Elżbieta Mączyńska: Podatki sprawiedliwe

aktualizacja: 11.10.2016, 21:01
Foto: Fotorzepa/Robert Gardziński

Jednolity podatek może zapobiec syndromowi czterech B, gdy bogaci się bogacą, a biedni biednieją – mówi szefowa Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego Elżbieta Mączyńska.

REDAKCJA POLECA

Rz: Podoba się pani pomysł jednolitego podatku?

Elżbieta Mączyńska:

Choć diabeł tkwi zawsze w szczegółach, pomysł ujednolicania danin ze wszystkich dochodów z pracy bardzo mi się podoba. Po pierwsze, może pozwolić na obniżenie kosztów administracyjnych. Po drugie, na zwiększenie przejrzystości obciążeń podatkowych. Po trzecie zaś – może złagodzić głęboką niesprawiedliwość w systemie danin w Polsce. To znaczy systemu, w którym najbogatsi płacą relatywnie mniejsze podatki niż najbiedniejsi.

Firmy też powinny płacić daninę nawet w wysokości 40 proc. dochodów?

Jednolity podatek, łączący PIT i ZUS, dotyczy dochodów osób fizycznych. Podatki dla osób prawnych, dla przedsiębiorstw, to coś zupełnie innego.

Czy reforma powinna objąć także grupy zawodowe, które dziś płacą symboliczne składki na ZUS lub nie płacą ich wcale: rolników, prokuratorów, sędziów, służby mundurowe?

Takich wyłączeń rzeczywiście mamy zbyt dużo i jeśli są to osoby fizyczne, powinny podlegać jednolitemu podatkowi. Warto dodać, że jednym z podstawowych problemów w Polsce i na świecie są narastające nierówności majątkowe, czyli kumulacja przeważającej części dochodów w rękach osób najbogatszych. Jesteśmy w coraz większym stopniu narażeni na syndrom czterech B: bogaci się bogacą, a biedni biednieją. Takie nierówności szkodzą gospodarce, a sprzyja im regresja podatkowa, czyli obciążenia podatkowe malejące wraz ze wzrostem dochodów. Jednolity podatek, wprowadzający degresję podatkową, mógłby przeciwdziałać zagrożeniom.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE