Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Życie Pomorza Zachodniego

Oswajamy ludzi z operš

materiały prasowe
W gronie takich mainstreamowych wydarzeń jak finał Ligi Mistrzów, bez których trudno sobie wyobrazić dzisiaj życie, znajduje się również opera – przekonuje Jacek Jekiel, dyrektor Opery na Zamku w Szczecinie

Rz: Co uważa pan za najważniejsze wydarzenie kończšcego się sezonu?

Jacek Jekiel: Cały ten sezon był pełen emocji i wyjštkowy, ponieważ obchodzimy 60-lecie istnienia Opery na Zamku. Dla mnie było szalenie istotne, żeby nasza instytucja wróciła do swoich korzeni, a trzeba przypomnieć, że na poczštku działał tu teatr muzyczny i tańca. Zależało mi na tym, żeby wracajšc do siedziby, która jest wyremontowana oraz wyposażona w technikę najnowoczeœniejszš na œwiecie, zarówno oœwietleniowš, jak i akustycznš, wrócić do musicalu. Dlatego wystawiliœmy „Crazy For You" Gershwinów i mam pewnoœć, że po udanej premierze będę ten spektakl pokazywał przez następne lata wielokrotnie. Jestem dumny z tego przedstawienia, bo nawet osoby, które jeżdżš po œwiecie, oglšdajšc premiery na Broadwayu i West Endzie, majš œwiadomoœć, że niewiele odbiegamy od œwiatowych standardów. Potrafiliœmy tego dokonać, chociaż jesteœmy operš. Myœlę, że „Crazy For You" było kulminacyjnym i udanym punktem naszego jubileuszu. W ten sposób oswajamy ludzi z operš, która przestaje być miejscem snobistycznym albo kojarzšcym się z naftalinš. Widać to nie tylko u nas, a szczególnie przy takich komercyjnych projektach jak ostatnia częœć „Mission Impossible" z Tomem Cruise'em czy ostatni odcinek przygód Jamesa Bonda. One pokazujš, że opera znajduje się w gronie takich mainstreamowych wydarzeń jak finał Ligi Mistrzów, bez których trudno sobie wyobrazić dzisiaj życie. Opera potrafi być sexy i trendy jak każde inne wydarzenie, będšce współczesnš formš spędzania wolnego czasu. Rywalizujemy z nimi i staramy się udowodnić, że nie jesteœmy skazani na porażkę.

Co nas czeka w przyszłym sezonie?

Z dumš mogę powiedzieć, że wykorzystaliœmy nasze obchody do zaprezentowania programu, który będziemy realizować w przyszłym sezonie. Został opublikowany na wszystkich naszych platformach informacyjnych, a nasi fani i bywalcy mogš już kupować bilety na wszystkie wydarzenia w sezonie 2017/2018. Najważniejsze jest to, że opera nie powinna zasypiać gruszek w popiele i powinna odœwieżać się poprzez nowe sposoby działania i nowe tytuły.

Jaka będzie pierwsza premiera?

Zaczynamy 13 paŸdziernika œwiatowš prapremierš opery „Guru" francuskiego kompozytora Laurenta Petitgirarda. Opowiada ona o wydarzeniach w Gujanie Francuskiej w Jonestown oraz o przywódcy sekty, który namówił jej członków do masowego samobójstwa. Laurent poprowadzi naszš orkiestrę podczas prapremierowego wieczoru, który odbędzie się pod patronatem ambasadora Francji. Premiera będzie realizowana przy współpracy z Telewizjš Francuskš, która nakręci i wyemituje film dokumentalny z przygotowań. Sama zaœ premiera zostanie zarejestrowana i wydana w formie płyty DVD przez wydawnictwo Marco Polo – luksusowš markę firmy Naxos. Cieszę się bardzo, że udało nam się pozyskać duży grant od francuskiego ZAiKS-u. Nie było to łatwe, ale tym bardziej jesteœmy dumni.

Panie dyrektorze, może Opera na Zamku uzdrowi nadszarpnięte relacje polsko-francuskie?

Pomyœlałem nawet, żeby zaprosić nowo wybranego prezydenta Francji na nasze wydarzenie, nie wiem tylko, czy chadza do opery.

Jeœli nie on, to może żona?

Byłoby nam miło, nawet gdyby odpisał, że nie może być w zwišzku z ważnymi obowišzkami. Na pewno szykuje się do odwiedzin naszej Opery wielu przyjaciół sztuki francuskiej i Francji, zarówno znad Wisły, jak i Sekwany. Mamy sporo zapytań dotyczšcych rezerwacji.

Czy opera będzie pokazywana również poza Szczecinem?

Na pewno w 2018 roku pojawimy się na jednym z festiwali na Węgrzech, do czego strona francuska, w tym sam kompozytor, się przyłożyła. Za reżyserię odpowiada wybitny francuski reżyser Daniel Mesguich współpracujšcy z operami w Paryżu (Opéra de Paris, Théâtre des Champs-Élysées). W spektaklu występujš francuskojęzyczni œpiewacy. Zaœpiewa m.in. holenderski bas Huub Claessens, francuski tenor Philippe Do oraz aktorka Sonia Petrovna. Oczywiœcie znaczšca częœć obsady to sš nasi soliœci szczecińscy.

Co dalej?

W lutym 2018 roku pokażemy naszš oryginalnš interpretację mozartowskiego „Cosí fan tutte". Mam nadzieję, że będzie to wydarzenie, które przejdzie do annałów operowych jako coœ niepowtarzalnego. Nie zdradzę więcej szczegółów, poza tym, że trwajš przygotowania. Poznałem kolejne szczegóły. Wydajš się na tyle interesujšce, że nie mogę już się doczekać premiery. Powiem tylko, że reżyseruje Jacek Papis, reżyser teatralny pochodzšcy ze Szczecina. W maju, na koniec sezonu, pokażemy balet oparty na kultowej powieœci „Dzieci z dworca ZOO" w choreografii Roberta Glumbka, naszego kanadyjskiego przyjaciela, który za wieczór nowych choreografii „Ogniwa" otrzymał tytuł Najlepszego Choreografa w Polsce 2014 oraz Bursztynowy Pierœcień 2014 w kategorii najlepszy spektakl sezonu. Nowej premierze towarzyszyć będzie muzyka Davida Bowiego, przedwczeœnie zmarłego wybitnego brytyjskiego artysty. Polecamy, oczywiœcie, żelazny repertuar, który gramy na co dzień.

Szczeciński festiwal Kontrapunkt ma wyjazdowy dzień w Berlinie, a czy pana opera goœci melomanów z Niemiec?

Tak, i to bardzo licznych. Tak licznych, że coraz częœciej zdarzajš się proœby, żeby programy były drukowane w języku niemieckim. Na niektórych tytułach – Verdiego czy Pucciniego – liczba goœci z Niemiec jest tak liczna, że zastanawiam się, czy libretto nie powinno być wyœwietlane również po niemiecku. Mamy też podpisanš umowę o współpracę z Theater Vorpommern, który oprócz dramatu i balety wystawia również opery, głównie na scenie w Stralsundzie. Ta współpraca pozwoliła nam zaprezentować całš masę tytułów, których w innych przypadku nigdy byœmy nie pokazali – m.in. „Lohengrin" i „Tannhäuser" Wagnera, a także wspólny spektakl „Lisiczka" Janacka. Granica zanika, a my żyjemy tak blisko siebie, że korzystamy z wszelkich tego dobrodziejstw. Jestem zachwycony tš współpracš i gdyby nie to, że dysproporcje między naszymi budżetami sš spore, byłaby jeszcze owocniejsza i bardziej okazała.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL