Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dolny Œlšsk

Projekty, pomysły, budowle

Muzeum Architektury we Wrocławiu przy ul. Bernardyńskiej 5
materiały prasowe
Muzeum Architektury we Wrocławiu to jedyna taka placówka w Polsce. Wyróżnia je też niezwykła lokalizacja w koœciele i klasztorze Bernardynów z końca XV wieku.

Zwiedzanie wystaw współczesnych pod żebrowym gotyckim sklepieniem to naprawdę niepowtarzalne przeżycie.

Gdy bernardyni opuœcili miasto w XVI wieku, koœciół przekazano ewangelikom i w ich rękach pozostawał do II wojny, a w klasztorze uruchomiono szpital. Klasztor i koœciół po I wojnie były w kompletnej ruinie. Dziœ to niezwykle zadbany zabytek, a zarazem miejsce pełne życia. Jego odbudowę rozpoczęto w latach 60. od razu z przeznaczeniem na muzeum.

Ocalałe resztki

Założył je prof. Olgierd Czerner, główny konserwator zabytków Wrocławia i wykładowca Politechniki Wrocławskiej, który został pierwszym dyrektorem powołanego w 1965 roku Muzeum Odbudowy Wrocławia. Poczštkowo był to oddział Muzeum miasta Wrocławia. Najpierw jego głównym zadaniem było zebranie i inwentaryzowanie ocalałych resztek detali architektonicznych, pochodzšcych z budynków zrujnowanych we Wrocławiu podczas wojny. Przez pewien czas w odbudowanym obiekcie funkcjonowały też pracownie konserwacji zabytków. Stopniowo muzeum poszerzyło swš działalnoœć na teren całej Polski i wszechstronnie zainteresowało twórczoœciš polskich architektów.

– W 1971 roku usamodzielniło się jako Muzeum Architektury – mówi nam Jerzy Ilkosz, jego obecny dyrektor. – I od razu zaangażowało się w Œwiatowš Konfederację Muzeów Architektury (ICAM International Confederation of Architectural Museums). Nasze muzeum było członkiem założycielem tej do dziœ dobrze funkcjonujšcej organizacji, w której znalazło się wiele ważnych instytucji, m.in. nowojorska MoMA, która ma oddział poœwięcony architekturze, Victoria and Albert Museum w Londynie, Swedish Museum of Architecture, ETH Zürich, Architectural Institute of Japan, Deutsches Architektur Museum we Frankfurcie, Architekturzentrum Wien, Canadian Centre of Architecture w Montrealu.

Jednoczeœnie pionierskie Muzeum Architektury we Wrocławiu stało się wzorem do tworzenia podobnych instytucji na całym œwiecie, które w tamtym czasie dopiero powstawały.

Jerzy Ilkosz przejšł, jak mówi, schedę po profesorze Czernerze w 2000 roku. – Wczeœniej byłem szefem specyficznej instytucji – Archiwum Budowlanego, które zgromadziło około 300 tysięcy projektów i planów dotyczšcych architektury Wrocławia – przypomina.

To największy w Polsce zbiór takich archiwalnych planów dotyczšcych obiektów sakralnych i użytecznoœci publicznej, takich jak gmach sšdu, Hala Ludowa, ogród zoologiczny, szkoły, wyższe uczelnie, domy towarowe, zakłady pracy oraz budynki mieszkalne.

– Archiwum zostało włšczone do Muzeum Architektury, które dzięki temu wzbogaciło się o te obiekty – kontynuuje dyrektor Ilkosz. – Sš tam projekty znakomitych architektów, którzy kiedyœ działali w niemieckim Wrocławiu: Maxa Berga, Hansa Poelziga, Ernsta Maya, Adolfa Radinga, Hansa Scharouna, Ericha Mendelsohna, Otto R. Salvisberga, Richarda Plüddemanna, Karla Lüdecke i innych. Korzystajšc z nich, robiliœmy różne wystawy, m.in. wielki pokaz poœwięcony Ernstowi Mayowi wspólnie z Deutsche Architektur Museum we Frankfurcie.

Dyrektor dodaje, że już jego poprzednik, prof. Czerner robił niezwykle ważne wystawy, jak np. prezentacja architektury i sztuki amerykańskiej w latach 70., co było nowoœciš w czasach komunizmu. Wielkim wydarzeniem w tamtych czasach było również odbywajšce się w Muzeum Architektury Sympozjum Plastyczne Wrocław '70, upowszechniajšce nowe nurty w sztuce współczesnej oraz wystawy utopijnych projektów Terra, w których udział brały przyszłe gwiazdy architektury: Arata Isozaki, Renzo Piano, Richard Rogers, Tadao Ando, Rem Koolhaas.

Kurs na modernizm

– Ja skupiłem się na architekturze współczesnej, zwłaszcza na modernizmie, który jest najbliższy moim zainteresowaniom – tłumaczy dyrektor. – Mieliœmy wystawy problemowe, jak np. „Quo vadis architektura", pokazujšce zarówno sylwetki poszczególnych architektów z Wrocławia i Œlšska, jak i najważniejszych architektów z całej Polski. Staraliœmy się też przybliżać polskš architekturę w Europie, organizujšc wystawy zagraniczne, m.in. w Londynie, Paryżu w Centrum Pompidou („Awangarda polska 1918–1939), Niemczech, Czechach. Z kolei we własnej siedzibie zrobiliœmy międzynarodowš wystawę „Osiedla Werkbundu", która powstała we współpracy z Pragš, Wiedniem, Frankfurtem, Bazyleš i Zurychem. Przez wiele lat w Galerii Jednego Obiektu przedstawialiœmy też najważniejsze polskie budowle, powstajšce po 1989 roku.

Muzeum Architektury we Wrocławiu ma pokaŸnš spuœciznę po wybitnych twórcach polskiej architektury XX i XXI wieku, m.in. Brukalskich i Syrkusów, i często z nich korzysta, organizujšc wystawy czasowe. Obecnie, czerpišc z tych zasobów, prezentuje dorobek Bohdana Lacherta (1900 –1987), architekta i teoretyka architektury, absolwenta i profesora Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. W okresie międzywojennym współpracował z Józefem Szanajcš w ramach pracowni Lachert & Szanajca. Za zaprojektowany wspólnie z Szanajcš pawilon gospodarczy na paryskiej wystawie „Sztuka i technika w życiu współczesnym" (1937) otrzymał nagrodę Grand Prix oraz tytuł oficera Legii Honorowej Republiki Francuskiej (1939). Był też współtwórcš Stowarzyszenia Architektów Polskich oraz awangardowej grupy modernistów Praesens.

Lachert konsekwentnie realizował idee modernizmu w swoich projektach. Jego dom w Warszawie na Saskiej Kępie był jednym z pierwszych awangardowych budynków w stolicy, własnš interpretacjš Lacherta pięciu zasad nowoczesnej architektury Le Corbusiera. W ramach eksperymentu zbudowano go z celolitu (pianobetonu), czyli œwieżo opatentowanego lekkiego betonu komórkowego.

Architekt pracował przede wszystkim w Warszawie, ale był też zaangażowany w realizację tak ważnych modernistycznych przedsięwzięć II Rzeczypospolitej, jak budowa Gdyni. Po wojnie promował budownictwo eksperymentalne z gruzobetonu. Jego dziełem jest osiedle Muranów Południowy i gmach PKO przy ulicy Marszałkowskiej 124 w stolicy.

Muzeum chlubi się też własnš kolekcjš sztuki, w której ma obrazy m.in. Marii Jaremy i Henryka Stażewskiego. I już tradycyjnie obok pokazów architektury organizuje malarskie wystawy. W ubiegłym roku pokazywało dużš retrospektywe wrocławskiego malarza Józefa Hałasa. A obecnie prezentuje malarstwo Urszuli Wilk i Eugeniusza Minciela oraz prac na papierze z fantazjami architektonicznymi Siergieja Tchobana.

Zapowiada także wkrótce prawdziwy hit – wystawę malarstwa Leona Tarasewicza z pokazem obrazów i realizacjš stałej instalacji we wnętrzach.

Barwna przeszłoœć

Ale Muzeum nie tylko patrzy w przyszłoœć. Ma również znakomitš stałš ekspozycję „Architektoniczne rzemiosło artystyczne od XII do XX wieku", gdzie podziwiać można piękne detale architektoniczne, okucia, kraty, ozdobne płytki ceramiczne, kafle, dawne piece i wspaniałe witraże. Sš tu prawdziwe unikaty, jak np. dwie XIV-wieczne kwatery ze scenami Bożego Narodzenia i Ofiarowania w Œwištyni, pochodzšce z południowych Niemiec. Te witraże sš fragmentem większej kompozycji okiennej, przedstawiajšcej Drzewo Jessego, symboliczne wyobrażenie genealogii Chrystusa.

Z witraży XVI-wiecznych uwagę przykuwajš szwajcarskie, które miały silny wpływ na inne europejskie. Sš niezwykle barwne, biegle malowane emaliami, jak np. herbowe witraże Johannesa Schüssa czy Joachima von Hausena albo przedstawiajšcy biblijnš scenę Snu Jakuba.

Witraże secesyjne, powstajšce od lat 90. XIX wieku, które zdobiły kamienice, wille, pałace, budynki użytecznoœci publicznej, a rzadziej obiekty sakralne ujmujš elegancjš wyrafinowanych linii i nastrojowoœciš. Œwiadczš też o rozwoju techniki i zastosowaniu nowych szkieł fakturowych i opalowych, wynalezionych przez Louisa Comforta Tiffany'ego w witrażach pejzażowych z wrocławskich kamienic.

Muzeum jest finansowane przez miasto Wrocław, które chętnie wspiera wystawy œlšskie. Dyrektor od dawna marzy, żeby także Ministerstwo Kultury chciało współfinansować instytucję. Wrocławskie muzeum ma przecież charakter ogólnopolski i łatwiej byłoby zrobić większš wystawę, jak np. planowanš  w stulecie niepodległoœci „Trzy poczštki", pokazujšcš architekturę w momencie zdobycia niepodległoœci Polski, a póŸniej po roku 1945 i po 1989.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL