Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

ZUS

Niskie składki ZUS dla małych firm

Fotolia.com
180 tysięcy jednoosobowych firm skorzysta z obniżenia składek. Mniej zadowoleni mogš być pracownicy.

Ministerstwo Rozwoju opublikowało rewolucyjny projekt zmian w zasadach oskładkowania samozatrudnionych. Zamiast 1,2 tys. zł miesięcznie od każdego prowadzšcego działalnoœć nowa składka zostanie uzależniona od wysokoœci przychodów.

Za każde 200 zł przychodu trzeba będzie zapłacić 32 zł do ZUS. Przykładowo przychody w przedziale 400,1–600 zł to 96 zł składki, a 2000,01–2200 zł przychodu to 352 zł składki. Dopiero po przekroczeniu 5 tys. zł firma zapłaci składki w obecnej zryczałtowanej kwocie, czyli co najmniej 812,61 zł miesięcznie. Teraz trzeba zapłacić takš składkę bez względu na to, czy przedsiębiorcy w ogóle uda się zarobić.

– Urealnienie wysokoœci składek płaconych często przez młode osoby rozkręcajšce działalnoœć pozwoli na stworzenie nowej grupy przedsiębiorców, która da impuls do rozwoju gospodarki – mówi Witold Polkowski, ekspert Pracodawców RP.

Cezary KaŸmierczak, prezes Zwišzku Przedsiębiorców i Pracodawców, uważa, że dzięki obniżeniu składek sporo osób być może wyjdzie z szarej strefy i zalegalizuje swojš działalnoœć.

Teoretycznie na obniżeniu składki mogłoby skorzystać nawet 800 tys. mikrofirm – ok. 35 proc. wszystkich prowadzšcych działalnoœć gospodarczš. Tyle z nich osišga roczne przychody do 60 tys. zł (do 5 tys. zł na miesišc). Faktycznie jednak ministerstwo oszacowało, że z rozwišzania skorzysta tylko 180 tys. samozatrudnionych. Sporo z nich poza działalnoœciš pracuje też na etacie (i płaci składki tylko z umowy o pracę) – więc zmiany ich nie obejmš. Z kolei ok. 186 tys. mikrofirm działa krócej niż dwa lata i dla nich bardziej opłacalne jest korzystanie z tzw. małego ZUS (składki obniżone o trzy czwarte na dwa lata).

Częœć ekspertów uważa jednak, że obniżka składek może spowodować, że firmy przekonajš miliony zatrudnionych na etat do przejœcia na samozatrudnienie.

– Do tej pory wysokie składki z działalnoœci gospodarczej stanowiły pewnego rodzaju barierę przed wypychaniem na samozatrudnienie – uważa dr Tomasz Lasocki z Uniwersytetu Warszawskiego.

– Dla przykładu weŸmy osobę, która na etacie zarabia przeciętnš pensję, czyli 4 tys. zł brutto. Po potršceniu składek do ręki dostaje 2853 zł, a całkowity koszt takiej umowy dla pracodawcy to aż 4824 zł miesięcznie – wylicza Andrzej Radzisław, radca prawny, współpracujšcy z kancelariš LexConsulting.pl. – Z zapowiedzi zmian wynika, że ta sama osoba na działalnoœci gospodarczej z wynagrodzeniem w wysokoœci 4 tys zł zapłaci ok. 670 zł składek. W jej kieszeni zostanie więcej pieniędzy, a współpracujšca z niš firma zaoszczędzi 800 zł.

Poza oszczędnoœciami na składkach przedsiębiorcy, którzy zmieniš zatrudnienie na współpracę z samozatrudnionym, nie będš musieli martwić się o przestrzeganie kodeksu pracy. Nie będzie już ryzyka pozwu do sšdu pracy od wypowiedzenia czy żšdania wypłaty dodatkowego wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach.

Pracodawcy nie widzš jednak zagrożeń. Według Witolda Polkowskiego należy tylko dodatkowo uregulować jednš ważnš kwestię. Prowadzšcy działalnoœć nie majš obecnie prawa do urlopu wypoczynkowego. Za czas przerwy w œwiadczeniu usług nie można zapłacić umówionego wynagrodzenia, bo nie zezwalajš na to przepisy podatkowe.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL