Koordynacja działań w regionach

aktualizacja: 25.10.2016, 12:00

Jeśli małe i średnie miasta chcą się dalej rozwijać, muszą poradzić sobie z szeregiem problemów.

REDAKCJA POLECA
25.10.2016
Silna pozycja w kraju i Europie
25.10.2016
Rynek ekologiczny nabiera rozpędu nad Wisłą
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

 

 

Głównymi wyzwaniami, jakie stoją przed samorządowcami, są walka z problemami demograficznymi, przyciągnięcie inwestycji oraz efektywne wydatkowanie środków unijnych.

O tym, jak tym wyzwaniom sprostać, dyskutowali goście Kongresu Samorządowego w Opolu. Patronem medialnym Kongresu była „Rzeczpospolita Życie Regionów".

Do udziału w wydarzeniu zaproszono 500 gości z całego kraju. Wśród nich byli samorządowcy, politycy, przedstawiciele świata biznesu i nauki, którzy przez dwa dni debatowali nad różnymi aspektami rozwoju samorządów i państwa.

Podczas Kongresu poruszono tematykę edukacji i nauki, rozwoju gospodarczego, a także rozwoju małych i średnich miast. Udało się również zwrócić uwagę na pewne sprawy dotyczące Opola i regionu.

Za mało ludzi

Podczas debaty „Rozwój małych i średnich miast" eksperci zastanawiali się, jak wykorzystać potencjał drzemiący w regionach. Jak zwrócił uwagę Adam Hamryszczak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, do 2050 roku według prognoz miastom powiatowym ubędzie aż 3 mln mieszkańców, czyli niemal jedna czwarta z obecnej liczby

– To co najbardziej boli, to fakt, że te ośrodki opuszczają głównie osoby młode i bardzo kreatywne – ubolewał wiceminister. Dlatego, jak mówił, rząd podjął działania wyhamowujące ten niekorzystny proces.

– Program 500+, pilotażowy projekt Mieszkanie+ czy skierowany do przedsiębiorców program Start in Poland to dopiero początek długiej drogi do zatrzymania mieszkańców – mówił. – To oczywiście nie wszystko. W naszej strategii stawiamy na rozwój polskiej gospodarki, polskich przedsiębiorców i polskiej myśli technologicznej. To wszystko przyniesie efekty, ale dopiero w długim horyzoncie – podkreślił Hamryszczak.

Zdaniem Arkadiusza Wiśniewskiego, prezydenta Opola, rządowe programy wprost nie rozwiązują problemów depopulacji miast, ale w jakiejś części złagodzą te tendencje.

– Jako miasto i region bardzo mocno odczuwamy depopulację. W 2050 roku Opolszczyzna, która ma obecnie 1 mln mieszkańców, będzie miała 700 tys. To ogromna skala degradacji – wskazywał Wiśniewski.

Marcin Mazuryk, wicedyrektor departamentu administracji publicznej w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji uważa, że jednym z rozwiązań demograficznych problemów samorządów może być przyciągnięcie imigrantów z Ukrainy.

– Ukraińców jest coraz więcej i odnajdują się na rynku pracy w coraz bardziej wyspecjalizowanych branżach. Od pewnego czasu prowadzona jest polityka dająca im stosunkowo łatwy dostęp do rynku pracy – mówił Mazuryk.

Kamil Czyż z Urzędu Miasta Rzeszowa wskazywał, że stolica Podkarpacia jako jedno z nielicznych miast rośnie pod względem ludności. – To zasługa nie tylko atrakcyjności miasta i jego rynku pracy, ale też przyłączania sąsiednich gmin w granice Rzeszowa – mówił.

Integracja gmin

Na łączenie samorządów jako skuteczną metodę w walce z depopulacją wskazywał także prof. Czesław Osękowski, kierownik Zakładu Historii Najnowszej na Uniwersytecie Zielonogórskim.

– Udało się doprowadzić do połączenia Zielonej Góry z sąsiednią otaczającą miasto gminą, co pozwoliło złagodzić sytuację demograficzną – wskazywał. To także rozwiązuje problem, jakim jest suburbanizacja – czyli ucieczka mieszańców większych miast do otaczających gmin.

Ta ludność sąsiadujących gmin nadal korzysta z infrastruktury dużego ośrodka. W efekcie miasto musi utrzymywać ową infrastrukturę, lecz nie dostaje na to pieniędzy z podatków, które są odprowadzane w sąsiednich gminach.

Arkadiusz Wiśniewski podkreślił, że ten problem dotyczy wszystkich większych miast. Jego zdaniem to problem także dla tych mniejszych miejscowości.

– Te miasteczka zyskują nowych mieszkańców, ale nie potrafią spełnić ich oczekiwań. Rodzą się dwie konfliktowe grupy – lokalni rdzenni mieszkańcy i przybysze. Ponadto miasta się bardzo rozciągają, bowiem chcąc zapewnić odpowiednią komunikację z tymi gminami muszą wydłużać linie. Rozwiązaniem jest podniesienie samej jakości życia w mieście jak choćby rozwinięcie terenów zielonych – uważa prezydent Opola.

Paneliści zgodzili się, że często granice samorządów były utrudnieniem w gospodarowaniu terenem, który de facto stanowił jeden wspólny organizm, dlatego i w tym wypadku łączenie samorządów to dobry kierunek.

Ważne inwestycje

Adam Hamryszczak podkreślał, że jako kraj jesteśmy atrakcyjni dla inwestorów zagranicznych. Ważne, aby o tę atrakcyjność dbały też samorządy.

– W regionalnych programach operacyjnych są środki choćby na uzbrajanie terenów inwestycyjnych, tworzenie inkubatorów przedsiębiorczości czy centrów biznesu. Nie mniej istotne są strefy ekonomiczne i ulgi podatkowe – mówił wiceminister. – Warto również wykorzystać środki na promocję gospodarczą regionu – dodał.

Kamil Czyż wskazywał na drogę, jaką obrał Rzeszów, aby przyciągnąć inwestorów. Samorząd w porozumieniu ze szkołami średnimi i wyższymi stworzył sprofilowane klasy i zamawiane kierunki kształcące specjalistów np. dla branży lotniczej.

– Dzięki temu udało się przyciągnąć firmy, które widziały, że nie będą miały na miejscu problemów kadrowych – tłumaczył.

Niezwykle istotne jest też umiejętne i efektywne wykorzystanie środków unijnych.

Zdaniem Adama Hamryszczaka, aby je dobrze spożytkować warto sięgnąć po formułę Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych, która pozwala na wyjście poza sztywne granice administracyjne jednostek samorządowych.

Marcin Mazuryk, zwrócił uwagę, że poprawa efektywności to także rola dla wszelkich instytucji kontrolujących poprawność wydatkowania tych środków.

Paneliści zgodzili się, że aby racjonalnie wydawać ważna jest wspólna wizja rozwoju miasta i zaangażowanie wszystkich grup interesariuszy.

Eksperci martwili się też, co będzie, gdy strumień unijnych pieniędzy skończy się po 2020 roku. Jak wskazywali, zdolności inwestycyjne samorządów są w dużej mierze oparte o te pieniądze.

POLECAMY

KOMENTARZE