Życie Lubelszczyzny

Po równo na rewitalizację

Dofinansowanie będzie można przeznaczyć m.in. na rozwój miejskich terenów zielonych.
AdobeStock
Aż 150 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego przeznaczono dla samorządów na programy rewitalizacyjne. Po 10 mln zł trafi do 15 miast, gmin lub powiatów.

– Nabór wniosków trwa do końca listopada. Zakończenie konkursu, czyli wybór najlepszych projektów do dofinansowania, przewidujemy na styczeń 2019 – mówi Paweł Florek z oddziału komunikacji RPO Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.

Sprawiedliwy podział

Dlaczego samorząd województwa zdecydował się dzielić środki na ten cel po równo? – Aby ułatwić różnym typom samorządów, np. miastom będącym siedzibami powiatów, mniejszym miastom i gminom wiejskim, sięgnięcie po dotację na rewitalizację. Zarząd województwa zdecydował o podziale środków na ten cel w RPO na trzy konkursy dedykowane trzem typom samorządów – tłumaczy. Podkreśla, że rewitalizacja ze względu na swoją specyfikę jest szczególnym obszarem wspieranym z RPO.

Urzędnicy podkreślają, że równy podział środków gwarantuje sprawiedliwszą rywalizację o dotację, bo poszczególne grupy samorządów będą rywalizować o dotację między sobą. – W przypadku jednego konkursu dla wszystkich mogłoby się okazać, np. że większość środków trafi do miast, a nie do gmin wiejskich. Zaproponowany przez władze województwa podział konkursów daje równe szanse w dostępie do funduszy europejskich każdemu samorządowi – mówi Paweł Florek.

Nabór wniosków trwa, zakończy się w ostatnim dniu listopada. Do środy 8 listopada nie wpłynął jeszcze żaden.

Samorządy mogą otrzymać wsparcie na przebudowę, remont lub modernizację zdegradowanych budynków, w tym m.in. obiektów poprzemysłowych, powojskowych w celu przywrócenia lub nadania im nowych funkcji użytkowych, np. społecznych, gospodarczych, turystycznych lub kulturalnych. Na dofinansowanie mogą też liczyć kompleksowe projekty obejmujące rekultywację zdegradowanych obszarów wraz z przebudową oraz adaptacją obiektów zdegradowanych, a także roboty restauratorskie i konserwatorskie budynków znajdujących się w rejestrze zabytków czy położonych w strefie ochrony konserwatorskiej oraz o wartości architektonicznej i znaczeniu historycznym, ale nieobjętych opieką konserwatorską.

Na drogi i tereny zielone

Dotacje na rewitalizację można przeznaczyć również na uporządkowanie i zagospodarowanie zdegradowanych przestrzeni publicznych przez przebudowę, remont lub modernizację, by przywrócić lub nadać im nowe funkcje użytkowe, czy zakup wyposażenia.

Poza tym środki mogą być wydatkowane na roboty budowlane i modernizacyjne infrastruktury technicznej, np. wodno-kanalizacyjnej, ciepłowniczej, elektrycznej, gazowej, telekomunikacyjnej oraz infrastruktury z zakresu gospodarki odpadami. – Te prace dopuszczalne są wyłącznie jako element zapewniający spójność kompleksowych projektów rewitalizacyjnych, które będą uzupełnieniem szerszego projektu oraz w przypadku, kiedy są niezbędne do realizacji celów projektu – tłumaczy Paweł Florek.

Środki będzie można też przeznaczyć na modernizację dróg lokalnych gminnych i powiatowych, ale wyłącznie gdy będą one elementem zapewniającym spójność kompleksowych projektów rewitalizacyjnych będących uzupełnieniem szerszego projektu. Samorządy mogą też dzięki wsparciu tworzyć strefy bezpieczeństwa i zapobiegać przestępczości w zagrożonych patologiami społecznymi obszarach miast.

Urzędnicy dodają, że dotację można także przeznaczyć na rozwój miejskich terenów zielonych, gdy będzie to element zapewniający spójność kompleksowych projektów rewitalizacyjnych, będący uzupełnieniem szerszego projektu, a także na przebudowę, remont lub modernizację budynków w celu adaptacji na działalność przedsiębiorstw, w tym przedsiębiorstw społecznych wraz z zakupem wyposażenia niezbędnego do prowadzenia takiej działalności.

Trzy lata na inwestycje

Zakończenie konkursu, czyli wybór najlepszych projektów do dofinansowania, Urząd Marszałkowski przewiduje na styczeń 2019 roku. – To maksymalny termin wynikający z regulaminu konkursu. Zrobimy wszystko, aby zamknąć konkurs wcześniej i jak najszybciej podpisać umowy o dofinansowanie unijnych inwestycji. Wiele będzie zależało również od przygotowania samych samorządów do realizacji swoich projektów – mówi Paweł Florek.

Dodaje, że samorządy będą miały maksymalnie trzy lata na przeprowadzenie inwestycji od daty podpisania umowy. Będziemy jednak zachęcać je do przyspieszenia, ponieważ wpłynie to na szybsze tempo rozliczenia środków z Komisją Europejską, na czym szczególnie zależy władzom województwa – tłumaczy.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: j.blikowska@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL