Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Zadania

Ucišżliwy pensjonariusz musi opuścić dom pomocy społecznej - wyrok NSA

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
W sprawach o skierowanie do domu pomocy społecznej należy kierować się nie tylko dobrem osoby składajšcej wniosek, ale też innych osób, które wraz z niš zamieszkujš.

Taka powinna być wykładnia art. 100 ust. 1 ustawy z 2004 r. o pomocy społecznej – stwierdził Naczelny Sšd Administracyjny. Przepis ten mówi, że rozpatrujšc sprawy œwiadczeń z pomocy społecznej należy kierować się przede wszystkim dobrem osób korzystajšcych z pomocy społecznej.

Zmarnowana pomoc

Roman Z. (dane zmienione) został w 2011 r. zakwalifikowany do Domu Pomocy Społecznej w Lublinie, ale wolne miejsce znalazło się dopiero w marcu 2014 r. Jednak już wkrótce do Oœrodka Pomocy Społecznej w Lublinie wpłynęły informacje od dyrektora DPS, że pensjonariusz pije alkohol, a pod wpływem alkoholu jest agresywny i wulgarny, obraża współmieszkańców i personel, zanieczyszcza pomieszczenia. Mimo wielokrotnych rozmów, notorycznie łamie regulamin. Mimo trzykrotnych pobytów w szpitalnym oddziale odwykowym, nadal pije, a jego zachowanie nie zmieniło się.

W maju 2016 r. prezydent Lublina uchylił decyzję SKO z 2011 r. o skierowaniu Romana Z. do domu pomocy społecznej. Stwierdził, że zachowanie pensjonariusza oznacza marnotrawienie przyznanej pomocy. Z zaœwiadczenia lekarskiego wynika, że Roman Z. nie wymaga całodobowej opieki. Może więc skorzystać z pomocy Dziennego Oœrodka Wsparcia dla Bezdomnych w Lublinie, schronisk dla bezdomnych mężczyzn oraz z całorocznej noclegowni.

Po rozpatrzeniu odwołania Romana Z., Samorzšdowe Kolegium Odwoławcze w Lublinie uchyliło zarówno decyzję prezydenta miasta, jak i własnš decyzję z 2011 r. o skierowaniu Romana Z. do domu pomocy społecznej. Powołało się m.in. na orzeczenie Miejskiego Zespołu ds. Niepełnosprawnoœci, z którego wynika, że Roman Z. nie wymaga stałej lub długotrwałej opieki czy pomocy innej osoby. W wywiadzie œrodowiskowym stwierdzono, że jest sprawny fizycznie, porusza się samodzielnie œrodkami miejskiej komunikacji, spędza dużo czasu poza domem. Spożywanie alkoholu i niewłaœciwe zachowania w stosunku do pracowników placówki œwiadczy o marnotrawieniu przyznanych œwiadczeń i korzystaniu z nich niezgodnie z przeznaczeniem. Pobyt w domu pomocy społecznej nie może mieć charakteru niezobowišzujšcej noclegowni, lecz wišże się z obowišzkiem odpowiedniego zachowania – stwierdziło Kolegium.

W skardze do Wojewódzkiego Sšdu Administracyjnego w Lublinie, Roman Z. zwrócił uwagę, że jego stan zdrowia pogorszył się. Wymaga opieki innych osób, bez której nie jest w stanie funkcjonować. Poddał się leczeniu odwykowemu, codziennie uczęszcza na terapię odwykowš, i od wyjœcia ze szpitala jest trzeŸwy. Obecnie przebywa w schronisku dla bezdomnych, jednak sobie nie radzi.

Zmiana placówki?

WSA uchylił decyzję Kolegium. Art. 11 ust. 1 ustawy o pomocy społecznej przewiduje, że stwierdzenie marnotrawienia œwiadczeń może spowodować odmowę ich przyznania, uchylenie decyzji o ich przyznaniu lub ich wstrzymanie. Jest to jednak decyzja uznaniowa, a od chwili opuszczenia DPS, stan zdrowia Romana Z. znacznie się pogorszył. W najnowszym orzeczeniu o stopniu niepełnosprawnoœci, zaliczono go do osób o znacznym stopniu niepełnosprawnoœci. Wskazano, że wymaga stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w zwišzku z ograniczonš możliwoœciš samodzielnej egzystencji. Schronisko dla bezdomnych, gdzie obecnie przebywa, tego nie zapewni.

Zdaniem WSA, należało także rozważyć zmianę placówki. Zgodnie z decyzjš prezydenta miasta, zaakceptowanš przez samorzšdowe kolegium odwoławcze, Romana Z. umieszczono w domu dla osób w podeszłym wieku oraz dla osób przewlekle somatycznie chorych. Tymczasem art. 56 pkt 7 ustawy o pomocy społecznej przewiduje również możliwoœć skierowania do domu pomocy społecznej dla osób uzależnionych od alkoholu. A art. 100 ust. 1 wskazuje, że w postępowaniu w sprawie œwiadczeń z pomocy społecznej, należy kierować się przede wszystkim dobrem osób korzystajšcych z pomocy społecznej.

W skardze kasacyjnej od tego wyroku do Naczelnego Sšdu Administracyjnego, Kolegium zarzuciło sšdowi I instancji błędnš wykładnię art. 100 ust. 1 ustawy o pomocy społecznej. Zdaniem SKO, badajšc przesłanki do uchylenia decyzji o skierowaniu do domu pomocy społecznej, nie można kierować się wyłšcznie dobrem osoby, której dotyczy decyzja. Nie można uznawać za bez znaczenia dobro innych osób, korzystajšcych z pomocy społecznej, współlokatorów mieszkajšcych w tej samej placówce. Kolegium wytknęło również, że WSA ustalił stan faktyczny sprawy m.in. na postawie dowodów i faktów, które, jak chociażby nowe orzeczenie o niepełnosprawnoœci, powstały już po wydaniu decyzji przez Kolegium.

NSA oddala skargę

Uwzględniajšc skargę kasacyjnš, NSA uchylił wyrok sšdu I instancji i oddalił skargę Romana Z. Orzekł, że rozpatrujšc sprawy z zakresu przyznania bšdŸ uchylenia skierowania do domu pomocy społecznej, należy mieć na względzie nie tylko dobro osoby kierowanej, ale też innych osób które z niš zamieszkujš.

Uznał także, że zachowanie Romana Z. wskazuje na marnotrawienie przyznanych œwiadczeń w postaci pobytu w domu pomocy społecznej. Narusza to art. 11 ust. 2 ustawy o pomocy społecznej. SKO w sposób wszechstronny to udowodniło – stwierdził NSA. Sšd i instancji nie mógł też uwzględnić okolicznoœci i dowodów przedstawionych dopiero już po wydaniu decyzji. Mogš one mieć natomiast znaczenie przy ocenie ponownego wniosku Romana Z. o skierowanie do domu pomocy społecznej.

Sygnatura akt: I OSK 1167/17

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL