Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Życie Krakowa i Małopolski

Szaleństwo i zawziętość Polaków

Karolina Kamińska (Klara) i Feliks Szajnert (Papkin) w „Zemœcie” inscenizowanej przez Annę Augustynowicz
Teatr Słowackiego, Grzegorz Mart
Anna Augustynowicz, laureatka prestiżowej Nagrody Swinarskiego, rozpoczęła „Zemstš" nowy sezon Teatru im. Słowackiego.

„Zemsta" to taki klasyczny utwór, o którym nawet ci, którzy nie chodzš do teatru, mogš pomyœleć, że go znajš. Tym bardziej warto zapytać, co zaskakuje reżysera przy lekturze, może to być bowiem wskazówka dotyczšca tego, czego nie spodziewaliœmy się na scenie.

– Parę lat temu reżyserowałam „Zemstę" w Teatrze Współczesnym – powiedziała nam Anna Augustynowicz. – Wtedy nie zauważyłam tego, co dziœ fascynuje mnie w utworze Fredry: rozpisanego na emocjonalne cišgi rozszczepienia naszego narodowego charakteru.

Może kiedyœ œmialiœmy się z charakterów postaci, teraz może przerażać nas ich niezmiennoœć. Coraz trudniej uwierzyć w możliwoœć zgody i że Bóg „rękę poda".

– Z próbš okreœlenia narodowego charakteru zetknęłam się w tekstach Antoniego Kępińskiego – mówi reżyserka. – Niezwykły humanista i psychiatra, ulokował owo rozszczepienie między szaleństwem szlagona i zawziętoœciš kmiotka. Wiele lat wczeœniej Fredro tę przestrzeń między usłyszał, zapisujšc jš w charakterach Czeœnika i Rejenta. W Papkinie skondensował nasze pęknięcie, stwarzajšc być może najciekawszš w polskiej literaturze postać błazeńskš. Obecnie, pracujšc nad utworem Fredry, postaciš, wokół której koncentrujš się losy sšsiadów z jednego domu, pragnę uczynić postać błazna. Konfliktowoœć bohaterów jest cišgle ta sama, a dziœ szczególnie dojmujšca wobec narosłych społecznych podziałów. Podczas pracy próbujemy sobie i publicznoœci postawić pytanie, dlaczego zgoda nie jest możliwa. Być może, wymazujšc z obrazu szlacheckiej rodzajowoœci końca XVIII wieku naszych sarmackich œwiętych, rozbierajšc ich z kostiumu kontusza i fraka, uda nam się rozpoznać to, co w głębokim pejzażu wewnętrznym przechowujemy po naszych pradziadach.

Ważna jest tkanka relacji ekonomicznych łšczšcych bohaterów.

– Kępiński zwrócił uwagę, że Polska jest niezwykłš scenš dramatu z racji geograficznego położenia między Wschodem i Zachodem, że położenie geograficzne znajduje wyraŸne przełożenie w naszej mentalnoœci współczesnej, w naszym „rodzinnym imaginarium", kiedy brakuje jednej, wspólnej, wyraŸnej idei (nie mylić z ideologiš!) – mówi Augustynowicz. – Na plan pierwszy zaczynajš się wysuwać partykularne interesy. „Wielkiej wagi jest interes jegomoœci" – jednego czy drugiego, który rzutuje na przestrzeń wspólnego dobra.

Jak podkreœla reżyserka, Aleksander Fredro pisze komedie o naszym życiu.

– Nie wskazuje możliwych wyjœć z konfliktowych sytuacji, nie dydaktyzuje – zauważa. – Przygotowujšc „Zemstę", mamy nadzieję, że Fredro poprzez œmiech może oczyœcić uczucie, do którego trudno nam się przed sobš przyznać – resentyment, niechęć przyjęcia prawdy o sobie.

Fenomen miejsca

– Nowy sezon rozpoczęliœmy z przytupem, od wychodzšcego poza teatr, niezwykle trudnego w realizacji, a jednoczeœnie napawajšcego mnie ogromnš dumš Festiwalu Genius Loci. Nie zamierzamy zwalniać tempa – mówi Krzysztof Głuchowski, dyrektor naczelny Teatru im. Słowackiego. – Przed nami, wierzę w to głęboko, wspaniałe miesišce. Razem z Bartoszem Szydłowskim, kuratorem programu artystycznego, kontynuujemy to, co realizowaliœmy już w pierwszym naszym sezonie, zmieniajšc teatr w miejsce poszukiwań, wielogłosowe, otwarte na nowe formy, gdzie nie ma obaw zwišzanych z zadawaniem trudnych pytań. Już od paŸdziernika startuje nasz specjalny program edukacyjny Klub Wyspiańskiego dla wybranych liceów krakowskich pod kuratelš prof. Piotra Augustyniaka.

Bo, jak zauważa Bartosz Szydłowski, pierwszy sezon nowej dyrekcji w krakowskim Teatrze im. J. Słowackiego nowe kierownictwo rozpoczęło od powołania Stanisława Wyspiańskiego na duchowego patrona.

– Penetrowaliœmy w różny sposób, co takiego, a także z czego Wyspiański dzisiaj wyzwala – powiedział Szydłowski. – Festiwal Genius Loci, wychodzšc poza mury teatru, w przestrzeń całej Małopolski, poszedł dalej. Próbowaliœmy przypominać o obowišzku wskrzeszania pamięci, rozdrapywać wyparte tematy, budzić uœpionych bohaterów, rewidować odległe i bliskie nam wydarzenia. Tak też starałem się zaplanować rozpoczęty właœnie sezon, by miał oparcie w regionie, a jednoczeœnie sięgał do tematów największych, by stawiał niewygodne pytania, nie rezygnujšc przy tym ze œmiechu i wzruszeń. By prowadził dyskusję, drażnił, ale i bawił jak najszerszš grupę widzów i aby doœwiadczenie twórców mieszało się w nim z młodoœciš, a klasyka z nowoczesnoœciš.

Dyrektorowi Szydłowskiemu udało się zaprosić twórców, którzy rozumiejš, że teatr, szczególnie w dzisiejszych, trudnych dla kultury czasach, musi być przestrzeniš wolnoœci, otwartoœci i dialogu.

– Po „Zemœcie", w listopadzie, po nieomal 40 latach przerwy, wystawimy w Krakowie „Bolesława Œmiałego" Wyspiańskiego, tekst trudny, ale w sposób interesujšcy badajšcy burzliwe zwišzki władzy i Koœcioła – mówi Szydłowski. – Reżyseruje Paweł Œwištek, a w tytułowš rolę krwawego, œcinajšcego biskupiš głowę króla wcieli się Michał Majnicz. Jeszcze w grudniu przedpremierowo na Festiwalu Boska Komedia, a potem w repertuarze od stycznia znajdzie się „Vernon Subutex" Virginie Despentes. Tę wspaniałš, monumentalnš powieœć, drapieżnie i gorzko diagnozujšcš nasze czasy, zaadaptuje dla nas Jolanta Janiczak, a reżyseriš zajmie się Wiktor Rubin.

Dwukrotny laureat

W nowym roku premierę przygotuje Michał Borczuch, laureat dwóch ostatnich edycji Festiwalu Boska Komedia.

– Specjalnie dla niego tłumaczymy sztukę „Czarne papugi" Chilijczyka Alejandro Moreno Jashésa, tajemniczy tekst poruszajšcy się w meandrach ludzkiej podœwiadomoœci i przybliżajšcy wyobraŸnię schizofrenicznš – wyjaœnia Szydłowski.

Następnie Agnieszka Olsten przygotuje pierwszy w swojej karierze spektakl dla dzieci.

– Jestem szczęœliwy, że artystka tego formatu spróbuje u nas zmierzyć się z najbardziej wymagajšcš ze wszystkich publicznoœci – mówi Szydłowski. – Inspirujšc się tekstem Stanisława Barańczaka „Kot Prot", opowie nam, jak ważne jest bycie niegrzecznym i po co nam w dzieciństwie krnšbrnoœć i chuliganienie. Projekty dla dzieci stajš się coraz ważniejsze w naszym teatrze. Widzimy dużš potrzebę edukacji i wychowywania nowego widza. Takiego, który dzięki teatrowi wymknie się pauperyzujšcym wyobraŸnię polskim podziałom i swarom, który wkroczy dzięki teatrowi z szerszym horyzontem rozpoznania swojego miejsca w œwiecie.

Remigiusz Brzyk pokaże „Karierę Artura Ui" Bertolta Brechta.

– Moje pokolenie wychowało się na legendarnym przedstawieniu Artura Millera z perfekcyjnš rolš Martina Wuttkego – wspomina Szydłowski. – Trudno mierzyć się z tym polifonicznym dziełem, ale równoczeœnie dramat Brechta rezonuje. Wszyscy z lękiem spoglšdamy, jak w Europie rodzš się figury-kreatury pokroju Artura Ui. Żyjemy w czasach, w których w całej Europie do głosu zaczynajš dochodzić przez lata lekceważone i pomijane ugrupowania ultraprawicowe i nacjonalistyczne.

Na sprawy wojenne i przemoc, ale z innej, czeskiej strony zdecydował się spojrzeć duet Mateusz Pakuła i Eva Rysova, znany ze wspaniałego spektaklu „Wieloryb The Globe" z Krzysztofem Globiszem z Teatru ŁaŸnia Nowa.

– Wzięli na warsztat postać Józefa Szwejka, nie po to jednak, by opowiedzieć jego historię, ale by zbadać jego postawę, jego sposób myœlenia i zderzyć to z naszymi czasami – zapowiada Szydłowski. Premiera spektaklu „Wojak Szwejk i pokój na œwiecie" odbędzie się wiosnš.

Z kolei wštki biblijne podejmie Agata Duda-Gracz w spektaklu inspirowanym „Starym Testamentem".

Artur Rojek

Dyrektor Głuchowski podkreœla, że wraz z Bartoszem Szydłowskim intensywnie pracuje, by wszystkie sceny były cišgle otwarte i zapewniały jak najbogatszš ofertę kulturalno-edukacyjnš:

– Duża Scena będzie zarezerwowana dla wielkich inscenizacji, zaœ na Scenie Miniatura będziemy rozwijać formy kameralne i uruchomimy tam, zgodnie z tradycjš miejsca, projekt Dom Machin, na który złożš się kabaret, małe formy dramaturgiczne i niekonwencjonalnie wystawiana klasyka. Małopolski Ogród Sztuki pozostanie naszš scenš eksperymentalnš. Dom Rzemiosł przy ulicy Radziwiłłowskiej 3 właœnie przekształcamy, by stał się multimedialny – otwarty zarówno na twórców, jak i widzów centrum teatralnego rzemiosła.

Nowe będš projekty muzyczne i architektoniczne. – Rozpoczynamy cykl koncertów „Something Must Break", których pomysłodawcš jest Artur Rojek – dodaje dyrektor naczelny. – W Krakowie zagoszczš zespoły zza oceanu, łamišce schematy. Już 14 paŸdziernika odbędzie się koncert zespołu Priests. W Małopolskim Ogrodzie Sztuk zaprezentujemy się jako współorganizator wystawy V Międzynarodowego Biennale Architektury Wnętrz organizowanego przez krakowskš ASP w dniach 7–25 marca. Częœciš biennale będzie konkurs dla młodych architektów wnętrz, których zadaniem będzie redefinicja przestrzeni wewnętrznej i zewnętrznej MOS. W jury zasišdš Krzysztof Ingarden i Jacek Ewy, autorzy projektu budynku.

Ten rok to także działania modernizacyjne w gmachu głównym.

– Dzięki œrodkom pozyskanym z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Œrodowisko 2014–2020 oraz  budżetu województwa małopolskiego zabierzemy się za wymianę foteli na widowni Dużej Sceny, wymianę urzšdzeń scenicznych, akustycznych i oœwietleniowych na Dużej Scenie, zakup sprzętu i oprogramowania do mappingu oraz systemu informacji wizualnej – zapowiada dyrektor Głuchowski.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL