polskę, gdzie jedni kompletnie nie słyszš drugich. I co symboliczne – dotyczy to muzeum, które ma właœnie skłaniać do refleksji na temat tego, czym mogš skończyć się konflikty.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL