Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Życie Krakowa i Małopolski

Coraz drożej, ale i coraz lepiej

Mniej turystów na Krupówkach to wyjštkowy widok. Zdarza się to tylko w sezonowym dołku.
shutterstock
Z ostatnich analiz ruchu turystycznego wynika, że do Zakopanego przyjeżdżajš osoby coraz bogatsze i chcš mieszkać w coraz lepszych warunkach.

Badanie zostało przeprowadzone przez wyspecjalizowanš firmę, a zleceniodawcš było województwo małopolskie. Wnioski wydajš się wiarygodne, ponieważ przepytano 6 tys. osób, z czego 1,5 tys. na samym Podhalu.

Takie badania sš prowadzone regularnie od 14 lat. Dzięki temu można się zorientować, kto tak naprawdę teraz przyjeżdża na urlop w Tatry bšdŸ do niewielkich podtatrzańskich gmin.

A więc po pierwsze – coraz więcej jest wœród nich mieszkańców miast małopolskich, którzy kiedy tylko nadarzy się okazja, urywajš się przynajmniej na kilka dni na narty, pochodzić po górach, wybrać się na dłuższy spacer tatrzańskimi dolinami. Małopolanie, jak wynika z tego badania, w roku 2016 stanowili 16,3 proc. odwiedzajšcych, a w tym roku ich udział wzrósł do 24,1 proc. wszystkich przyjeżdżajšcych na wypoczynek na Podhale. Druga grupa to mieszkańcy Œlšska i Mazowsza, wyraŸnie korzystajšcy z coraz lepszego dojazdu w ten region, bo większš częœć podróży pokonujš autostradami (oczywiœcie poza zatłoczonš zakopiankš). Przyjeżdżajšcy z tych dwóch województw stanowiš w tej chwili 26 proc. Przy tym Polacy, choć może z mniejszym gestem, szybko zastšpili Rosjan, którzy po kryzysie finansowym na wypoczynek do Polski przyjeżdżajš znacznie rzadziej. Pojawia się natomiast coraz więcej Ukraińców, dla których wyjazd na narty np. do Soczi stał się niemożliwy ze względów politycznych.

Zostajš na krócej

Przy tym nie ma już mowy, żeby turyœci siedzieli na Podhalu dwa tygodnie, jak to było kiedyœ. Teraz pojawiajš się najczęœciej pobyty na wydłużony weekend, od czwartkowego wieczoru do niedzielnego popołudnia. Jednoczeœnie np. w Zakopanem w samym sezonowym dołku i dzięki temu na przykład w pierwszym tygodniu listopada Krupówki nie œwiecš pustkami. Na ogół jednak najwięcej pobytów to wyjazdy cztero–siedmiodniowe.

Zmieniajš się również preferencje przyjeżdżajšcych, jeœli chodzi o rodzaj kwater, w jakich się oni zatrzymujš. Kiedy słyszymy narzekania właœcicieli pensjonatów, że urlopowicze nie dopisali, najczęœciej sš one wyrazem frustracji właœcicieli małych placówek o nie najwyższym standardzie. Nadal w prywatnych kwaterach – jak wynika z badania – mieszka prawie 40 proc. przyjezdnych (38,8 proc.), ale z roku na rok ten odsetek maleje, a ponadto jakoœć œwiadczonych usług hotelarskich również co roku staje się coraz wyższa. Nie brakuje np. ofert z saunš czy jacuzzi.

Małopolska, a w tym przede wszystkim podtatrzańskie gminy, ostatniego lata œcišgnęła aż 12,3 proc. (1,66 mln) wszystkich tych, którzy zdecydowali się spędzić wakacje w kraju i zarezerwowali je za poœrednictwem internetu.

To oczywiœcie znaczšco mniej niż w typowych nadmorskich kurortach pomorskiego i zachodniopomorskiego – 37 proc. i 2,7 mln turystów, ale, co szczególnie zaskakuje, więcej niż na Warmii i Mazurach (1,06 mln i 7,8 proc.). A jakie miasto było najpopularniejsze w całej Polsce ? Oczywiœcie Zakopane – blisko 400 tys. osób zarezerwowało noclegi w tym mieœcie. Jednoczeœnie sami Małopolanie mieli udział 22,5 proc. w wykupywaniu noclegów w swoim województwie.

Niby nie jest drożej

Mimo że sami górale przekonujš, że cen nie podnoszš, a analitycy zapewniajš, że jeœli sš one wyższe, to dlatego, że gospodarze coœ dorzucajš do noclegu, np. obiadokolację czy ski-pass, to jednak ceny rosnš. W porównaniu z sezonowym dołkiem sš one znaczšco wyższe, czasami nawet gospodarze kasujš w zimie dwa razy tyle, co w lecie. To nie szokuje, bo jest to coroczna praktyka. Ale już windowanie cen o 320 proc. na czas œwišt Bożego Narodzenia i sylwestra, o czym informuje portal Noclegi.pl, jest posunięciem mocno dyskusyjnym. Teraz sš ostatnie tanie dni, potem nastšpi gwałtowna podwyżka, która utrzyma się przynajmniej do połowy lutego, a być może nawet i do marca. – Jeœli ktoœ chce się wybrać na narty, to jest ostatni moment – przekonuje Grzegorz Kołodziej z Noclegi.pl.

Według wyliczeń Noclegi.pl œredni pobyt w paŸdzierniku to wydatek 378 złotych, w listopadzie 427 złotych, a w drugiej połowie grudnia to już 1173 złote. Częœciowo jest to zrozumiałe, nie tylko z powodu wyższego popytu, ale także dlatego, że w okresie œwišt i końca roku wyżywienie jest zupełnie inne, bogatsze niż w sezonowym dołku, czyli w okresie paŸdziernik, listopad i potem koniec marca, poczštek kwietnia.

Często jednak się wydaje, że takie ceny szokujš tylko analityków, bo osób, które majš jš zapłacić, już znacznie mniej. Górskie wakacje Polaków drożejš nie tylko z miesišca na miesišc, ale i z roku na rok, œrednio o 20 proc. Coraz więcej jest chętnych do wyjazdów w góry i wyjeżdża także sporo osób, których przed wprowadzeniem programu 500+ nie był stać na taki wydatek. Jest to właœnie ta grupa turystów, którzy najlepiej czujš się w kraju.

Podwyżki częœciowo sš uzasadnione również inwestycjami, na jakie zdecydowali się oferujšcy noclegi. Pokój ze wspólnš łazienkš dla kilku, a czasami nawet kilkunastu goœci zaczyna być już rzadkoœciš, bo nie chcš oni mieszkać w takich obiektach i właœciciel pensjonatu staje przed alternatywš: zamknšć biznes albo zainwestować w ulepszenia. Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, uważa, że ten naturalny proces wręcz wymusi poprawę jakoœci.

Co jeszcze przeszkadza turystom przyjeżdżajšcym do Zakopanego? Najbardziej wcale nie atmosfera wielkiego bazaru na Krupówkach, ale niemiła obsługa w restauracjach. Właœciciele knajp biorš za oczywistoœć, że klienci będš, zjedzš i bez szemrania zapłacš, ale nie przyjmujš do wiadomoœci, że trzeba się o nich lepiej zatroszczyć. Chyba warto, żeby się zastanowili, czy obcesowe traktowanie goœci się opłaci. I czy podobnie jak zbyt oszczędni hotelarze nie wypadnš przez to z gry.

masz pytanie, wyœlij e-mail do autorki: d.walewska@rp.pl

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL