Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Mazowsze

Rozmowa z prezesem Polonii, Jerzym Engelem, na temat budowy stadionu

Jerzy Engel
Fotorzepa / Guz Rafał
Nie spodziewałem się, że trzeba mieć aż tyle zgód i przychylnoœci osób, by w ogóle usišœć do rozmów o inwestycji – mówi Jerzy Engel, prezes Polonii.

Rz: O budowie nowego stadionu Polonii mówi się od roku, ale konkretów wcišż brakuje. Na jakim etapie dziœ jest planowana inwestycja?

Jerzy Engel: Czekamy na dwie kluczowe decyzje ze strony miasta. Po pierwsze, by ratusz zgodził się oddać spółce działkę, na której stoi stadion, w wieloletniš dzierżawę. A po drugie, by rada miejska i wszystkie wydziały oraz komórki wyraziły zgodę, by taka inwestycja mogła w ogóle powstać. Miejski samorzšd powołał specjalnš komisję, ale procedury sš skomplikowane. Sam nie spodziewałem się, że trzeba mieć aż tyle zgód i przychylnoœci osób, by w ogóle usišœć do rozmów o takiej inwestycji. My jesteœmy do takich rozmów gotowi..

A miasto?

Widać przychylnoœć, ale biurokracja jest spora. Tereny Polonii to przedsionek Nowego Miasta, każde zmiany wymagajš zgody konserwatorów i architektów. Musimy mieć ich zgodę.

2020 rok to realny termin?

Chciałbym, ale z powodu cišgnšcych się procedur straciliœmy osiem miesięcy. Chciałbym, byœmy do końca roku stali się dzierżawcami tego terenu, to absolutnie kluczowa kwestia. Bez tego klub nie ma szansy na dalsze istnienie, bo obecnie stadion przy Konwiktorskiej generuje same straty – nie tylko dla spółki, ale przede wszystkim dla miasta. Utrzymanie seniorskiej drużyny na tym obiekcie kosztuje nas bardzo dużo, dłużej możemy tego nie wytrzymać. Płacimy za wszystko. Nawet za pokój, w którym właœnie rozmawiamy.

Ile Polonię kosztuje wynajęcie stadionu na mecz? 10 tysięcy?

Zdecydowanie więcej. Dlatego boli mnie, gdy media opowiadajš o jakichœ obietnicach... W sprawie budowy stadionu wykonujemy benedyktyńskš pracę. Proszę sobie wyobrazić: komisja, która zajmuje się inwestycjš, ma kilka podkomisji, a każda z nich zwraca się do wydziałów po odpowiednie dokumenty. Odpowiedzi mogš przyjœć od razu, ale równie dobrze i po trzech miesišcach. To olbrzymi projekt i wymaga ogromu pracy. Zaznaczę, że to projekt prospołeczny, który dla Warszawy może przynieœć same korzyœci. Miasto nie dołoży do stadionu ani złotówki, a będzie on generował same zyski – firmy, które tak jak my będš dzierżawić obiekt, będš płacić podatki, a do tego stworzš tysišc miejsc pracy dla warszawiaków. Nie mówię już o rozwoju klubu, który powinien być dla miasta priorytetem. Bez rozwoju infrastrukturalnego nie będzie sportowego. Najlepiej, gdyby oddanie nowego obiektu zbiegło się z awansem Polonii do ekstraklasy.

Czy projekt nowego stadionu wyglšda tak samo, jak przed rokiem, gdy prezentował go pan na konferencji?

Podobnie. Jest osadzony w tych samych realiach, ale narysowany w nieco inny sposób. Musieliœmy dostosować projekt do obostrzeń architektonicznych, które obowišzujš na tym terenie.

W projekcie wcišż narysowany jest biurowiec?

W projekcie tak, ale musimy jeszcze dostać zgodę, by taki budynek mógł tu stanšć. Przecież inwestor będzie chciał odzyskać jakoœ pienišdze, które włoży w budowę stadionu.

Miasto zna inwestora?

Nie i nie jest tym zainteresowane. Dla miasta partnerem jest Polonia Warszawa SA i to ona rozmawia z partnerami biznesowymi, a nie miejskie władze.

Może pan zdradzić nazwę inwestora? Mówiło się, że jest nim Griffin Real Estate.

Nie zdradzę, bo nie ma takiej potrzeby. By inwestor mógł się ujawnić, potrzebujemy zabezpieczyć kwestie formalne. Dla nas jest ważne, że zadeklarował nie tylko sfinansowanie budowy, ale i pomoc w rozwoju zespołu. Większoœć kandydatów chciała tylko budować, ale nas to nie zadowalało. Po wielu, wielu próbach znaleŸliœmy takiego inwestora, który będzie dla nas partnerem w wielu innych kwestiach. To poważni ludzie, znajš realia. Daliœmy sobie trzy lata na zakończenie dokumentacji i procedur umożliwiajšcych rozpoczęcie budowy.

Jak wyglšdajš finanse Polonii? Większoœć sponsorów podpisała z klubem roczne umowy.

Zgodziliœmy się na to, bo wiedzieliœmy, że w nowym sezonie będziemy szukać jeszcze mocniejszych i bogatszych sponsorów. Gra w II lidze będzie nas kosztować niemal tyle samo, jakbyœmy grali na zapleczu ekstraklasy. Dlatego na nowy sezon musimy zwiększyć budżet.

O ile?

Będzie odrobinę wyższy niż w poprzednim sezonie.

A udało się zebrać 3 mln złotych, które pan zakładał?

Tak, za co dziękuję akcjonariuszom, sponsorom i partnerom biznesowym, którzy uwierzyli w odbudowę Polonii. Teraz jesteœmy o krok od zabezpieczenia nieco wyższej sumy.

Czy E Toto pozostanie sponsorem strategicznym Polonii?

Nie mogę ani potwierdzić, ani zaprzeczyć.

Czy spółka akcyjna będzie emitować kolejne akcje? Dotychczas było to główne Ÿródło jej utrzymania.

Tak, bo chcš ich nasi partnerzy i nowi inwestorzy, którzy do tej pory przyglšdali się, czekali na moment, a teraz do naszego projektu się przekonali.

Nie powiodła się misja Roberta Góralczyka, który został zatrudniony, by pogodzić kibiców klubu. Z nie wszystkimi Polonii po drodze, mam na myœli głównie fanów ze stowarzyszenia Wielka Polonia.

Jest wręcz odwrotnie. Misja się udała, kibiców jest coraz więcej, a z częœciš członków Wielkiej Polonii współpracujemy w ramach spółki. Kibice pomagajš nam przy organizacji meczu, sš wolontariuszami. Nie ma między nami podziałów. Formalnie jest kilka stowarzyszeń, ale dla nas to nie ma znaczenia. Jeœli ktoœ chce z nami współpracować i prezentuje odpowiedni poziom, to jesteœmy otwarci.

Jak układa się współpraca Polonii SA z MKS?

Mamy umowę partnerskš. MKS zabezpiecza nas, jeœli chodzi o zespoły młodzieżowe, a to warunek licencji. W zamian my co miesišc pomagamy MKS finansowo. Mamy też opcję pierwokupu w przypadku, gdy któryœ z młodych zawodników MKS-u szczególnie nam się spodoba, mamy ustalone konkretne stawki za transfery. Tym bardziej było nam przykro, gdy zimš odeszli od nas najlepsi juniorzy, kosztowało nas to sporo punktów.

Do zarzšdu spółki weszła nowa osoba.

Tak. Postanowiliœmy zaprosić do współpracy Tomasza Redwana. To specjalista od marketingu, a właœnie marketing w minionym sezonie działał w klubie doœć słabo. Ani Adam Łazuka, ani Radosław Majdan, który jest PR-owcem, ani tym bardziej ja marketingowcami nie jesteœmy. A zdaję sobie sprawę, jak ważna to kwestia. Chcemy, by Polonię było widać w mediach elektronicznych, ale i na mieœcie. Brakowało nam akcji, które nie tylko zachęcałyby do przyjœcia na stadion, tylko kibiców, ale i zbliżyły do klubu inwestorów. Zwykle marketing przynosi 2/3 budżetu. Ja będę zadowolony, jeœli będzie to 1/3. Tomasz Redwan to jeden z najlepszych fachowców w tej dziedzinie, a do tego polonista, mistrz Polski juniorów w barwach Czarnych Koszul.

Komu najbardziej Polonia zawdzięcza awans?

Podziękowania należš się mojemu synowi Jurkowi, bo to on skompletował pion trenerski i sportowy. Igor Gołaszewski, Wojciech Szymanek i Grzegorz Wojdyga to poloniœci, a do tego znakomici specjaliœci w trenerce. Przed sezonem mało który piłkarz, któremu składaliœmy propozycje, chciał do nas przyjœć, Polonia nie była wiarygodna. Musieliœmy mierzyć się z nie najlepszš opiniš, którš miała Polonia. Udało się, dziœ nasi gracze majš znakomitš opiekę medycznš, socjalnš i podatkowš. Agenci do nas pukajš i proponujš nowych piłkarzy, ale my tak nie pracujemy. Œcišgamy tych, których wczeœniej miesišcami oglšdaliœmy, analizowaliœmy ich przydatnoœć. Chcemy sprowadzać warszawiaków i dawnych wychowanków.

Czy w nowym, drugoligowym sezonie trenerem będzie wcišż Igor Gołaszewski.

Oczywiœcie, a czemu nie? Wytrzymał presję do końca, zimš nauczył zespół wygrywać. Należš mu się słowa uznania.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL