Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opolszczyzna

Koordynacja działań w regionach

W debacie wzięli udział samorzšdowcy, politycy i przedstawiciele nauki. Od lewej: Mateusz Pawlak, dziennikarz „Rz”, Czesław Osękowski, kierownik Zakładu Historii Najnowszej na Uniwersytecie Zielonogórskim, Adam Hamryszczak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, Arkadiusz Wiœniewski, prezydent Opola, Kamil Czyż z Urzędu Miasta Rzeszowa i Marcin Mazuryk, wicedyrektor departamentu administracji publicznej w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji
Rzeczpospolita/Agnieszka
Jeœli małe i œrednie miasta chcš się dalej rozwijać, muszš poradzić sobie z szeregiem problemów.

 

 

Głównymi wyzwaniami, jakie stojš przed samorzšdowcami, sš walka z problemami demograficznymi, przycišgnięcie inwestycji oraz efektywne wydatkowanie œrodków unijnych.

O tym, jak tym wyzwaniom sprostać, dyskutowali goœcie Kongresu Samorzšdowego w Opolu. Patronem medialnym Kongresu była „Rzeczpospolita Życie Regionów".

Do udziału w wydarzeniu zaproszono 500 goœci z całego kraju. Wœród nich byli samorzšdowcy, politycy, przedstawiciele œwiata biznesu i nauki, którzy przez dwa dni debatowali nad różnymi aspektami rozwoju samorzšdów i państwa.

Podczas Kongresu poruszono tematykę edukacji i nauki, rozwoju gospodarczego, a także rozwoju małych i œrednich miast. Udało się również zwrócić uwagę na pewne sprawy dotyczšce Opola i regionu.

Za mało ludzi

Podczas debaty „Rozwój małych i œrednich miast" eksperci zastanawiali się, jak wykorzystać potencjał drzemišcy w regionach. Jak zwrócił uwagę Adam Hamryszczak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, do 2050 roku według prognoz miastom powiatowym ubędzie aż 3 mln mieszkańców, czyli niemal jedna czwarta z obecnej liczby

– To co najbardziej boli, to fakt, że te oœrodki opuszczajš głównie osoby młode i bardzo kreatywne – ubolewał wiceminister. Dlatego, jak mówił, rzšd podjšł działania wyhamowujšce ten niekorzystny proces.

– Program 500+, pilotażowy projekt Mieszkanie+ czy skierowany do przedsiębiorców program Start in Poland to dopiero poczštek długiej drogi do zatrzymania mieszkańców – mówił. – To oczywiœcie nie wszystko. W naszej strategii stawiamy na rozwój polskiej gospodarki, polskich przedsiębiorców i polskiej myœli technologicznej. To wszystko przyniesie efekty, ale dopiero w długim horyzoncie – podkreœlił Hamryszczak.

Zdaniem Arkadiusza Wiœniewskiego, prezydenta Opola, rzšdowe programy wprost nie rozwišzujš problemów depopulacji miast, ale w jakiejœ częœci złagodzš te tendencje.

– Jako miasto i region bardzo mocno odczuwamy depopulację. W 2050 roku Opolszczyzna, która ma obecnie 1 mln mieszkańców, będzie miała 700 tys. To ogromna skala degradacji – wskazywał Wiœniewski.

Marcin Mazuryk, wicedyrektor departamentu administracji publicznej w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji uważa, że jednym z rozwišzań demograficznych problemów samorzšdów może być przycišgnięcie imigrantów z Ukrainy.

– Ukraińców jest coraz więcej i odnajdujš się na rynku pracy w coraz bardziej wyspecjalizowanych branżach. Od pewnego czasu prowadzona jest polityka dajšca im stosunkowo łatwy dostęp do rynku pracy – mówił Mazuryk.

Kamil Czyż z Urzędu Miasta Rzeszowa wskazywał, że stolica Podkarpacia jako jedno z nielicznych miast roœnie pod względem ludnoœci. – To zasługa nie tylko atrakcyjnoœci miasta i jego rynku pracy, ale też przyłšczania sšsiednich gmin w granice Rzeszowa – mówił.

Integracja gmin

Na łšczenie samorzšdów jako skutecznš metodę w walce z depopulacjš wskazywał także prof. Czesław Osękowski, kierownik Zakładu Historii Najnowszej na Uniwersytecie Zielonogórskim.

– Udało się doprowadzić do połšczenia Zielonej Góry z sšsiedniš otaczajšcš miasto gminš, co pozwoliło złagodzić sytuację demograficznš – wskazywał. To także rozwišzuje problem, jakim jest suburbanizacja – czyli ucieczka mieszańców większych miast do otaczajšcych gmin.

Ta ludnoœć sšsiadujšcych gmin nadal korzysta z infrastruktury dużego oœrodka. W efekcie miasto musi utrzymywać owš infrastrukturę, lecz nie dostaje na to pieniędzy z podatków, które sš odprowadzane w sšsiednich gminach.

Arkadiusz Wiœniewski podkreœlił, że ten problem dotyczy wszystkich większych miast. Jego zdaniem to problem także dla tych mniejszych miejscowoœci.

– Te miasteczka zyskujš nowych mieszkańców, ale nie potrafiš spełnić ich oczekiwań. Rodzš się dwie konfliktowe grupy – lokalni rdzenni mieszkańcy i przybysze. Ponadto miasta się bardzo rozcišgajš, bowiem chcšc zapewnić odpowiedniš komunikację z tymi gminami muszš wydłużać linie. Rozwišzaniem jest podniesienie samej jakoœci życia w mieœcie jak choćby rozwinięcie terenów zielonych – uważa prezydent Opola.

Paneliœci zgodzili się, że często granice samorzšdów były utrudnieniem w gospodarowaniu terenem, który de facto stanowił jeden wspólny organizm, dlatego i w tym wypadku łšczenie samorzšdów to dobry kierunek.

Ważne inwestycje

Adam Hamryszczak podkreœlał, że jako kraj jesteœmy atrakcyjni dla inwestorów zagranicznych. Ważne, aby o tę atrakcyjnoœć dbały też samorzšdy.

– W regionalnych programach operacyjnych sš œrodki choćby na uzbrajanie terenów inwestycyjnych, tworzenie inkubatorów przedsiębiorczoœci czy centrów biznesu. Nie mniej istotne sš strefy ekonomiczne i ulgi podatkowe – mówił wiceminister. – Warto również wykorzystać œrodki na promocję gospodarczš regionu – dodał.

Kamil Czyż wskazywał na drogę, jakš obrał Rzeszów, aby przycišgnšć inwestorów. Samorzšd w porozumieniu ze szkołami œrednimi i wyższymi stworzył sprofilowane klasy i zamawiane kierunki kształcšce specjalistów np. dla branży lotniczej.

– Dzięki temu udało się przycišgnšć firmy, które widziały, że nie będš miały na miejscu problemów kadrowych – tłumaczył.

Niezwykle istotne jest też umiejętne i efektywne wykorzystanie œrodków unijnych.

Zdaniem Adama Hamryszczaka, aby je dobrze spożytkować warto sięgnšć po formułę Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych, która pozwala na wyjœcie poza sztywne granice administracyjne jednostek samorzšdowych.

Marcin Mazuryk, zwrócił uwagę, że poprawa efektywnoœci to także rola dla wszelkich instytucji kontrolujšcych poprawnoœć wydatkowania tych œrodków.

Paneliœci zgodzili się, że aby racjonalnie wydawać ważna jest wspólna wizja rozwoju miasta i zaangażowanie wszystkich grup interesariuszy.

Eksperci martwili się też, co będzie, gdy strumień unijnych pieniędzy skończy się po 2020 roku. Jak wskazywali, zdolnoœci inwestycyjne samorzšdów sš w dużej mierze oparte o te pienišdze.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL