Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Życie Pomorza Zachodniego

Wojenna autostrada

Michał Stankiewicz
materiały prasowe
Dosłownie kilkanaœcie dni temu rozpoczęła się przebudowa drogi wojewódzkiej nr 142. Wyremontowany zostanie jej 20-kilometrowy odcinek – od Szczecina, a dokładniej skrzyżowania z drogš S3, do skrzyżowania z drogš nr 106 w Łęczycy.

Przy okazji rozebrane zostanš dwa nieczynne wiadukty, a szeœć innych przejdzie remont. Przebudowa ma się zakończyć po wakacjach 2018 roku.

Dla niewtajemniczonych taka informacja brzmi doœć banalnie, wręcz nudno. Bo kogo, poza mieszkańcami regionu, może obchodzić remont wojewódzkiej drogi? Tymczasem to remont szczególny. Nie tylko ze względu na technikę, jaka zostanie zastosowana, czyli tzw. rubblizing, polegajšcy na rozkruszaniu betonowych płyt i wykorzystywaniu ich do budowy nowej drogi, ale przede wszystkim historię. Owe betonowe płyty były kładzione jeszcze w nazistowskich Niemczech w latach 30. Od Berlina na wschód. A gdy Polska nie pozwoliła Hitlerowi układać ich dalej we wschodnim kierunku, to wybuchła II wojna œwiatowa. Oczywiœcie bardzo mocno upraszczam, ale faktem jest, że to jest właœnie fragment tej samej słynnej drogi, która w zamyœle Hitlera miała połšczyć Berlin z Królewcem (dzisiaj Kaliningradem). Berlinka, jak jš potocznie nazywano, powstała w zamysłach niemieckich planistów tuż po dojœciu Hitlera do władzy. Wymyœlajšc wielki plan budowy autostrad, widziano w nich nie tylko usprawnienie komunikacji cywilnej, ale i sprawne przemieszczanie wojsk. A także element walki z biedš, bo wielkie roboty publiczne nakręcały koniunkturę. Berlinka miała mieć ponad 500 km długoœci. Jako pierwszy, i to kompletny, powstał odcinek od Berlina do Szczecina. 112 km dwujezdniowej autostrady było gotowe już w 1936 roku. Rok póŸniej oddano do użytku fragment od Królewca do Elblšga, ale tylko jednojezdniowy. Potem prace zwolniły, a Niemcy zaczęli się domagać od Polski zgody na budowę autostrady na polskich ziemiach. W trakcie okupacji budowę kontynuowano, choć w dużo wolniejszym tempie. Kolejny odcinek wraz z infrastrukturš powstał od Szczecina do Chociwla.

Berlinka przetrwała wojnę. Co więcej, jej nawierzchnia praktycznie bez zmian służyła następne kilkadziesišt lat. Zarówno po stronie niemieckiej, jak i polskiej. Fragment elblšski wyremontowano po 1990 roku. Koło Szczecina do dzisiaj używane sš oryginalne odcinki. Jeden, niezwykle krótki, na obwodnicy miasta i potem ten najdłuższy, niezwykle malowniczo położony. Łatwo go rozpoznać: betonowe płyty oraz zbudowane z czerwonej cegły wiadukty. Niektóre nieczynne i poroœnięte drzewami. Ostatni raz jechałem Berlinkš niecały miesišc temu, jak zwykle zastanawiajšc się nie tylko nad jej historycznš rolš, ale i fenomenem jej trwałoœci. Stosunkowo mało używana, ale niezwykle mocna i równa przez lata służyła jako fragment tzw. alternatywnej trasy pomiędzy Szczecinem a Trójmiastem. Dzięki długim, prostym i łagodnym łukom specyficznym dla autostrad zawsze zaskakiwała kierowców, że tak szybko można jš przejechać. Jak się okazało, był to mój ostatni przejazd. Pozostaje zatem mieć nadzieję, że nowe nawierzchnie wytrzymajš choć połowę tego, co oryginalna berlinka.

I jeszcze jedna refleksja. Dokładnie w tym samym czasie ruszyły prace przy nieporównywalnie większej inwestycji, tj. budowie drogi S6 pomiędzy Szczecinem a Koszalinem. Już teraz w wielu miejscach pojawiły się utrudnienia w ruchu i ograniczenia prędkoœci. Budowa ma się zakończyć za dwa lata. To dobra wiadomoœć, choć szkoda, że obydwie trasy sš budowane w tym samym czasie. Nawierzchnia na alternatywnej berlince pewnie wytrzymałaby jeszcze te dwa lata. Przecież zbliża się dopiero do osiemdziesištki.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL