Idzie dobry sezon

Tatry nie tracą na popularności wśród turystów, i to pomimo problemów z dojazdem do Zakopanego i smogiem.

Publikacja: 10.12.2017 20:30

Idzie dobry sezon

Foto: AdobeStock

Ten sezon w Zakopanem i w podtatrzańskich wioskach zaczął się wcześnie i już teraz widać, że będzie można zaliczyć go do udanych. Z Kasprowego można było bez problemów zjeżdżać już w połowie listopada.

Naśnieżenie stoków położonych niżej też nie jest problemem. Bo sprzętu jest pod dostatkiem. Wypożyczalnie pracują pełną parą. Górale zainwestowali, bo zorientowali się, że Polacy niekoniecznie muszą jechać do Austrii, Włoch czy na Słowację. A co więcej, wielu cudzoziemców, wśród nich przede wszystkim Brytyjczycy, którzy przyjeżdżają do Krakowa, jedzie także na narty do Zakopanego.

Co najbardziej przeszkadza turystom w spędzeniu urlopu zimowego pod Tatrami? Oczywiście transport. Zakopianka nadal jest zapchana i wprawdzie pojawiły się jakieś nadzieje na poprawę, ale z pewnością nie będzie ona widoczna w tym czy nawet w następnym sezonie. Samorządy i prywatni inwestorzy uporali się już z kłopotami parkingowymi. Może więc jest jakaś nadzieja, że nie tylko auto będzie gdzie postawić, ale i że będzie można nim tam dojechać, nie stojąc w godzinnych korkach.

Jest jeszcze jeden problem – smog, który jest następstwem tego, że w wielu podtatrzańskich miejscowościach nadal pali się w piecach czymkolwiek. Wydaje się, że i z tym powoli można sobie poradzić. Smog staje się problemem numer jeden wielu polskich miast i są pieniądze na walkę z tym bardzo niekorzystnym dla zdrowia zjawiskiem. W przypadku Tatr, a zwłaszcza Zakopanego, jest to szczególnie ważne, bo przecież przyjeżdżamy tu oddychać czystym górskim powietrzem, którego w miastach w Polsce centralne, nie mówiąc już o Śląsku, raczej nie ma.

Inwestować warto, bo sezon wyjazdów w góry zdecydowanie się wydłuża. Tłumy spacerują po Krupówkach przez cały rok. Już pod koniec czerwca w tym roku właściciele bazy noclegowej chwalili się, że sprzedali ponad 80 proc. miejsc noclegowych. Jak powiedział Dariusz Galica prowadzący internetową bazę wynajmu noclegów w podtatrzańskich miejscowościach, rezerwacji było o 20 proc. więcej niż rok temu. I wszystko wskazuje, że sezon zimowy też będzie znakomity. Szczyt sezonu zaczyna się wraz z feriami 15 stycznia. Ale wcześniej są jeszcze święta Bożego Narodzenia, sylwester i Nowy Rok, szczególnie hucznie obchodzone w górach.

Ten sezon w Zakopanem i w podtatrzańskich wioskach zaczął się wcześnie i już teraz widać, że będzie można zaliczyć go do udanych. Z Kasprowego można było bez problemów zjeżdżać już w połowie listopada.

Naśnieżenie stoków położonych niżej też nie jest problemem. Bo sprzętu jest pod dostatkiem. Wypożyczalnie pracują pełną parą. Górale zainwestowali, bo zorientowali się, że Polacy niekoniecznie muszą jechać do Austrii, Włoch czy na Słowację. A co więcej, wielu cudzoziemców, wśród nich przede wszystkim Brytyjczycy, którzy przyjeżdżają do Krakowa, jedzie także na narty do Zakopanego.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego