Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Lubelszczyzna

Sojusznicy diabła skazujš na stos

Krzysztof Olchawa w spektaklu „Klštwy” Marcina Libera, pierwszej premierze przygotowanej przez dyrektor Dorotę Ignatjew.
materiały prasowe/teatr im. Osterwy
Po „Klštwach" Marcina Libera, Dorota Ignatjew dyrektor Teatru im. Osterwy zapowiada kolejne premiery z lubelskimi motywami.

Nowa szefowa Teatru im. Osterwy rozpoczęła swojš kadencję jesieniš, ale wtedy były jeszcze realizowane plany repertuarowe poprzedniej dyrekcji. Pierwszš przygotowanš przez niš premierš sš styczniowe „Klštwy".

– Zaczynajšc pracę w Lublinie, wiedziałam, że chcę pracować z realizatorami, którzy sš œwietnymi artystami i potrafiš również „rozgrzać" zespół. Marcin Liber należy do takich twórców – powiedziała nam dyrektor Dorota Ignatjew. – W pracy spotkaliœmy się po raz pierwszy.

Kraj ze stosami

Na „Klštwy" Marcina Libera złożyła się tragedia Stanisława Wyspiańskiego o kochance księdza, pełnišcej rolę kozła ofiarnego we wsi wycieńczonej suszš oraz napisana przez Artura Pałygę prapremierowa sztuka o lubliniance Annie Szwedyczce, spalonej na stosie.

– Wiedzieliœmy od poczštku, że sztuka, którš będzie realizował w Lublinie Marcin Liber, powinna zahaczać o nasze miasto – mówi Dorota Ignatjew. – Pomysłów było wiele, poczynajšc od tematów zwišzanych z Janem Kochanowskim, który zmarł w Lublinie podczas sejmu koronacyjnego Stefana Batorego, aż po „Klštwę" Wyspiańskiego jako punkt wyjœcia do pracy. Potem, jak to w pracy dokumentacyjnej bywa, wertujšc historię Lublina w kontekœcie takich tematów jak czarownice i stosy, natrafiliœmy na postać Anny Szwedyczki. Chcieliœmy m.in. pokazać, że historia Polski to również historia stosów i niewinnych ofiar skazywanych w imię Ÿle pojętej religii.

Punktem wyjœcia tekstu Artura Pałygi jest odkrycie i ekshumowanie w podziemiach koœcioła zwłok czarownic. Odkrywcy odszukujš również zapiski z przesłuchania, jakie zachowały się z 1678 roku, kiedy to Annę Szwedyczkę oskarżono o praktykowanie czarów. Kobieta została spalona na stosie. To jednak nie koniec. Wraz z duchem Szwedyczki powraca diabeł, który zamierza uporzšdkować współczesnš Polskę.

„Zaczynajš się dziać rzeczy nielogiczne, absurdalne, dziwne. Jeszcze przed chwilš nikt by nie pomyœlał. A tu, proszę! Nagle! Jak diabeł z pudełka!" – napisał w komentarzu do swojej sztuki Artur Pałyga. – Co robi diabeł w Polsce? To co zawsze. Miesza. Im więcej zamieszania, tym lepiej dla diabła. Oto jest odwieczna polska, diabelska robota – skłócić, zmieszać, niech z całš siłš wybuchnie irracjonalne, nieznane, w którym wszystko jest możliwe. I nie dajcie się zwieœć. Diabeł zawsze wskazuje na kogo innego. Ten kłamca zawsze innych typuje na wrogów, innym przypisuje, co sam czyni. To nie czarownice sš sojuszniczkami diabła, ale ci, którzy je za domniemany sojusz z diabłem skazujš na stos, na baty, na banicję, publiczne poniżenie i upokorzenie, męki różnego rodzaju, œmierć. Diabeł zawsze był z tymi, którzy skazywali ludzi za kontakty z diabłem. Bo ta prosta sztuczka sprawia mu zawsze diabelskš przyjemnoœć".

Zapomniana siostra

W tym roku będš w Teatrze im. Osterwy obecne również inne tematy lubelskie, a także autorzy z Lublina – reporter Paweł Piotr Reszka oraz reżyser Paweł Passini. W ten sposób teatr kierowany przez Dorotę Ignatjew zaznaczy swoje uczestnictwo w rocznicy 700-lecia miasta.

31 stycznia odbyła się pierwsza próba czytana zbioru reportaży „Diabeł i tabliczki czekolady", za które Paweł Piotr Reszka otrzymał Nagrodę im. Jerzego Kapuœcińskiego 2016.

– Reżyseruje Kuba Kowalski, z którym również pracuję pierwszy raz – mówi dyrektor Dorota Ignatjew. – W przygotowanej dla teatru adaptacji spotykamy ludzi wypchniętych na społeczny margines z różnych powodów. Sš to reportaże o dziewicy, która dała się uwieœć Jezusowi, o naprawianiu homo na hetero. Każda z kilkunastu opowieœci – między innymi „Lew", „Bieda", „Reperacja", „Łazienka", „Rodzina" – dotyczy różnych odsłon człowieczeństwa. Ciekawe czy zdamy egzamin z empatii?

Paweł Passini, choć jest lubelskim reżyserem, nigdy nie pracował w Teatrze im. Osterwy.

– To prawda, jako twórca zwišzany był w Lublinie z Centrum Kultury – mówi dyrektor Ignatjew. – Pierwszy raz dojdzie do transferu artystycznego Centrum-Osterwa. Ale zwišzki obie sceny miały już wczeœniej. Paweł jest współtwórcš Lubelskiego Studium Teatralnego, działajšcego przy Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej, a zajęcia studentów odbywajš się czasami w naszym teatrze. Passini opowie na naszej scenie mało znanš historię siostry noblisty Isaaca Beshevisa Singera i jego brata, pisarza Israela Joszuy.

Hindełe Estera Singer pisała pod pseudonimem Esther Kreitman. Jako pierwsza w rodzinie Singerów sięgnęła po pióro. Jednak czasy, w których żyła, i obowišzujšce wówczas normy społeczne nie sprzyjały rozkwitowi jej talentu. To dlatego pozostała w cieniu swoich słynnych braci. Brat nagrodzony Noblem uważał starszš siostrę za niezrównoważonš.

– Naszš opowieœć o Hindełe Esterze Singer stworzy Patrycja Dołowy, a jej obraz będzie przeciwstawny do gładkiego, nieco bajkowego, nostalgicznego obrazu, jaki znamy z ksišżek Singerów – mówi Dorota Ignatjew. – Hindełe jest bohaterkš prozy swoich braci, postaciš zamkniętš w ich historiach, opiewanš, a nawet szanowanš, jednak w rzeczywistoœci była przez nich zapomniana, pomijana.

Jej drogš do pisania stało się szaleństwo.

Edukacja i współpraca

– W teatrze bardzo ważna jest dla mnie edukacja – mówi dyrektorka lubelskiego teatru. – Młodzi ludzie muszš wiedzieć, że teatr ma różne oblicza, że istnieje wiele języków teatralnych. Dlatego wymyœliłam cykl „Lektura – work in progress", za który odpowiadajš m.in. studenci reżyserii. Z ich udziałem chcemy przybliżyć młodzieży ważne utwory literackie, zaadaptować na scenę tak, by były dla nich bardziej zrozumiałe, ciekawsze, bliższe ich wrażliwoœci. Pierwszš realizacjš była instalacja performatywna na motywach „Cierpień młodego Wertera" Goethego „Czemu do ciebie nie pisze?" w reżyserii Magdy Szpecht i Aleksandry Jakubczak, które majš już za sobš pierwsze sukcesy teatralne.

Cyklowi towarzyszš warsztaty dla widzów, prowadzone przez specjalistów z dziedziny edukacji teatralnej.

– Myœlšc o tym projekcie, nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak œwietny może być odbiór młodzieży, która czynnie bierze udział w instalacji, wędrujšc po teatralnych przestrzeniach, na co dzień niedostępnych dla widzów. Kolejnš instalację „Przedwioœnie, ćwiczenia z wyobraŸni histerycznej" przygotowujš Klaudia Hartung-Wójciak, nagrodzona na ostatnim Forum Młodej Reżyserii w Krakowie za „Tkaczy", i Marta Aksztin z PWST w Krakowie. Poza tym prowadzimy wiele warsztatów dla młodzieży oraz spotkań dla seniorów. Współpracujemy ze szkołš muzycznš im. Szeligowskiego. Jej uczniowie w weekendy swš grš na instrumentach umilajš czas oczekiwania na spektakl. „Osterwa" jest otwarty.

Na potwierdzenie tego również Festiwal Konfrontacje zawita do Osterwy.

– Prowadzę również rozmowy z Centrum Spotkania Kultur, aby być partnerem przy organizacji Festiwalu Scenografii i Kostiumów Scena w budowie.

Dorota Ignatjew wcišż poszukuje miejsca na kameralnš scenę.

– Pracuję nad tym, jak będzie konkret, dam znać – mówi dyrektorka. – Chciałabym też na nowo otworzyć Małš Redutę, scenę-studio, która kiedyœ powstała w teatrze dla 50-osobowej widowni. Oprócz tego podpisałam list intencyjny o współpracy z Teatrem Narodowym we Lwowie, czyli dawnym teatrem hrabiego Skarbka. Dzięki temu jako partnerzy wspólnie bierzemy udział w programie współpracy transgranicznej Polska-Białoruœ-Ukraina. Jeœli nasze wnioski będš rozpatrzone pozytywnie, będziemy mogli rozmawiać o projektach i spektaklach.

Wiadomo już, że jedno z przedstawień w lubelskim teatrze wyreżyseruje Remigiusz Brzyk.

– Jak zawsze prowadzimy długie rozmowy, myœlšc o tytule – mówi Dorota Ignatjew. Myœlimy strategicznie, kierujemy się intuicjš i obserwujemy to, co się wydarzy do czasu prób w teatrze, w œwiecie. Wspiera nas Tomek Œpiewak. To dramaturg często nagradzany na najważniejszych festiwalach, współtwórca spektakli Brzyka „Brygada szlifierza Karhana", „Korzeniec", „Koń, kobieta i kanarek" oraz „Wszystko o mojej matce" Michała Borczucha, laureata ostatniej edycji Boskiej Komedii. Niedługo zostanie kierownikiem literackim Teatru im. Osterwy.

masz pytanie, wyœlij e-mail do autora: j.cieslak@rp.pl

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL