Dolny Śląsk

Zamieszkać na wyspie

Rzeczpospolita, Artur Bogacki
Kto nie chciałby mieć apartamentu na środku rzeki? We Wrocławiu jest to możliwe.

Kępa Mieszczańska to jedna z największych wysp na Odrze. Leży blisko centrum Wrocławia, zaledwie kilkaset metrów od Rynku Głównego. Dzięki swojemu położeniu jest dziś jednym z najbardziej atrakcyjnych terenów pod inwestycje, głównie o charakterze mieszkaniowym.

Blisko stąd bowiem do śródmieścia, pełno tu zieleni, jeszcze spokojnie, a do tego dochodzi malownicze położenie. Sąsiedztwo rzeki daje różne możliwości wypoczynku.

Miejsce z bogatą historią

Wyspę zagospodarowano w XIII wieku. Najpierw składowano i przechowywano na niej towary. Z czasem pojawiły się tu również młyny, których budowę sfinansował znany krakowski bankier i kupiec Mikołaj Wierzynek.

Z biegiem lat inwestycji przybywało. W XVI wieku funkcjonował już port, a sto lat później pojawiło się w części północnej wojsko. Najpierw powstał lazaret, a z czasem również koszary wojskowe.

Pod koniec XVIII wieku na południowym brzegu wyspy otwarto też rafinerię cukru trzcinowego. W połowie XIX wieku Kępa Mieszczańska zaczęła stopniowo tracić swój przemysłowy charakter. W latach 20. XX wieku powstały tu jeszcze dwie elektrownie wodne. Potem zaczęto budować kamienice i wille. Aż przyszła wojna.

– Przed II wojną światową Kępa Mieszczańska była już gęsto zabudowana i stanowiła część centrum Wrocławia, a jej fragment należał do wojska, gdzie znajdowały się koszary – mówi Jacek Barski, dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Urzędu Miasta we Wrocławiu. – Po wojnie to się zmieniło. Wiele kamienic i willi zostało zniszczonych. Chcemy, by było jak dawniej. Dlatego też opracowaliśmy plany, które nakreśliły kierunek rozwoju Kępy Mieszczańskiej – dodaje dyrektor Barski.

Cała Kępa Mieszczańska jest więc objęta miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Przewidują one zabudowę mieszaną, od mieszkaniowej po usługi i hotele.

W planach tych położono duży nacisk na przestrzeń publiczną. Miastu zależy również, by na kępie było dużo terenów zielonych, przeznaczonych pod rekreację, na zagospodarowaniu bulwarów nad Odrą oraz by powstało jak najwięcej miejskich placów. Dzięki temu Kępa Mieszczańska na nowo ma nabrać wielkomiejskiego sznytu.

W prywatnych rękach

– Wyspa należy do prywatnych właścicieli, natomiast miasto odpowiada za ciągi komunikacyjne. Zachęcamy inwestorów do realizacji inwestycji na tym terenie. Jednakże ostateczna decyzja należy do nich – mówi dyrektor Jacek Barski. – Część nadodrzańskich bulwarów udało się już zagospodarować. Powstała też marina – podkreśla dyrektor.

Jak widać, inwestorów w tym miejscu nie brakuje. W Internecie pełno ofert sprzedaży nowych apartamentów i mieszkań.

– To najgorętsze miejsce inwestycyjne we Wrocławiu, blisko centrum i otwarte na rzekę i z dużą ilością zieleni – przyznaje architekt Zbigniew Maćkow. W jego pracowni powstały dotąd cztery projekty realizowane na Kępie Mieszczańskiej.

– Działania inwestycyjne deweloperów dotyczą obu części Kępy Mieszczańskiej, w tym tej północnej, która od zawsze pełniła funkcje militarne, a w ostatnich latach znajdowała się w zasobach Agencji Mienia Wojskowego – tłumaczy Zbigniew Maćkow.

Przez długie lata więc północna część Kępy miała statut terenów zamkniętych i była białą plamą na mapie inwestycyjnej Wrocławia. Z czasem jednak Agencja Mienia Wojskowego zaczęła sprzedawać swoje tereny, a kiedy uchwalono miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, inwestycje ruszyły pełną parą.

Nowe rośnie w oczach

– Buduje się nowe osiedla mieszkaniowe albo istniejącą zabudowę adaptuje do współczesnych funkcji – tłumaczy Zbigniew Maćkow. Najbardziej reprezentacyjne z nich powstają w południowej części wyspy – przy ul. Księcia Witolda. Jeszcze kilka lat temu obszar ten wydawał się zupełnie zapomniany, a stojące tam budynki popadały w ruinę. Teraz to się zmienia.

– W naszej pracowni powstały dwa projekty znajdujące się przy tej ulicy. Pierwszy z nich – apartamentowiec Księcia Witolda 43 – zamyka i dopełnia zniszczony działaniami kwartał zabudowy. Z bardzo charakterystycznym rozcięciem próbuje zamknąć oś widokową, budowaną w oparciu o nowo powstający zielony skwer. Wypełniony usługami parter będzie służył przyszłym mieszkańcom i korzystał z potencjału, jaki daje przylegający teren zielony. Budynek jest już gotowy i oddany do użytku, trwają jeszcze prace przy zagospodarowaniu placu.

Ulica Księcia Witolda

Drugi z obiektów z pracowni projektowej Maćkow to adaptacja majestatycznego budynku, dawnego urzędu celnego przy Księcia Witolda 28. Mają się w nim znajdować wysokiej klasy apartamenty. – Dodatkową wartość dodaną wniesie wewnętrzny dziedziniec zlokalizowany tuż nad Odrą, zamknięty niewielką częścią pawilonową – opowiada Zbigniew Maćkow. – W przyszłości mieszkańcy będą mogli cieszyć się słońcem i wspaniałym widokiem na rzekę, a na parterach funkcjonować będą ogólnodostępne lokale usługowe podnoszące tylko atrakcyjność nowych nadodrzańskich bulwarów.

Księcia Witolda to niejedyna ulica, gdzie się buduje na Kępie Mieszczańskiej. Wyspa z każdym rokiem coraz bardziej się zmienia.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: r.krupa@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL