Włodzimierz Czarzasty nowym szefem SLD

aktualizacja: 23.01.2016, 14:25
Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty
Foto: Fotorzepa, Magda Starowieyska

Włodzimierz Czarzasty będzie nowym liderem SLD - zdecydował w sobotę kongres partii. Dotychczasowy szef mazowieckich struktur Sojuszu pokonał w drugiej turze wewnątrzpartyjnych wyborów - stosunkiem głosów 428 do 305 - b. wicemarszałka Sejmu Jerzego Wenderlicha.

REDAKCJA POLECA

Czarzasty zastąpi na stanowisku przewodniczącego SLD b. premiera Leszka Millera, który pełnił tę funkcję od grudnia 2011 r.

Wieloletni szef stowarzyszenia "Ordynacka" uzyskał najwyższy wynik w pierwszej turze wyborów na szefa SLD, która odbyła się w ub. sobotę w głosowaniu powszechnym wśród wszystkich członków partii. Zdobył niemal 38 proc. głosów poparcia, a drugi w stawce Jerzy Wenderlich - niecałe 25 proc. W pierwszej turze wyborów udział wzięło łącznie 10 kandydatów, w tym m.in. dotychczasowy sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski i wiceszefowa partii Joanna Senyszyn.

W trakcie obrad kongresu Czarzasty zaproponował na sekretarza generalnego partii 40-letniego Marcina Kulaska – radnego sejmiku warmińsko-mazurskiego i sekretarza rady wojewódzkiej SLD.

Nowy szef SLD pierwsze przemówienie po wyborze rozpoczął od gratulacji dla Wenderlicha. "Chciałem Jurek powiedzieć taką rzecz, żebyśmy dali przykład radom wojewódzkim i radom powiatowym. Zapraszam cię i proszę, i zgłaszam jednocześnie na wiceprzewodniczącego naszej partii. Zgódź się" - apelował Czarzasty.

Jak uzasadnił, zaprasza, "dlatego że o standardach łatwiej mówić niż je potem realizować", a zwycięzcy i pokonani powinni "stanąć w jednym rzędzie po to, by SLD poszło do przodu".

Czarzasty zaprosił też do kierownictwa SLD b. premiera i do soboty przewodniczącego partii Leszka Millera. Zapewnił przy tym o szacunku dla wszystkich byłych szefów partii.

Zaproszenie otrzymał też dotychczasowy sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski - jak powiedział Czarzasty - człowiek, który dużo razem z Pauliną Piechną-Więckiewicz zrobił dla zjednoczenia polskiej lewicy. "Myślę, Krzysiek, że ta robota nadal jest przed tobą" - podkreślił Czarzasty.

"SLD nie wyprowadziło sztandaru. SLD tego sztandaru nie wyprowadzi. To widać po tej sali" - zwrócił się do uczestników sobotniego kongresu partii Czarzasty.

Jak podkreślił, to nieprawda, iż PiS wziął sprawy socjalne, a PO i Nowoczesna - idee.

"Jest jedna partia w Polsce, która uważa, że 500 zł na każde dziecko, szczególnie w ubogich rodzinach, to jest ważna sprawa, która uważa, że trzeba podwyższać najniższe wynagrodzenia, która uważa, że trzeba wprowadzić trzeci próg podatkowy dla najbogatszych" - podkreślił. Jak dodał, to partia która uważa, że słusznie się okazało, iż podatki w stosunku do banków zostały wprowadzone, która uważa, że kwota woln od podatku powinna być jak największa.

"Ale jednocześnie - i dlatego mówię, że to jest jedna partia - uważa, że ład konstytucyjny jest ważny, że Europa jest ważna, że państwo świeckie jest ważne, że sprawy związane z in vitro to nie są sprawy związane z ideologią, tylko z medycyną, która uważa, że konstytucja jest najważniejsza, która uważa, że patriotyzm to z całym szacunkiem nie tylko Bóg, honor, ojczyzna, ale również praca, nowoczesność, Europa, równość wszystkich ludzi jeżeli chodzi o szanse rozwoju" - powiedział Czarzasty.

"SLD jest alternatywą, lewica jest alternatywą na polskiej scenie politycznej" - podkreślił nowy szef Sojuszu. Dodał, że jest to partia pracowników, a nie właścicieli, pracobiorców, a nie pracodawców. "Powinniśmy się zająć pracownikami, ich prawami, ich możliwościami rozwoju, im pomagać, bo tym głównie powinna się zajmować lewica" - mówił Czarzasty.

Czarzasty uznawany jest w partii za "kandydata kontynuacji", popieranego przez odchodzącego ze stanowiska przewodniczącego Millera.

W kampanii Czarzasty występował z hasłem konsolidacji partii i przekonywał, że Sojusz po to, żeby współpracować z innymi podmiotami polskiej lewicy, powinien się do tego dobrze przygotować.

Włodzimierz Czarzasty był dotąd szefem mazowieckich struktur SLD. Od wielu lat jest przewodniczącym Zarządu Głównego Stowarzyszenia "Ordynacka", skupiającego byłych działaczy Zrzeszenia Studentów Polskich. W latach 2000-2004 był sekretarzem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Wcześniej działał m.in. w ZSP (którego był wiceszefem) i PZPR (od 1985 do 1990 r.).

 SLD znajduje się obecnie poza parlamentem. W październikowych wyborach parlamentarnych startował z list założonego wspólnie z Twoim Ruchem, PPS, Unią Pracy i Partią Zieloni koalicyjnego komitetu wyborczego Zjednoczona Lewica. ZL uzyskała poparcie 7,55 proc. głosujących, nie przekraczając tym samym ośmioprocentowego progu przewidzianego dla koalicji wyborczych.

Dotychczasowy szef SLD Leszek Miller decyzję o rezygnacji z kandydowania na przewodniczącego po zakończeniu swojej bieżącej kadencji ogłosił na czerwcowej radzie krajowej partii, po wyborach prezydenckich, w których kandydatka SLD Magdalena Ogórek otrzymała 2,38 proc. głosów. Jej kandydaturę - promowaną przez Millera - krytykowało wielu polityków Sojuszu.

Komentarz dnia
Żródło:

POLECAMY

KOMENTARZE