ZUS

Sąd Najwyższy o składach: pojedynczy członek orkiestry nie tworzy dzieła

123RF
Pojedynczy członek orkiestry nie tworzy dzieła. Zawartą z nim umowę należy traktować jak zlecenie. Wtedy ZUS ma prawo ściągnąć z niej składki na ubezpieczenia społeczne – uznał Sąd Najwyższy.

To pierwsze takie orzeczenie Sądu Najwyższego, w którym sędziowie bardzo wyraźnie mówią, że także umowy o dzieło zawierane z artystami na wykonanie utworów muzycznych mogą zostać oskładkowane przez ZUS. To będzie spora rewolucja dla twórców, którzy do tej pory preferowali umowy wolne od składek. Sprawa, którą we wtorek zajął się Sąd Najwyższy, dotyczyła artystki, która za 250 zł wzięła udział w koncercie muzyki organowej podczas festiwalu w Kamieniu Pomorskim jeszcze w 2009 r.

ZUS zakwestionował zawartą z nią umowę o dzieło dopiero w 2013 r., gdy przeprowadził kontrolę w Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie, który organizował ten koncert i zawierał wszystkie umowy z artystami. Przy okazji ZUS zakwestionował około 100 innych umów o dzieło zawartych z artystami biorącymi udział w tym koncercie. Zamek odwołał się od wszystkich tych decyzji. Okazało się jednak, że zarówno szczeciński Sąd Okręgowy, jak i Apelacyjny konsekwentnie przyjmowały, że umowa o dzieło zawarta z artystką spełnia warunki umów o świadczenie usług, które podlegają obowiązkowi odprowadzenia składek.

Zdaniem sędziów zainteresowana była tylko jednym z wielu odtwórców muzyki biorących udział w tym wydarzeniu, nie powierzono jej żadnej partii solowej, przy wykonywaniu muzyki musiała w pełni podporządkować się dyrygentowi i jego poleceniom. Nie można więc uznać, że miała wpływ na ostateczny kształt dzieła. Poza tym umowa zawarta z artystką przewidywała udział w próbach i koncercie, a nie wykonanie określonego dzieła. Nie została w niej też zawarta klauzula przeniesienia praw autorskich do dzieła na spółkę organizującą koncert.

Zamek Książąt Pomorskich w skardze kasacyjnej dowodził, że można zawrzeć umowę o dzieło na wykonanie cudzego utworu i udział tej artystki w koncercie spełnia wszelkie warunki uznania go za dzieło.

Sąd Najwyższy w wyroku z 10 stycznia 2017 r. uznał jednak, że rację w tej sprawie ma ZUS.

– Artystka biorąca udział w koncercie nie miała większego wpływu na ostateczny kształt koncertu – stwierdził Piotr Prusinowski, sędzia SN. – Poza tym sam przedmiot zawartej umowy: przygotowanie i udział w koncercie, trudno uznać za dzieło. Taki przedmiot umowy koresponduje natomiast z umową o świadczenie usług.

SN zastrzegł jednak, że niewykluczone, iż w innych okolicznościach nie będzie możliwe zawarcie umowy o dzieło na wykonanie cudzego utworu, która nie będzie podlegała składkom ZUS.

Sygnatura akt: III UK 53/16

Źródło: Rzeczpospolita
UKRYJ KOMENTARZE KOMENTARZE RP.PL KOMENTARZE FACEBOOK

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL