Trzeba chronić nienarodzone dzieci, których matki są uzależnione

aktualizacja: 11.09.2017, 08:41
Foto: Fotolia.com

Rzecznik praw dziecka chce ustawowo ubezwłasnowolnić kobiety w ciąży, które pijąc alkohol, narażają dziecko na alkoholowy zespół płodowy FAS. I przedstawia projekt nowelizacji kodeksu rodzinnego i cywilnego.

REDAKCJA POLECA
10.09.2017
RPD o skutkach picia alkoholu przez kobiety w ciąży
06.09.2017
Błędy lekarskie: prokuratura kieruje więcej aktów oskarżenia
kariera
Jak przekonać szefa do awansu?

Izolację kobiety w ciąży mającą na celu zabezpieczenie zdrowia jej nieurodzonego dziecka oraz zapewnienie jej opieki lekarskiej i terapii przewidują projekty nowelizacji ustaw: Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz Kodeks postępowania cywilnego, zaproponowane przez rzecznika praw dziecka w wystąpieniu do prezydenta Andrzeja Dudy. Według RPD polskie prawo nie przewiduje dziś możliwości skutecznej i szybkiej reakcji w sytuacji, gdy kobieta w ciąży spożywa substancje psychoaktywne, narażając swoje dziecko na utratę zdrowia lub życia.

Zgodnie z szacunkami Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARP) co roku w Polsce rodzi się około 9 tys. dzieci z zaburzeniami rozwojowymi związanymi z FAS (Fetal Alcohol Syndrome), czyli alkoholowym zespołem płodowym, obejmującym zaburzenia fizyczne i neurologiczne zespołem wad wrodzonych wywołanych działaniem alkoholu na płód w okresie prenatalnym.

„Istnieje konieczność zabezpieczenia dziecka przed negatywnymi konsekwencjami działań podejmowanych przez kobiety w ciąży, polegających na piciu alkoholu, zażywaniu narkotyków lub innych substancji psychoaktywnych, które powodują trwałe uszkodzenie płodu" – pisze rzecznik w wystąpieniu do prezydenta.

– Badania potwierdzają, że kobieta, która pije alkohol w ciąży, naraża swoje dziecko na wystąpienie u niego nieodwracalnych uszkodzeń. Nie ma dawki alkoholu, która nie powoduje ryzyka wyrządzenia szkody dziecku – tłumaczy Marek Michalak.

Projekt RPD zakłada wprowadzenie ściśle określonych terminów: trwania postępowania, długości przerw w posiedzeniach, sporządzania uzasadnienia, wniesienia i rozpoznania zażalenia i przekazania akt sądowi odwoławczemu, a także terminów na sporządzenie wywiadu środowiskowego przez zawodowego kuratora sądowego. Projekt zawiera też gwarancje procesowe mające chronić kobietę w ciąży przed arbitralnością decyzji sądu: zakłada obligatoryjny udział w postępowaniu jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika, adwokata nienarodzonego dziecka i prokuratora.

Novum jest wprowadzenie środka zabezpieczającego w postaci tymczasowego zarządzenia o umieszczeniu ciężarnej na oddziale zamkniętym wskazanego szpitala na czas postępowania.

Kobieta w ciąży, której zostanie udowodnione działanie na szkodę dziecka, będzie mogła dobrowolnie poddać się stacjonarnemu leczeniu w jednym ze szpitali wyznaczonych do leczenia takich pacjentek. Podstawą do wydania postanowienia, w którym określa się czas pobytu kobiety i termin jej dobrowolnego stawienia się w szpitalu, ma być opinia biegłego psychiatry lub psychologa, a w razie potrzeby innego specjalisty. Na przeprowadzenie wywiadu środowiskowego w miejscu pobytu kobiety w ciąży kurator sądowy miałby tylko 48 godzin.

Jeśli ciężarna nie stawiłaby się w szpitalu, sąd mógłby zarządzić jej przymusowe doprowadzenie, a w ostateczności – umieszczenie jej w zakładzie zamkniętym. O wydaniu zarządzeń sąd miałby informować osobę wskazaną przez ciężarną, a gdy jest małoletnia – jej przedstawiciela ustawowego.

Przewidziano możliwość zawieszenia wykonywania postanowienia o poddaniu się leczeniu szpitalnemu i oddanie kobiety pod nadzór zawodowego kuratora sądowego, a także podjęcia zawieszonego postępowania i kontynuacji leczenia w szpitalu. Kurator miałby nie rzadziej niż co 14 dni przesyłać sądowi raport dotyczący ciężarnej.

Opinia

Marek Balicki, psychiatra, szef Wolskiego Centrum Zdrowia Psychicznego, były minister zdrowia

Troska rzecznika o zdrowie dzieci jest zrozumiała, ale zaproponowane rozwiązania są nie do końca przemyślane. Leczyć przymusowo można osoby, które spełniają kryteria uzależnienia od alkoholu, a nie te, które używają go w sposób niebezpieczny czy szkodliwy. Projekt nie rozstrzyga jednoznacznie, o kogo chodzi – czy o osoby, które szkodzą dziecku, czy osoby uzależnione. W istocie ten projekt sprowadza się do izolacji kobiety w ciąży w szpitalu psychiatrycznym i to musi budzić wątpliwości. W Polsce brakuje działań profilaktycznych na szeroką skalę. Problem używania środków psychoaktywnych rozwiązuje się przede wszystkim metodami karnymi i represyjnymi, co w skali społecznej okazuje się nieskuteczne.

POLECAMY

KOMENTARZE