Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wywiady

Dante Zilli: Przyjdzie czas na małe jeepy

Dante Zilli
materiały prasowe
Coraz więcej osób aktywnie spędza czas, więc roœnie popyt na auta, którymi jeŸdzi się na co dzień, ale kiedy nadarzy się okazja, pojadš także po terenie – mówi prezes Jeepa na Europę, Bliski Wschód i Afrykę Dante Zilli

Rz: Jeep to silna amerykańska marka, gdzie duże samochody terenowe zawsze dobrze się sprzedawały. Europejczycy wybierali i nadal wybierajš zazwyczaj auta lżejsze. Skšd w takim razie sukces Jeepa na naszym kontynencie w ostatnich latach?

Widzę tutaj trzy powody. Może i Jeep był w Europie mniej popularny, jako auto, którym się jeŸdzi, ale zawsze silna była œwiadomoœć tej marki. Jako produkt marka musiała jednak zostać odœwieżona i szczerze mówišc, dla marketingu było to wielkie wyzwanie. Wiem na przykład, że w Polsce, bardzo ważnego rynku dla nas, była to „od zawsze" marka znana, istniała także œwiadomoœć, do czego nadaje się nasze auto. Powód drugi to sam produkt. Zaczęło się na dobre w 2013 roku, kiedy wprowadziliœmy na rynek grand cherokee z nowym napędem i automatycznš skrzyniš biegów. Wtedy na rynku europejskim wyraŸnie ożyło zainteresowanie. Pamiętam, że cztery lata temu zaskoczył nas polski rynek, gdzie grand cherokee w swoim segmencie okazał się najczęœciej sprzedawanym autem, a Polska nagle znalazła się w czołówce największych europejskich rynków dla Jeepa. Cały rynek okazał się wyjštkowy, bo Polacy sprawiajš niespodzianki, jeœli jakaœ marka „chwyci". Potem wprowadziliœmy na rynek cherokee i zrobiliœmy trzeci kolejny krok: wprowadziliœmy renegade, o którym mogę powiedzieć, że praktycznie wszystko zrobiliœmy dobrze. W dodatku jest to auto w segmencie, który na dzisiejszym europejskim rynku jest jednym z najważniejszych. I właœnie te trzy elementy sprawiły, że jeep „zaskoczył" w Europie. W ubiegłym roku sprzedaliœmy ponad 100 tys. tych aut. Dla nas to naprawdę dużo. Naturalnie nie porównujemy się z Volkswagenem, ale teraz, kiedy na rynek wchodzi właœnie compass, czyli auto kompaktowe w segmencie SUV, gdzie kiedyœ byliœmy obecni i teraz wracamy. Jestem naprawdę dobrej myœli.

Czy myœli pan o jakimœ małym, tańszym modelu?

Naturalnie. Planujemy rozbudowanie oferty zarówno o mniejsze, jak i większe modele, także wersję sportowš. Będziemy mieli również coœ do zaoferowania osobom, które lubiš jazdę naprawdę ekstremalnš. Będš też nowe skrzynie biegów i silniki od małych o pojemnoœci 1,4 litra do 2-litrowych.

W Polsce, ale także i w innych krajach, widać dzisiaj, że jeepy nie sš już autami wyłšcznie terenowymi, ale sš wykorzystywane do normalnej jazdy miejskiej. Rozumiem, że to zmieniło również same auta, ich konstrukcję, napęd?

Coraz więcej osób aktywnie spędza czas, więc roœnie popyt na auta, którymi jeŸdzi się na co dzień, ale kiedy nadarzy się okazja, pojadš także po terenie. Dzisiaj sprzedaż naszych aut z napędem na cztery koła ma udział ponad 50-procentowy. A pozostałe dajš poczucie bezpieczeństwa, zaawansowanych technologii komunikacyjnych.

Jaki będzie silnik przyszłoœci dla jeepa?

Zawsze dostępne będš najbardziej efektywne do jazdy z napędem na cztery koła. Nie ukrywam jednak, że mocno rozglšdamy się teraz za technologiami napędu elektrycznego, hybrydami, ponieważ tak samo jak inni producenci, jesteœmy zmuszeni do obniżenia poziomu emisji. Okazało się również, że hybryda przy napędzie na cztery koła sprawdza się doskonale i nawet daje lepsze efekty niż w jeŸdzie miejskiej.

Czy sšdzi pan, że kierowcy chcieliby mieć e-Jeepy?

Zawsze trzeba się zastanowić nad sensem konkretnego rozwišzania. Bo co zrobić, jeœli bateria wyładuje się w œrodku lasu? Moim zdaniem auto czysto terenowe z napędem wyłšcznie elektrycznym nie jest odpowiednim rozwišzaniem. Naszym obowišzkiem jest zapewnienie kierowcy komfortu, że jeœli pojedzie na wycieczkę na pustynię, to z niej również wróci.

Sš jednak producenci, którzy wolš zapłacić kary za nadmierne emisje, niż zrezygnować z mocnych tradycyjnych silników, bo nowe technologie sš tak drogie, że bardziej opłaca się truć, niż inwestować. Nie ma pan takiej pokusy?

Moim zdaniem nowe, czyste technologie sš potrzebne, bo nie tylko poprawiajš wizerunek marki, ale jak jest w przypadku hybrydy i jeepa, sš naprawdę przydatne. Nie mówišc o tym, że najdroższe technologie taniejš najszybciej.

Czy doœć dobrze zna pan swoich klientów?

Zapewne niewystarczajšco. Wiem jednak, że mamy dwie grupy fanów naszej marki: poszukiwaczy przygód, którzy jeżdżš na nartach, jadš na odludzie łowić ryby, lubiš jazdę po trudnym terenie. Wœród nich sš dwie podgrupy – ludzi, którzy rzeczywiœcie to robiš i takich, którzy wiedzš, że w każdej chwili mogliby pojechać w takie miejsce. Dwa lata temu, kiedy ożywialiœmy markę, stworzyliœmy także Grupę Posiadaczy Jeepów. Mamy dla nich platformę komunikacyjnš, jest publikowany magazyn, a raz w roku zapraszamy wszystkich europejskich posiadaczy aut naszej marki. Tam się z nimi spotykam i bardzo uważnie słucham, co majš do powiedzenia. I nie ukrywam, że sš bardzo bezpoœredni. Wiemy także, jakie auta mieli, zanim zdecydowali się na kupno jeepa, najczęœciej były to SUV-y, często z segmentu premium, ale niekoniecznie.

A wie pan, dlaczego kierowcy odchodzš od tej marki?

Robiš to coraz rzadziej. Głównie dlatego, że nie mieliœmy pełnej oferty.

Co w takim razie będzie po compassie?

Nowy wrangler z całkowicie nowymi rozwišzaniami, który pokażemy jeszcze w tym roku, grand wagoneer – czyli powrót modelu z lat 70. Będzie też jeep pick-up – czyli stawiamy na rozbudowę oferty największych, najmocniejszych aut. Potem przyjdzie czas na mniejsze jeepy.

CV

Dante Zilli jest Argentyńczykiem. Z Fiatem zwišzany jest od 2001 roku, gdzie zaczynał jako analityk rynku w Alfa Romeo. Potem kolejno był szefem PR tej marki w Szwajcarii, odpowiadał za marketing w Wlk. Brytanii i Hiszpanii, gdzie awansował na stanowisko przedstawiciela FCA. Obecnie jest prezesem Jeepa na Europę, Bliski Wschód i Afrykę.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL