Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Mazowsze

Warszawa polubiła food trucki

Ruch mobilnych jadłodajni rozwija się szybko, ale najlepsze lata ma dopiero przed sobš
EAST NEWS, Bartosz Krupa
Zapowiada się kolejny udany sezon dla mobilnych jadłodajni. Najwięcej w Polsce działa ich w stolicy.

- Popularnoœć jedzenia z food trucków wcišż roœnie – mówi Robert Stańczyk z portalu Food Truck. – Ma to zwišzek z coraz bogatszš ofertš serwowanych przez nie potraw oraz tym, że klienci przekonali się do ich jakoœci. Dzisiejszym restauracjom na kółkach bliżej do ruchu slow food niż do potraw typu fast food – dodaje.

Zloty przycišgajš tłumy

Powód? – Zdecydowana większoœć food trucków prowadzona jest przez pasjonatów, jakoœci serwowanych dań naprawdę nie muszš się wstydzić – wyjaœnia Michał Skoczek vel Żorż Ponimirski, założyciel bloga Streetfoodpolska.pl oraz – jak mówi o sobie – fascynat i propagator ulicznego jedzenia. – Food trucki udowadniajš, że można w nich zjeœć równie smacznie co w restauracji. Często też serwujš dania, które w stacjonarnych lokalach sš jednym z elementów menu, a u nich urastajš do rangi sztuki.

Przykładem może być meksykańska quesadilla.

– Podgryzana gdzieœ na trawie smakuje bardziej egzotycznie niż podana na talerzu w eleganckim lokalu – przekonuje założyciel bloga Streetfoodpolska.pl.

Szybko roœnie także liczba jadłodajni na kółkach zwanych potocznie m.in. gastrowozami. Jeszcze na poczštku 2014 roku było w Polsce około 60 food trucków. Dziœ ich liczba szacowana jest na blisko 500.

Ruch foodtruckowy jest najsilniejszy w dużych miastach Polski, ale od poczštku zdecydowany prym wiedzie pod tym względem Warszawa. Portal Food Truck szacuje, że w stolicy może działać ponad 150 mobilnych barów. Mogę się one pochwalić najbogatszš w Polsce ofertš kuchni œwiata. – Wszelkie nowoœci zazwyczaj najpierw widać w Warszawie, tutaj też najwięcej się dzieje w kwestii imprez – mówi Robert Stańczyk.

– To w Warszawie kreuje się trendy, które następnie rozchodzš się na pozostałe miasta – wtóruje mu Michał Skoczek.

W pozostałej częœci Mazowsza, jak wyjaœnia Robert Stańczyk, sytuacja wyglšda podobnie jak w większoœci kraju: food trucki pojawiajš się głównie w większych miastach, w miejscach atrakcyjnych turystycznie i wypoczynkowo, a także na lokalnych imprezach.

Nie liczšc miejsc, gdzie można food trucki spotkać na co dzień (np. place i chodniki przed biurowcami i klubami muzycznymi), właœciciele gastrowozów pojawiajš się na imprezach plenerowych. Spotykajš się także podczas zlotów mobilnych jadłodajni. Do największy w Polsce należš te, które cyklicznie odbywajš się w Warszawie. Jednš z nich, przez Pałacem Kultury i Nauki, w połowie kwietnia zorganizował kolektyw Sumienny Foodtruckowiec.

– Według statystyk Facebooka informacja o wydarzeniu dotarła do miliona ludzi – mówi Michał Skoczek. – Startuje też nowy, stały punkt foodtruckowy przy rondzie Babka, od maja będzie tam stacjonować kilka food trucków, które będš się zmieniać co tydzień, więc na pewno nie będzie nudno – dodaje.

Od 27 do 29 sierpnia 2016 roku przez Stadionem Narodowym PGE w Warszawie odbędzie się Festiwal Food Trucków i 3. Mistrzostwa Burgerowe. Organizuje go Życie na Kołkach. Na imprezie spodziewa się niemal 100 food trucków.

Perspektywy sš dobre

Moda na jedzenie z mobilnych jadłodajni szybko się nie skończy.

– Ruch foodtruckowy najlepsze lata ma dopiero przed sobš. O ile poczštkowo stanowił atrakcję, ciekawostkę, urozmaicenie gastronomicznego krajobrazu, o tyle teraz rozpoczšł marsz, by stać się pełnoprawnym uczestnikiem życia kulinarnego – uważa Michał Skoczek. – Mam nadzieję, że niebawem food trucki tak wtopiš się w krajobraz miejski, że będziemy w nich zamawiać jedzenie równie często co przez internet lub w restauracjach – dodaje.

Pasjonatów dobrej kuchni do spełnienia marzenia o zarabianiu na życie gotowaniem zachęca niewielki koszt wejœcia w mobilny biznes gastronomiczny. Używany samochód serwujšcy jedzenie można kupić już za kilkanaœcie tysięcy złotych. Natomiast nieużywany i gotowy do prowadzenia działalnoœci food truck może kosztować blisko 200 tys. zł.

Œrednio dwa nowe food trucki miesięcznie sprzedaje firma BCC Polska z Nowej Soli, specjalizujšca się w pojazdach specjalnych dla przemysłu spożywczego i gastronomicznego. Większoœć jej zamówień dotyczy jednak remontów przechodzonych aut. – Z Mazowsza pochodzi około 40 proc. naszych klientów – mówi Kacper Przywecki, dyrektor handlowy BCC Polska.

masz pytanie, wyœlij e-mail do autorki, b.drewnowska@rp.pl

Opinia

Karol Szynkowski, właœciciel food trucka Nice to Eat You z Warszawy

Całe moje zawodowe życie zwišzane jest z gastronomiš. Dlatego z uwagš œledzę nowe trendy. Jednym z tych, które ostatnich latach rozwijajš się najbardziej prężnie, sš food trucki. Widać go szczególnie wyraŸnie w Warszawie, gdzie generalnie w pierwszej kolejnoœć trafiajš nowe zjawiska kulinarne. Własnego food trucka zaczšłem planować już trzy lata temu, a wystartowałem z nim w ubiegłym roku. Specjalizuję się w autorskich kanapkach. Chcę przełamać stereotyp ich spożywania i pokazać, że można je jeœć od œniadania po kolację. W sezonie, czyli wiosnš i latem, dużo podróżuję po kraju. W Warszawie, głównie w weekendy, pojawiam się na targach œniadaniowych, a wieczorami przed jednym z klubów muzycznych. Dziœ w Warszawie znacznie łatwiej i bezpieczniej podpisać umowę na korzystanie z prywatnych gruntów, niż ulokować pojazd na terenach miejskich. Dzieje się tak, ponieważ władze stolicy nie sprzyjajš food truckom. Planuję dalszy rozwój, i to nie tylko działalnoœci typowo gastronomicznej. Interesujš mnie aplikacje, które pozwoliłyby np. lokalizować food trucka czy brać udział w programie lojalnoœciowym.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL