Promy tak, ale jak

aktualizacja: 18.05.2017, 23:00
Nie wiadomo, jaka obecnie jest kondycja finansowa stoczni.
Nie wiadomo, jaka obecnie jest kondycja finansowa stoczni.
Foto: Fotorzepa, Dariusz Gorajski

Dwa promy dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, a potem cztery dla Polskiej Żeglugi Morskiej mają powstać w Szczecinie. Wybuduje je stocznia Gryfia.

REDAKCJA POLECA

Najnowszą deklarację złożył niedawno w Szczecinie prezes PiS Jarosław Kaczyński. Według niego Polska Żegluga Morska zamówi w Szczecinie cztery promy. Informację podał podczas wizytacji Szczecińskiego Parku Przemysłowego.

– Tej stoczni nie było, a dzisiaj pracuje już tutaj 1600 pracowników. Oni wracają, Polacy chcą wracać z innych krajów i jest szansa, że w stosunkowo krótkim czasie tutaj znów będzie pracować 4500 osób – mówił prezes PiS.

Najpierw jednak mają powstać od dawna planowane dwa promy dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Umowę na budowę ten kołobrzeski armator podpisał z Morską Stocznią Remontową Gryfia już wiosną tego roku. Minister Gospodarki Morskiej Marek Gróbarczyk deklaruje, że wkrótce ruszy budowa.

– Stępka pod budowę pierwszej z dwóch jednostek zostanie położona 23 czerwca – zapewnił w Szczecinie.

Na tym jednak oficjalne informacje się kończą. Kontrakty są częścią wielkiego planu, jakim jest odbudowa produkcji stoczniowej w Szczecinie. Głównym wykonawcą, a więc i formalną stroną obydwu zamówień ma być Stocznia Remontowa Gryfia SA. To stocznia specjalizująca się od lat w remontach statków. Jednocześnie generująca olbrzymie straty. W 2014 zanotowała 9,5 mln zł straty netto przy 162 mln zł przychodów. W 2015 roku przychody były większe, bo 184 mln zł, ale i większa strata – 17,2 mln zł. W styczniu 2016 roku, a więc kilka miesięcy po wyborach minister Marek Gróbarczyk ogłosił nawet, że stocznia utraciła płynność finansową. Rząd dokonał zmian w zarządzie i radzie nadzorczej, a prokuratura podjęła śledztwo w sprawie wyrządzenia wielkiej szkody majątkowej w stoczni.

Nie wiadomo jednak, jaka obecnie jest kondycja stoczni. Dane są objęte tajemnicą. Ostatnie wyniki – jesienią 2016 roku – podało Ministerstwo Obrony Narodowej na zapytanie jednego z posłów PO. Wiadomo, że półrocze 2016 zamknęło się przychodami 55,5 mln zł i znów stratą, tym razem w wysokości 12,3 mln zł.

Obecnie MRS Gryfia SA należy do funduszu Mars, który jest częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej, a ta z kolei podlega Ministerstwu Obrony Narodowej. W budowie promów Gryfię ma wspierać Szczeciński Park Przemysłowy sp. z o.o., od niedawna także wchodzący w skład grupy Mars.

Choć budowa promów jest pewna i znana od dłuższego czasu – panuje informacyjny chaos. W samej Gryfii nikt nie chce odpowiadać na pytania o szczegóły budowy promów. Przez tydzień zarząd nie znalazł na to czasu. Potwierdził jedynie, że będzie budować promy.

– Proces już trwa, gdyż przygotowywanie dokumentacji jest integralną częścią realizacji kontraktu. Potwierdzamy, że pierwsze prace związane z budową promu dla PŻB rozpoczną się w czerwcu – napisała krótko Sylwia Krawczyk, kierownik biura zarządu. – Do pozostałej części przesłanych pytań nie możemy się odnieść ze względu na dobro firmy i tajemnicę handlową.

Kooperant stoczni – Szczeciński Park Przemysłowy – również nie udzielił informacji na temat budowy, oprócz tej, że odbędzie się na jego terenie. A zamawiający, czyli Polska Żegluga Bałtycka SA?

– Struktura finansowania objęta jest tajemnicą – odpisał jedynie sekretariat zarządu.

POLECAMY

KOMENTARZE