Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Życie Pomorza Zachodniego

Odbudowa czy propaganda

MSR Gryfia rozpoczęła realizację kontraktu budowy pierwszego promu dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej.
Głos Szczeciński, Marcin Bielecki
Polska Żegluga Morska to kolejny armator, który ma budować promy w Szczecinie. A w tle sš okręty podwodne.

Zarówno PŻM, jak i PŻB to państwowe firmy, stšd ich udział w planie restytucji przemysłu stoczniowego. PŻB jest jednak w znacznie lepszej sytuacji. Ten niewielki przewoŸnik z siedzibš w Kołobrzegu generuje zyski, co z satysfakcjš eksponujš przedstawiciele rzšdu. 2014 rok zamknšł przychodami 214 mln zł netto i zyskiem 12,8 mln zł, a 2015 to 217 mln zł przychodów i 33,1 mln zł zysku. Wg informacji uzyskanych przez „Rzeczpospolitš" rok 2016 był jeszcze lepszy i zamknie się przychodami na poziomie 240 mln zł i zyskiem 38,2 mln zł.

W zupełnie innej sytuacji jest PŻM, która wcišż zachowała formę prawnš przedsiębiorstwa państwowego. Firma od lat notuje gigantyczne straty. Sama nie chce jednak ujawniać swoich bilansów, więc liczby co pewien czas wypływajš w różnych wypowiedziach. Ostatnie nieoficjalne informacje dotyczš 2015 roku. Wtedy strata całej grupy PŻM miała wynieœć 483 mln zł netto. Dzieje się tak, gdyż armator zmaga się z trwajšcym na œwiecie kryzysem na rynku frachtowym. Stawki za przewóz od kilku lat sš na rekordowym niskim poziomie. Jeszcze przed kryzysem armator zaplanował na lata 2015–2020 wielki program inwestycyjny, a w jego ramach kupno 18 statków. Skończyło się na dwóch, resztę odbiorów PŻM przecišga. Równolegle na złom trafiły najstarsze jednostki, co powoduje, że flota się kurczy. Dzisiaj armator ma 53 statki, w tym cztery promy. Pod koniec ub. roku wieloletni szef Paweł Szynkaruk zrezygnował ze stanowiska, a w lutym tego roku wicepremier Mateusz Morawiecki wprowadził zarzšdcę komisarycznego. Został nim Paweł Brzezicki. Swojš szansę na zyski PŻM widzi na Bałtyku i liniach promowych, gdzie ma już cztery promy pływajšce pod szyldem Unity Line. Stšd pomysł budowy nowych promów.

– Brane sš pod uwagę promy typu ro-pax podobne w parametrach do jednostek zamówionych przez PŻB – wyjaœnia Krzysztof Gogol, rzecznik prasowy Grupy PŻM. – W tej chwili trudno mówić o terminach realizacji, będš zależały od cyklu produkcyjnego stoczni i wielu innych czynników. MSR Gryfia dla szczecińskiego armatora jawi się jako naturalny wykonawca, tym bardziej że już teraz rozpoczęła realizację kontraktu budowy pierwszego promu dla PŻB.

Termin nierealny?

Tymczasem w możliwoœć realizacji planów rzšdowych powštpiewa mocno opozycja, szczególnie politycy zwišzani ze Szczecinem, a więc znajšcy realia ekonomiczne tej branży. Panuje opinia, że to propaganda polityczna, niezwykle trudna lub wręcz niemożliwa do zrealizowania.

– Minister deklaruje położenie stępki w czerwcu, a przecież, żeby była położona, musi być projekt, do tego zatwierdzony przez Polski Rejestr Statków. Czy ten projekt w ogóle istnieje? – powštpiewa Norbert Obrycki, poseł PO. – Załóżmy, że stępkę położš, ale potem będzie ona rdzewieć przez pół roku, zanim ruszy właœciwa budowa. Wštpliwy jest też termin zakończenia budowy okreœlony na 2019. W Chinach mniejsze i prostsze promy buduje się przez 2,5 roku. Skšd taki optymizm, skoro wcišż nie ma stoczni? Wreszcie skšd wezmš spawaczy?

Ostrzej wypowiada się Piotr Misiło, poseł Nowoczesnej.

– Gryfia to bez wštpienia jedna z największych pseudoinwestycyjnych wydmuszek PiS. A sposób myœlenia panów Macierewicza i Morawieckiego o budowie promów dla PŻB czy MON przypomina mi schematy rodem z gierkowskiej polityki PRL – mówi „Rzeczpospolitej". – No i chciałbym też zobaczyć, jakim nadzorem nad procesami inwestycyjnymi w Gryfii wykazała się rada nadzorcza i czy prawdš jest, że z góry założono, że produkcja promów będzie nierentowna, bo to, że taka będzie, wie chyba już każdy szczecinianin.

Kilka dni temu Misiło na posiedzeniu sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Œródlšdowej złożył propozycję, by skierować do NIK wniosek o kontrolę działalnoœci Gryfii. Co ciekawe, komisja – także głosami posłów PiS – przegłosowała pomysł i skierowała do NIK wniosek o kontrolę „Warunków finansowania działalnoœci MRS Gryfia SA oraz zasad akceptacji kontraktów z podmiotami należšcymi bezpoœrednio lub poœrednio do Skarbu Państwa, w szczególnoœci zasad ustalania cen kontraktowych oraz rozstrzygania warunków zawieranych umów".

Zamówienia dla Szczecina

Rzšd Beaty Szydło za wszelkš cenę stara się odbudować przemysł stoczniowy w Szczecinie, w tym postawić na nogi MSR Gryfia, dzięki temu udowodniłby, że krytyka rzšdów PO wobec tej branży była uzasadniona. Gryfii majš też pomóc inne kontrakty. Niedawno stocznia wygrała przetarg na budowę czterech lodołamaczy dla Regionalnego Zarzšdu Gospodarki Wodnej w Gdańsku, pokonujšc tamtejszš Remontowš Shipbuilding SA. Jak się okazało, Gryfia dała dłuższš gwarancję (60 miesięcy wobec 24 od Remontowej) i szybszy czas reakcji serwisu (8 godzin wobec 48), a także cenę – 70 mln zł wobec 73,8 mln zł.

Na tym jednak nie koniec planów stoczniowych. Od pewnego czasu z ust wielu polityków PiS padajš też oœwiadczenia na temat budowy okrętów podwodnych dla polskiej marynarki. Polska planuje w cišgu najbliższych lat pozyskanie trzech konwencjonalnych okrętów. Nie ma jednak w tej sprawie żadnych konkretów. O ich możliwej budowie w Szczecinie wspominał kilka miesięcy temu zarówno szef MON Antoni Macierewicz, jak i wielu posłów PiS. Wg ostatniej deklaracji Bartosza Kownackiego, wiceszefa MON, sprawa ma zostać rozstrzygnięta do końca 2017 roku.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL