Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Pomorze Zachodnie

Technikum morskie pod banderš ministra

W technikach morskich kształci się np. nawigatorów morskich, mechaników okrętowych, logistyków i informatyków.
Fotolia
Nauka w szkołach kształcšcych m.in. do pracy na morzu daje duże szanse na zatrudnienie. Ministerstwo Gospodarki chce przejšć od samorzšdów te placówki.

Na Pomorzu Zachodnim działajš cztery technika morskie: w Szczecinie, Œwinoujœciu, Kołobrzegu, Darłowie. Ich organem prowadzšcym jest albo miasto jak w Szczecinie czy Œwinoujœciu, albo powiat w przypadku Kołobrzegu czy Darłowa.

Pracy nie brakuje

Szkoły morskie, sš popularne wœród młodzieży. – Kierunki morskie cieszš się zainteresowaniem młodzieży, ponieważ jesteœmy jedynš œredniš szkołš w Polsce kształcšcš na poziomie operacyjnym żeglugi międzynarodowej, zgodnie z wymogami międzynarodowej Konwencji SCTW. Daje to możliwoœć naszym absolwentom uzyskania stopni oficerskich, po ukończeniu szkoły i odbyciu nadzorowanej praktyki morskiej – tłumaczy Marzena Baranowska, dyrektor Zespołu Szkół Morskich w Œwinoujœciu. Absolwenci nie majš problemu ze znalezieniem pracy. Przez 50 lat działalnoœci placówkę ukończyło 11 tys. osób.

– Przynoszš też oni realne korzyœci polskiej gospodarce, ze względu na to, że sš dobrze opłacani, a swoje zarobki przeznaczajš na utrzymanie rodzin w Polsce – tłumaczy dyr. Baranowska.

Jak mówi Andrzej Œwieboda z Biura Zachodniopomorskiego Obserwatorium Rynku Pracy, zapotrzebowanie na specjalistów w sektorze gospodarki morskiej i œródlšdowej występuje i jest znaczšce. W głównej mierze dotyczy miast, w których funkcjonujš największe w województwie zachodniopomorskim porty morskie i rzeczne, gdzie branża morska jest najbardziej rozwinięta, czyli Szczecina, Œwinoujœcia, Kołobrzegu – tłumaczy ekspert. I dodaje, że w Szczecinie na marynarzy, pracowników obsługi statków i portów prognozowana w tym roku relacja między dostępnš siłš roboczš a zapotrzebowaniem na pracowników wykazuje równowagę. Podobnie jest w powiecie kołobrzeskim, ale już w Œwinoujœciu jest deficyt osób poszukujšcych pracy w tych zawodach. Z kolei w Szczecinie, jak i w Œwinoujœciu brakuje chętnych do podjęcia pracy monterów konstrukcji metalowych.

Plany przejęcia

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Œródlšdowej chce przejšć cztery technika morskie z Zachodniopomorskiego. Na razie tylko władze Œwinoujœcia zdecydowały się na przekazanie placówki.

Szkoła ma przejœć pod zarzšd ministerstwa od stycznia 2018 roku. – Planujemy rozwój zdolnoœci dydaktycznych w zakresie kształcenia w zawodach dla gospodarki morskiej. Bliska współpraca z pracodawcami pozwoli na dopasowanie kształcenia do potrzeb rynku pracy, a w przypadku korzystnych opinii w stosunku do zawodów dla gospodarki morskiej będš otwierane nowe klasy w danym zawodzie – zapowiada resort gospodarki morskiej.

– Przepisy umożliwiajš ministrowi zakładanie i prowadzenie publicznych szkół morskich, szkół żeglugi œródlšdowej – tłumaczy biuro prasowe ministerstwa. Prowadzenia przez ministrów szkół tzw. resortowych nie jest czymœ nowym, a w przypadku szkół morskich jest jedynie powrotem do dobrych tradycji. Ponadto wiele stowarzyszeń oraz organizacji pożytku publicznego sygnalizowało powrót do tradycji morskich szkół resortowych, nadzorowanych bezpoœrednio przez właœciwego ministra – tłumaczy ministerstwo.

Œwinoujœcie się zgadza

Prowadzono konsultację z samorzšdami na temat przejęcia techników morskich. I tylko władze Œwinoujœcia się na to zdecydowały. Chcš przekazać ministerstwu istniejšcy od 1960 roku Zespół Szkół Morskich, gdzie w technikum kształci się nawigatorów morskich, mechaników okrętowych, logistyków i informatyków, a w szkole zawodowej – mechaników monterów maszyn i urzšdzeń. Robert Karelus, rzecznik prezydenta Œwinoujœcia, przypomina, że organem prowadzšcym Zespołu Szkół Morskich od poczštku powstania było Ministerstwo Gospodarki Morskiej. – Dopiero w 1999 roku szkołę przejšł samorzšd, ale nadal jednak ministerstwo pełniło nadzór nad placówkš, przeprowadzało audyty potwierdzajšce zgodnoœć kształcenia z wymaganiami międzynarodowej konwencji STCW. Teraz będzie to nadzór bezpoœredni także, jeœli chodzi o nakłady finansowe na działalnoœć edukacyjnš zwišzanš chociażby z zakupem niezbędnego sprzętu do kształcenia przyszłych kadr, ale i w pozostałym zakresie – dodaje Robert Karelus. Podkreœla, że przejęcie placówki przez ministerstwo to przede wszystkim podniesienie jej prestiżu do stopnia państwowej szkoły resortowej. – Myœlę, że z korzyœciš tak dla uczniów, jak i miasta. Dla samego samorzšdu przejęcie oznacza również możliwoœć wydatkowania większych œrodków na pozostałe placówki edukacyjne w mieœcie: żłobki, przedszkola, szkoły podstawowe i ponadpodstawowe – tłumaczy Robert Karelus.

Kołobrzeg i Szczecin sš przeciw

Dlaczego inne samorzšdy nie chcš pozbyć się techników morskich? Tomasz Tamborski, starosta kołobrzeski mówi, że istniejšcy Zespół Szkół Morskich w Kołobrzegu w tym roku obchodzi swoje 50-lecie. – Szkoła Morska jest jednš z najbardziej rozpoznawalnych szkół nie tylko w powiecie kołobrzeskim, ale również na mapie Polski. Cišgle zmieniamy i poszerzamy ofertę dydaktycznš. Inwestujemy również w infrastrukturę szkolnš i zaplecze socjalne dla młodzieży. W zwišzku z tym nie jesteœmy zainteresowani przekazaniem naszej placówki komukolwiek – tłumaczy. A Marta Kufel z biura prasowego szczecińskiego ratusza dodaje, że od momentu rozpoczęcia działalnoœci Technikum Morskiego w 2007 roku, z każdym rokiem roœnie zainteresowanie absolwentów gimnazjum kształceniem w tej szkole, szczególnie w zawodach morskich, tj. technik nawigator morski, technik mechanik okrętowy i technik budownictwa okrętowego. – Ten sukces jest wynikiem współpracy szkoły z przedsiębiorcami skupionymi wokół Zachodniopomorskiego Klastra Morskiego oraz nawišzaniem współpracy z Akademiš Morskš w Szczecinie – wylicza urzędniczka. Zdradza, że miasto na ten moment nie ma żadnych oficjalnych informacji dotyczšcych przejęcia szkoły przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Œródlšdowej.

Tymczasem resort zapowiada, że w przypadku przejęcia szkoły nie planuje wprowadzania zmian w jej strukturach kadrowych czy infrastrukturalnych na niekorzyœć placówki. Zapewnia też, że samo przejęcie szkoły nie będzie generowało dodatkowych kosztów, bo będzie odbywało się na podstawie porozumienia pomiędzy ministrem a organem prowadzšcym danš szkołę, a ewentualne przejmowanie będzie dotyczyć również mienia szkoły.

- Częœć subwencji, która trafi do samorzšdu na danš szkołę, zostanie zamieniona na dotację przekazywanš bezpoœrednio od ministra dla tej szkoły. Takie rozwišzanie daje gwarancję na przekazywanie całoœci należnych œrodków dla danej szkoły – tłumaczy resort.

masz pytanie, wyœlij e-mail do autorki: j.blikowska@rp.pl

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL