MSZ: Polacy ranni w zamachu w Brukseli nadal hospitalizowani

aktualizacja: 25.03.2016, 12:01
MSZ: Polacy ranni w zamachu w Brukseli nadal hospitalizowani
MSZ: Polacy ranni w zamachu w Brukseli nadal hospitalizowani
Foto: AFP

Trójka polskich obywateli rannych w zamachach w stolicy Belgii w dalszym ciągu jest hospitalizowana - poinformowało biuro rzecznika prasowego MSZ. Służby belgijskie w dalszym ciągu poszukują też Polki, która zaginęła w dniu zamachów.

REDAKCJA POLECA

Z uwagi na dobro rodzin MSZ nie przekazuje szczegółowych informacji o stanie zdrowia trojga rannych Polaków. Resort zapewnia, że czuwają nad nimi polskie służby konsularne, które pozostają również w kontakcie z ich rodzinami. Dwóch spośród poszkodowanych to funkcjonariusze polskiej Służby Celnej, którzy w Brukseli przebywali na delegacji.

Służby konsularne są też w kontakcie z rodziną zaginionej w środę Polki Janiny Panasewicz, która, jak informowało w mediach społecznościowych stowarzyszenie belgijskiej Polonii SOS Bruksela, prawdopodobnie znajdowała się w metrze w czasie zamachów, jednak nie znalazła się wśród zidentyfikowanych rannych ani ofiar. Jak podaje biuro rzecznika prasowego MSZ, Polka została wpisana na listę osób poszukiwanych przez belgijskie służby.

We wtorek w Brukseli doszło do skoordynowanych, samobójczych zamachów. W wyniku podwójnego wybuchu na lotnisku Zaventem oraz w eksplozji na stacji metra w pobliżu unijnych instytucji w Brukseli zginęło łącznie co najmniej 31 osób, a rannych zostało ok. 300 osób. Do aktów terroru przyznało się Państwo Islamskie.

Pierwszy atak miał miejsce przed godziną 8 rano na lotnisku. Doszło tam do eksplozji dwóch ładunków wybuchowych. Trzeci, znaleziony przez policję w rumowisku, nie został zdetonowany. Zginęło tam co najmniej jedenaście osób.

Do eksplozji doszło także w kolejce podziemnej pomiędzy stacjami Schuman i Maelbeek w bezpośrednim sąsiedztwie Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej i Rady UE. Zginęło tam ok. 20 osób.

Wczoraj belgijski sztab kryzysowy poinformował o obniżeniu o jeden stopień alertu terrorystycznego w Belgii, który po wtorkowych zamachach podniesiono do najwyższego, czwartego stopnia. Ostrzeżono jednak, że kolejny atak "jest możliwy".

KOMENTARZ DNIA

Żródło:

POLECAMY

KOMENTARZE