Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opolszczyzna

Koledzy z opolskiego boiska

Stefan Szczepłek
Fotorzepa / Darek Golik
Przeprowadzajšc wywiad z Antonim Piechniczkiem, wróciłem myœlami do czasów, w których do Opola jeŸdziło się jak do futbolowej metropolii, gdzie w dodatku zawsze czekali życzliwi koledzy.

W drugiej połowie lat 70. dzięki Odrze Opole piłkarsko nie było gorsze od Górnego Œlšska. Nieprzypadkowo też to koledzy z Opola wymyœlili halowe mistrzostwa Polski dziennikarzy.

JeŸdziliœmy tam od roku 1977. Pierwszy turniej odbył się w Hali Gwardii, niedaleko dworca kolejowego. Kolejne, już w Okršglaku. Mieszkaliœmy w położonym obok Hotelu Olimpijskim, gdzie przez trzy dni brataliœmy się, zapominajšc, że na co dzień jesteœmy kibicami Odry, Legii, Wisły, Lecha, Ruchu czy Górnika. Jak to obiektywni dziennikarze o œredniej wieku 30 lat, którzy mimo że pijš już piwo, jeszcze czasami zapominajš, że pora wyskoczyć z krótkich spodenek. Nie zapominali tylko koledzy z Poznania, przestrzegajšcy sportowego trybu życia, co czasami prowadziło ich do sukcesu. Oni wygrywali w latach parzystych, a my, czyli Warszawa – w nieparzystych.

Chłopaki z Opola stanowiły zwykle trzeciš siłę i biły się o bršzowy medal z Krakowem lub Katowicami. Oczywiœcie wynik był ważny, ale jeszcze ważniejsze, że kwitło życie towarzyskie, o co dziœ w dziennikarstwie trudno. Recepcjonistki z Olimpijskiego dobrze nas znały i przymykały oko na skargi goœci, że w jakimœ pokoju o pierwszej w nocy jest zbyt głoœno. Przenosiliœmy się więc do goœcinnych opolskich prywatnych mieszkań. Nie mieliœmy tylko odwagi iœć do Antka Piechniczka, więc on wychodził do nas. Jak wiadomo, stadion Odry znajduje się blisko Okršglaka i Hotelu Olimpijskiego, więc spotykaliœmy się i tam. Gospodarzem był ówczesny dyrektor klubu, a póŸniej znany trener podnoszenia ciężarów Ryszard Szewczyk.

Opolscy dziennikarze sportowi mieli w Polsce mocnš pozycję. Pracownikiem Polskiego Radia i korespondentem „Przeglšdu Sportowego" był przez 40 lat (!) legendarny Wincenty Soppa. Zaczynał jeszcze przed wojnš. Kiedy go poznałem, był już w bardzo poważnym wieku i zmagał się z postępujšcš chorobš oczu. W Polskim Radiu Opole zastšpił go Stanisław Puzyna. W roli korespondenta „Przeglšdu Sportowego" – Ryszard Szyngiel.

Ta dwójka wraz z szefem działu sportowego „Trybuny Opolskiej" Juliuszem Steckim stanowiła trzon opolskiej drużyny dziennikarskiej, bioršcej udział w mistrzostwach i grywajšcej sobie na co dzień jako FC Kapsel (my w Warszawie mieliœmy FC Publikator). Rysiek Szyngiel był pierwszoligowym piłkarzem Odry. Tylko dlatego rozegrał niewiele meczów, że na jego pozycji œrodkowego napastnika byli w tym samym czasie Engelbert Jarek i Norbert Gajda. Julek Stecki bronił dziennikarskiej bramki jeszcze po 50. urodzinach. To on wymyœlił mistrzostwa Polski weteranów, które od roku 1983 odbywajš się w Byczynie.

Przyjeżdżaliœmy z Warszawy na kilka godzin, żeby pograć z kolegami na stadionie Odry przy œwietle elektrycznym lub w Tarnowie Opolskim, pogadać, wypić piwo i wrócić do domu. Mecze sędziował nam Zbigniew Strociak, były zawodnik Odry w piłkę i hokeja, sędzia międzynarodowy. Kiedy pada nazwa „Opole" – widzę tamte prawdziwe ligowe i nasze amatorskie mecze, tłumy na stadionie, mniejsze w hali i wielkie mieszkanie Antoniego Piechniczka, po którym można było jeŸdzić rowerem.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL