Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wywiady

Dobry wybór to budowa promów

materiały prasowe
W Polsce budujemy bardziej efektywne jednostki dla tego sektora niż inni - mówi Jerzy Czuczman, prezes Zwišzku Pracodawców Forum Okrętowe.

Rz: Kilka lat temu cena za baryłkę ropy przekraczała 120 dol. Dziœ oscyluje wokół 50 dol. za baryłkę. Czy produkcja statków dla sektora wydobywczego jeszcze powróci?

Jerzy Czuczman: Norwegowie zeszli z poziomem rentownoœci z ok. 40 dol. za baryłkę mniej więcej półtora roku temu do poziomu nawet 25–30 dol. za baryłkę obecnie dla nowych inwestycji. Przy spełnieniu tego reżimu kosztów wydobycia i cenie 50 dol. za baryłkę ropy naftowej dla nowych projektów inwestycje w jednostki do obsługi przemysłu offshore w Norwegii mogš być znowu opłacalne. Według prognoz SEA Europe po roku 2020 rynek na takie jednostki powinien wyjœć z obecnego dołka. Będš to jednak musiały być statki przystosowane do nowych realiów rynkowych.

Czyli jakie?

W Polsce budujemy bardziej efektywne jednostki dla tego sektora niż inni. Ostatnio przekazane statki np. ze stoczni Remontowa Shipbuilding majš lepsze parametry energetyczne, sš zasilane LNG, bardziej ekologiczne i obsługiwane przez mniejsze załogi, co przekłada się na niższe koszty eksploatacyjne statku, a więc ułatwia armatorowi utrzymanie się w stawce 30 dol. kosztu wydobycia 1 baryłki.

Te statki sš tańsze w eksploatacji?

Tańsze w eksploatacji, ale droższe w budowie, ponieważ sš lepiej wyposażone i bardziej efektywnie realizujš swoje funkcje, a ponadto bunkrujš tańsze paliwo, majš bardziej efektywny system napędu, zużywajš mniej energii i sš zautomatyzowane w stopniu umożliwiajšcym obniżenie osobowych kosztów obsługi takiej jednostki.

Jaka jest obecnie sytuacja na rynku żeglugowym, poza sektorem offshore?

Rynek przewozu towarów przeżywa załamanie. Na Dalekim Wschodzie nie buduje się już w ogóle jednostek towarowych. Według SEA Europe za trzy kwartały 2016 r. prawie 60 proc. wartoœci wszystkich kontraktów na nowe statki na œwiecie zawartych w tym czasie ulokowanych zostało w Europie. Europejskie stocznie majš wartoœciowo więcej kontraktów niż Chiny, Korea Południowa, Japonia i reszta œwiata razem wzięte.

Jakie statki składajš się na ten europejski portfel zamówień?

Głównie wycieczkowce. Europejskie stocznie, w których ulokowano te zamówienia, sš zabukowane do roku 2024.

Z producentami megawycieczkowców konkurować nie możemy. Ale może zaczšć od budowy mniejszych statków pasażerskich?

Dobrš drogš dojœcia do większych projektów jest budowa promów. I w to powinni się zaangażować wszyscy uczestnicy sektora, łšcznie z Ministerstwem Gospodarki Morskiej. Chodzi o jednostki o wartoœci ok. 250 mln euro, a więc jednej czwartej wartoœci wycieczkowca, długoœci ok. 225 m i szerokoœci ponad 30 m, zasilane LNG, superekologiczne, o niskim indeksie energetycznym, z pędnikami azymutalnymi – słowem, high-tech. Jest na rynku nisza na takie promy, będšce poœrednim szczeblem pomiędzy małymi jednostkami a wielkimi wycieczkowcami.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL