W Możdżanowie koło Ustki powstaje druga w Polsce kopalnia kopalnia bursztynu

aktualizacja: 10.01.2017, 13:34
Bałtycki jantar jest ceniony m.in. ze względu na mleczną barwę i odpor...
Bałtycki jantar jest ceniony m.in. ze względu na mleczną barwę i odporność na ścieranie.
Foto: 123RF

Spółka Europejski Fundusz Energii otrzymała od marszałka województwa pomorskiego pozwolenie na poszukiwanie złóż bursztynu W Możdżanowie koło Ustki.

REDAKCJA POLECA

Szacunki wskazują, że jest to teren z najbogatszym złożem tego surowca w Polsce. Możdżanowskim bursztynem zainteresowani są Chińczycy.

Jeszcze w połowie 2016 r. inwestycja wisiała na włosku – postępowanie w sprawie wydania pozwolenia zakończyło się decyzją o umorzeniu ze względu na negatywną opinię gminy Ustka. Wiele kontrowersji, szczególnie w dziedzinie bezpieczeństwa zarówno ludzi, jak i środowiska, budził sposób wydobycia zaproponowany przez inwestora. Jednak jak informuje nas Małgorzata Pisarewicz, rzeczniczka marszałka województwa pomorskiego, „inwestor porozumiał się z gminą i powtórnie złożył drugi wniosek o zatwierdzenie projektu robót geologicznych dla udokumentowania złoża bursztynu".

– Wniosek spełniał wymagania ustawowe – podkreśla Pisarewicz.

Wójt Ustki wydał pozytywną opinię, więc marszałek udzielił pozwolenia na poszukiwania.

– Wniosek spełniał wymogi formalnoprawne, stąd pozytywna opinia, poza tym dotyczy to gruntu prywatnego. Należy jednak podkreślić, że to nie jest równoznaczne z wydobyciem – mówi „Rzeczpospolitej" Anna Sobczuk-Jodłowska, wójt gminy Ustka. Jak przyznaje, gmina cieszy się z każdego inwestora na jej terenie.

– Liczymy na dobrą współpracę i korzyść dla każdej ze stron – mówi pani wójt.

Firma Europejski Fundusz Energii w ciągu trzech lat może wykonać 39 otworów (hydraulicznych i wiertniczych), by oszacować złoża i wystąpić do resortu energii o koncesję na wydobycie bursztynu. Jeśli wszystko pójdzie pomyślnie, powstanie druga w Polsce kopalnia bursztynu. Obie działałyby na terenie Pomorza. Jedyna działająca dziś kopalnia – na gdańskiej Przeróbce – jest własnością spółki Baltex Minerały. Firma należy do Zbigniewa Nowaka, właściciela znanych zakładów mięsnych. Miesięcznie wydobywa ok. 30–40 kg bursztynu. Niewiele jak na potrzeby rynku, zwłaszcza eksportowego.

– Chcemy ruszyć w pierwszej połowie 2017 r., ale najpierw musimy otrzymać koncesję na wydobycie, o którą wystąpimy – zapewnia Paweł Kulczyk, prezes Europejskiego Funduszu Energii. Podkreśla, że „urząd gminy Ustka jest bardzo otwarty i przyjazny inwestorom".

– Ograniczenia w Możdżanowie wynikają z sąsiedztwa farmy wiatrowej, która jest bardzo duża – podkreśla Kulczyk.

To właśnie w trakcie budowy farmy odkryto złoża bursztynu, które szacuje się na ok. 20 ton. Mają się one znajdować ok. 11 m pod ziemią. To nie jest zaskoczen

ie – w XVIII w. działała na tym terenie kopalnia bursztynu prowadzona przez żydowskiego kupca. Wydobywanie surowca jest mocno obwarowane. Wcześniej na terenie, którym dysponuje spółka i gdzie chce prowadzić poszukiwania bursztynu, był uchwalony plan zagospodarowania przestrzennego.

– Jeśli inwestor chciałby uruchomić zakład wydobycia surowca, musi wystąpić do nas z wnioskiem o plan zagospodarowania terenu. Takiego wniosku jeszcze nie otrzymaliśmy – podkreśla wójt Ustki.

Od kwietnia ubiegłego roku rząd pracuje nad nowelizacją prawa geologicznego i górniczego (obecnie jest na końcowym etapie uzgodnień międzyresortowych), która ma objąć również ten surowiec – rząd chce walczyć z szarą strefą wydobycia bursztynu. Jego poszukiwanie i wydobycie może nie być już tak opłacalne jak dziś, m.in. drakońskie kary będą nakładane za nielegalne wydobycie czy poszukiwanie (nawet 400 tys. zł). Koncesjonowane zaś będzie już poszukiwanie złóż. Na razie nie wiadomo, kiedy nowe prawo wejdzie w życie.

Mimo to EFE już zamierza zatrudnić pracowników do poszukiwań i wydobycia.

– Jeszcze nie jesteśmy w stanie podać ich dokładnej liczby, gdyż będziemy też korzystali z firm zewnętrznych – mówi Paweł Kulczyk.

Bursztyn bałtycki ma wysoką wartość rynkową – ze względu na mleczną barwę oraz fakt, że jest surowcem najtwardszym i wyjątkowo odpornym na ścieranie. Polskie wyroby jubilerskie z bursztynem osiągają zawrotne ceny na świecie – w ostatnich trzech latach ich eksport podskoczył o 350 proc.

Chiny, które chcą importować możdżanowski bursztyn, są jednym z największych rynków dla tego surowca.

– Chcemy też współpracować z polskimi jubilerami bursztynnikami – zapowiada szef EFE.

Jak miałoby to wyglądać w praktyce?

– Poprzez naszą platformę e-commerce w języku chińskim chcemy sprzedawać polskie wyroby z bursztynu bezpośrednio do końcowego klienta chińskiego, oferując tym samym wyższe marże dla polskich jubilerów. W tym celu kupiliśmy spółkę z 15-letnim doświadczeniem w handlu elektronicznym Emarket – wyjaśnia Kulczyk.

- masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: i.kacprzak@rp.pl

POLECAMY

KOMENTARZE