Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Pomorze

Najazd inwestorów na Gdańsk

Grażyna Błaszczak
Fotorzepa / Waniek Ryszard
Mieszkania w ubiegłym roku sprzedawały się fenomenalnie w całym kraju. Ale to w Gdańsku szaleństwo zakupowe spowodowało, że stolica Pomorskiego – jako jedyne duże miasto w Polsce – zanotowała wzrost œrednich cen o ponad 10 proc. rok do roku.

Skšd taki popyt na lokale nad morzem? O nie, nie chodzi o dopłaty do kredytów i młode rodziny, które pojawiły się na rynku. Koniunkturę nakręcali głównie inwestorzy, którzy chcš korzystać z tego, że Gdańsk umożliwia zarabianie na wynajmie i krótko- i długoterminowym. I wcale nie chodzi o tych, którzy majš już po kilka mieszkań i powiększajš swój portfel (choć takich nie brakuje), ale o tych, którzy szukajš szczęœcia na rynku najmu po raz pierwszy.

Rok temu pewna prawniczka szukała lokaty dla ponad 200 tysięcy złotych. Ponieważ banki zniechęcały do oszczędzania wysokoœciš oprocentowania, miała remontować dom i wymienić samochód. Ktoœ jednak doradził jej, aby kupiła mieszkanie nad morzem – w Gdańsku, w bloku. Nie żaden apartament, tylko zwykły lokal na osiedlu. Zaryzykowała, choć bała się, że bez spa i innych usług pod rękš klientów zabraknie. Ale – jak opowiadała mi niedawno – szybko się okazało, że inwestycja była strzałem w dziesištkę. Pojechała do nowego mieszkania tylko na kilka dni wiosnš, bo na weekend majowy już było wynajęte.

W wakacje też właœciwie nie skorzystała z gdańskiego lokum, gdyż miało pełne obłożenie. Dopiero jesieniš spędziła tam kilka dni. Przyznaje, że zima jest słabsza, ale do nieruchomoœci jeszcze nie dokładała. I zapewne w tym mieœcie jeszcze długo będzie można zarabiać na urlopowym wynajmie krótkoterminowym. Z drugiej strony studentów najemców też nie powinno zabraknšć.

Mówišc o popycie na mieszkania nad morzem, warto przywołać dane firmy Reas, która podała, że rynek w Trójmieœcie jest tak płynny, że gdyby na koniec 2016 roku deweloperzy nie dołożyli do oferty żadnego lokalu, to wszystko, co mieli, wyprzedałoby się w niecałe trzy kwartały. – To już nie popyt, tylko wielkie ssanie na rynku – skomentował jeden z analityków.

Jak długo jeszcze potrwa? Pewnie w tym roku będzie podobnie. Ale pojawia się kilka pytań. Czy jeœli ceny mieszkań będš rosły, inwestorzy nie poszukajš sobie innego miasta? Bo wzrost oczekiwań sprzedajšcych wydaje się naturalny, gdy towar idzie jak woda. Albo jeœli fiskus opodatkuje wyżej najem krótkoterminowy lokali, czy nie pokrzyżuje to planów inwestorów? I jeszcze jedno: czy zapowiadany wzrost stóp procentowych, który przełoży się nie tylko na spadek zdolnoœci kredytowej, ale także na niższš atrakcyjnoœć inwestycji w lokale na wynajem, nie spowoduje zawirowań na rynku? Trzeba to brać pod uwagę, planujšc udział w wyœcigu inwestorów.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL