Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Życie Kujawsko-Pomorskiego

V Forum Samorzšdowe Województwa Kujawsko-Pomorskiego: Kierunki rozwoju regionu

Kujawsko-Pomorskie Stowarzyszenie Salutaris pomagało poszkodowanym w sierpniowych nawałnicach
materiały prasowe
Przyszłe kierunki polityki spójnoœci UE, rozwišzania ubezpieczeniowe w wypadku klęsk żywiołowych i kwestie zmian w kodeksie wyborczym – to tematy, o których dyskutujš kujawsko-pomorscy samorzšdowcy.

Toruński Dwór Artusa goœcił pod koniec listopada V Forum Samorzšdowe Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Działajšce od 2016 roku Forum z wolna staje się narzędziem lobbingowym regionu w stosunku do władz centralnych czy Komisji Europejskiej, jak również platformš współpracy między jednostkami samorzšdu terytorialnego województwa.

Lokalnie solidarni

Jednš z płaszczyzn kooperacji jest Kujawsko-Pomorskie Stowarzyszenia Salutaris, które pomaga między innymi poszkodowanym przez klęski żywiołowe. Sierpniowe nawałnice dotknęły kilkunastu gmin w województwie, wyrzšdzajšc wielomilionowe szkody. Samorzšdowcy stworzyli mechanizm solidarnoœciowy w ramach stowarzyszenia, dywersyfikujšcy ryzyko nadmiernych kosztów w zwišzku z kataklizmami.

– Działamy poniekšd na zasadzie kasy zapomogowo-pożyczkowej. W naszym systemie jest już 50 gmin, czyli co trzecia w województwie, namawiamy pozostałe. Myœlę, że w przyszłoœci dołšczš także powiaty. W zwišzku z sierpniowymi nawałnicami wypłaciliœmy ponad milion złotych poszkodowanym samorzšdom. Œrednio kwoty po 40–50 tys. zł. To były œrodki na najpilniejsze potrzeby, np. plandeki czy sprzęt dla straży pożarnej. Poza trzema członkami systemu pomogliœmy również dziewięciu gminom spoza stowarzyszenia – mówi „Rzeczpospolitej" Andrzej Potoczek, prezes Salutaris, a jednoczeœnie wicedyrektor Departamentu Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Stowarzyszenie zachęca do stworzenia bardziej zaawansowanego systemu, ubezpieczajšcego nie tylko mienie komunalne samorzšdów, ale również prywatne. Według Potoczka to opłacalne rozwišzanie, albowiem przy składkach rocznych w wysokoœci 100–150 zł może dawać odszkodowania rzędu miliona złotych za straty, które teraz refundowane sš kwotš kilkudziesięciu tysięcy złotych ze œrodków publicznych. Promocja tego rozwišzania ma polepszyć pozycję negocjacyjnš z ubezpieczycielami, bo im większa liczba podmiotów w ubezpieczeniu grupowym, tym niższa składka. W tej chwili działajšce od pięciu lat stowarzyszenie pomaga głównie jednostkom publicznym, refundujšc częœć kosztów odbudowy dróg, szkół czy mostów w wypadku katastrof naturalnych. – To taki nasz regionalny solidaryzm, niemniej, uważam, że potrzebne jest głębsze rozwišzanie, zachęcajšce także do samoopodatkowania osoby fizyczne w ramach ubezpieczeń grupowych. To jednak pieœń przyszłoœci – dodaje Potoczek.

Uniknšć centralizacji

Województwo kujawsko-pomorskie przygotowuje się również do nowej perspektywy budżetowej UE, prezentujšc stanowisko między innymi na Komitecie Regionów UE. Samorzšdowcom zależy na większej elastycznoœci w wydawaniu œrodków, œciœlej, takim ich ukierunkowaniu, by nie tylko pozwalały reagować na deficyt inwestycyjny, ale również działały wyprzedzajšco. Obecnie 60 proc. inwestycji publicznych w Polsce jest finansowanych z funduszy europejskich, a około 40 proc. spoœród nich znajduje się w dyspozycji samorzšdów województw.

– Pracujemy nad wspólnym stanowiskiem. Samorzšdy majš doœwiadczenie we wdrażaniu programów operacyjnych i nie ma sensu go marnować poprzez centralizację. Słowem, chcemy utrzymania polityki spójnoœci UE w gestii regionów, jednoczeœnie czynišc jš bardziej elastycznš – mówi nam Barbara Jesionowska, zastępca dyrektora Departamentu Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Andrzej Potoczek dodaje, że należy także uelastycznić procedury i zwiększyć poziom partnerstwa miedzy regionami a Komisjš Europejskš. Marzeniem samorzšdu jest zwiększenie wydatków na infrastrukturę, choć wszyscy spodziewajš się, że będzie ich zdecydowanie mniej.

Rozmawiać o wyborach

Podczas forum przyjęto także wspólne stanowisko wójtów, burmistrzów, prezydentów miast i starostów oraz marszałka województwa i przewodniczšcego sejmiku, w którym samorzšdowcy wnioskujš o zmianę sposobu przedłożenia i przygotowania prac nad projektem zmian w ordynacji wyborczej i ustawach samorzšdowych poprzez odejœcie od trybu poselskiego oraz apelujš o podjęcie szerokiej dyskusji. Samorzšdowcy spodziewajš się, że proponowana przez Prawo i Sprawiedliwoœć zmiana ordynacji z większoœciowej w ramach okręgów jednomandatowych na proporcjonalnš w okręgach 3-mandatowych będzie promowała duże, centralne komitety wyborcze, uniemożliwiajšc zdobycie mandatów lokalnym.

– To będzie upolitycznienie samorzšdów. W mniejszych miastach powiatowych PiS ma po kilku działaczy, a żeby zapełnić listy wyborcze będš musieli œcišgać polityków np. z Bydgoszczy, którzy nie znajš problemów gmin wiejskich. Sš gminy, gdzie mieszka 1,5 tys. ludzi i oni się znajš, a ogólnopolskie partie polityczne sš im z natury rzeczy obce. Wymóg zamieszkania osoby korzystajšcej z biernego prawa wyborczego jedynie na terenie województwa, umożliwi start w takich gminach przedstawicieli komitetów, zamieszkujšcych duże miasta, którzy nie sš zwišzani z tzw. terenem – argumentuje Zbigniew Jaszczuk, obecny na Forum Starosta Żniński, który zdobył mandat, startujšc z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL