Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wywiady

Zużycie wody ma decydować o płatnościach

Fotorzepa, Robert Gardziński
W skali kraju nie dojdzie do podwyżek, które będš mały przełożenie na konkurencyjnoœć gospodarki. Ale poszczególni przedsiębiorcy mogš odczuć wzrost obcišżeń – mówi prezes Wód Polskich Przemysław Daca.

Wody Polskie wystartowały na mocy długo przygotowywanej ustawy Prawo wodne. Mimo już na poczštku jest szereg problemów do rozwišzania. Kiedy uda się opanować ten chaos?

Nie nazwałbym tego w ten sposób, ponieważ w Wodach Polskich wszystko jest pod kontrolš. My sukcesywnie i według harmonogramu rozwišzujemy nasze problemy i z każdym tygodniem organizacja Wód Polskich jest lepsza.

Proszę pamiętać, że reforma gospodarki wodnej odbywa się bezkosztowo. Nie mogliœmy przewidzieć, jak będzie wyglšdała współpraca z samorzšdami. Nie wiedzieliœmy do końca, ilu ludzi stamtšd przejmiemy i jaki sprzęt zostanie nam udostępniony. I nie chodzi tu tylko o tak podstawowe narzędzia jak samochody komputery i meble, ale też budynki po zarzšdach melioracji i urzšdzeń wodnych.

Zmienił się system zarzšdzania w gospodarce wodnej, doszło m.in. do połšczenia struktur rzšdowych i samorzšdowych. Każda reforma jest trudna, ale najważniejsze jest to, że zmiany, które wprowadzamy sš nam potrzebne i jestem przekonany, że przyniosš dobre efekty.

Na to nałożyła się rekonstrukcja rzšdu i przejęcie kompetencji nad gospodarkš wodnš z resortu œrodowiska przez ministra gospodarki morskiej i żeglugi œródlšdowej... Kiedy zakończycie etap organizowania się i ile to będzie kosztować? Już na starcie macie deficyt.

Plan finansowy Wód Polskich został przygotowany teoretycznie. Wykazuje on prawie 59 mln zł deficytu, ale dziœ nie mogę odpowiedzialnie powiedzieć, jak będš wyglšdały wpływy z opłat za usługi wodne, bo zmienia się system ich naliczania. Dotšd użytkownicy płacili na podstawie składanych deklaracji. Dšżymy do tego, by opłaty były ponoszone za rzeczywiste zużycie wody i odprowadzonie œcieków.

Najpierw musieliœmy więc zdefiniować sposób ich naliczania. Aktualnie pracujemy nad wysłaniem ludzi w teren, żeby sprawdzali realne pobory wody. Dopiero w połowie roku poznamy dynamikę wpływów. Być może na tej podstawie – za zgodš ministra Marka Gróbarczyka i ministra finansów – zmienimy plan finansowy. Nie wykluczam, że w przyszłym roku dotacje budżetowe będš nam jeszcze potrzebne. Docelowo jednak mamy sami się finansować.

Tymczasem zwišzkowcy chcš podwyżek dla pracowników obiecanych przez ministra œrodowiska. Dostanš je?

W tej chwili nie mamy takich œrodków. Chcę być odpowiedzialny i nie mogę składać obietnic bez pokrycia. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę z trudnej sytuacji pracowników gospodarki wodnej i wiem, że Wody Polskie majš potencjał, by z upływem czasu podnosić wynagrodzenia. Priorytetem będzie poprawa warunków dla najmniej zarabiajšcych specjalistów.

Tymczasem musimy się zderzyć z innymi problemami. Oprócz zaplanowanego deficytu mamy problemy kadrowe – niektóre struktury regionalnych zarzšdów sš przeroœnięte i trzeba byłoby zwolnić wiele osób, w innych zaœ mamy niedobory ludzi, co nie pozwala nam ruszyć w teren. Nie chcemy zwalniać pracowników. Sš dla nas bardzo ważni. Wszędzie widać lukę pokoleniowš, bo niskie od lat zarobki nie przycišgały nowych pracowników i nie motywowały do kształcenia się w zakresie gospodarki wodnej.

Problemy udało się zdefiniować, a jakie jest remedium?

Na to odpowie audyt organizacyjno-personalny, którego dokona niezależna firma z dużym doœwiadczeniem. Pierwsze wnioski z niego chcemy poznać jak najszybciej – najprawdopodobniej do końca tego kwartału lub jeszcze w lutym. Na podstawie tej analizy i raportu otwarcia będziemy zastanawiali się, jak usprawnić działanie Wód Polskich.

Na razie chcielibyœmy, żeby częœć pracowników wykonywała zadania dla tych regionalnych zarzšdów, które majš niedobory. Nie chodzi o zmienianie im miejsc pracy, ale przydzielenie zadań, których inne jednostki majš zbyt wiele. To jednak rozwišzanie tymczasowe.

Choć w toku prac nad ustawš znaczšco zmniejszono stawki stałe, to dla przedsiębiorców największe znaczenie będzie miał nowy sposób naliczania opłat zmiennych. Kiedy Wody Polskie będš zatwierdzać wnioski taryfowe?

W Polsce mamy do czynienia z deficytem wody. Pod tym względem jesteœmy na przed ostatnim miejscu w Europie, nasze zasoby wodne sš porównywane do zasobów Egiptu. Dlatego potrzebujemy bodŸca do rozwijania inwestycji. Sš nim właœnie racjonalne opłaty za wodę wynikajšce z jej zużycia. Wprowadzenia pełnej odpłatnoœci za usługi wodne wymagała od nas Komisja Europejska. Dostosowaliœmy nasze prawo do unijnych dyrektyw, przede wszystkim do tzw. Ramowej Dyrektywy Wodnej.

Stawki zmienne w okresie przejœciowym będš ustalane na podstawie zatwierdzonego przez nas schematu. Do końca 2020 r. zostanš zamontowane odpowiednie przyrzšdy pomiarowe, w które Wody Polskie wyposażš użytkowników wód zobowišzanych do ich stosowania.

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Œródlšdowej pracuje nad rozporzšdzeniem taryfowym. Do 12 marca przedsiębiorstwa wodocišgowo-kanalizacyjne, czyli tzw. MPWiKi będš składały wnioski do Wód Polskich o zatwierdzenie taryf za wodę i œcieki. Wody Polskie sš bowiem regulatorem, który dba o to, by te opłaty nie były zawyżane.

Niektórzy przedsiębiorcy szacujš dwu, trzykrotny wzrost kosztów za usługi wodno-œciekowe ze względu na te opłaty zmienne... Czy rzeczywiœcie majš się spodziewać takich podwyżek?

Takie oceny sš przedwczesne. W skali kraju nie dojdzie do tak drastycznych podwyżek, by miało to przełożenie na konkurencyjnoœć gospodarki i przenoszenie kosztów na ludzi.

Poszczególni przedsiębiorcy mogš jednak odczuć wzrost tych obcišżeń. Jeœli to wynika z szacunków firm, to być może czerpały one dotšd więcej wody i oddawały więcej œcieków niż wynikało to z ich deklaracji. Stawki muszš też być zróżnicowane. To oznacza, że wyższymi wydatkami muszš się też liczyć ci, którzy prowadzš zakłady na terenach ubogich hydrologicznie. Przykładowo zakład wody mineralnej w takim miejscu mógłby prowadzić do katastrofy ekologicznej. Trzeba to wycenić.

Już dziœ widać duże rozbieżnoœci wysokoœci opłat na jednego mieszkańca. To wynika z zasobnoœci terenów w wodę i rozwoju infrastruktury wodno-kanalizacyjnej. Niektóre gminy jednak podnoszš te opłaty, by mieć œrodki na realizacje innych zadań.

Jakie będš priorytety inwestycyjne Wód Polskich?

Trwajš dynamiczne prace nad strategiš realizacji najważniejszych potrzeb inwestycyjnych na polskich rzekach. Ministerstwo i Wody Polskie pracujš nad montażem finansowym dla dużych projektów na œródlšdowych drogach wodnych o międzynarodowym znaczeniu.

Zgodnie z harmonogramem, pracujemy nad zakończeniem zapory w Malczycach, bo ta inwestycja jest wyrzutem sumienia wszystkich rzšdów od 1996 r., kiedy się rozpoczęła. Do 30 maja zostanie otwarta œluza żeglugowa na stopniu wodnym Malczyce. Jeœli chodzi o duże inwestycje na Wiœle, to pracujemy nad projektem Siarzewo. Budowa drugiego stopnia wodnego w okolicach Włocławka jest konieczna, ponieważ istnieje ryzyko awarii przecišżonej zapory we Włocławku.

Inwestycje w małš wodę też sš istotne, zwłaszcza te o znaczeniu przeciwpowodziowym. Częœciowo mamy na nie zabezpieczone œrodki z Regionalnych Programów Operacyjnych i z ministerstwa rolnictwa. Jednak zapotrzebowanie na takie projekty jest duże. Niemożliwe jest więc wykonanie wszystkich w cišgu roku, czy dwóch lat. Jesteœmy na etapie okreœlania priorytetów. W cišgu miesišca będziemy to mieli poukładane.

Wracajšc do Siarzewa. To budowa drugiego stopnia na Wiœle przewidywała dotšd udział w projekcie Energi. Czy spółka będzie do niego zaproszona?

Częœć energetyczna tego projektu jest bardzo istotna. To ona w przyszłoœci umożliwi spłatę zobowišzań. Dlatego udział partnerów biznesowych jest przewidziany. Kto to będzie rozstrzygnie powołany dla tej inwestycji komitet sterujšcy, składajšcy się z przedstawicieli czterech ministerstw.

Jak ocenia Pan potencjał energetyczny naszych rzek?

Ten potencjał jest bardzo duży. Jego rozwój będzie jednak wynikał z programów energetycznych, bo to ten sektor będzie planował inwestycje. Energetyka wodna będzie potrzebna choćby ze względu na partnera partycypujšcego w kosztach inwestycji, ale też z uwagi na koniecznoœć zwiększania udziału ekologicznej energii. Co więcej jedynie dzięki hydroelektrowniom będzie możliwe przywrócenie systemu do normalnego funkcjonowania w przypadku tzw. blackoutu, tzn. awarii zasilania.

CV

Przemysław Daca jest prezesem Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie od 17 stycznia 2018 r. Przeszedł tam z Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Œródlšdowej, gdzie był zastępcš dyrektora departamentu żeglugi œródlšdowej. Przez ostatnich 10 lat pracował w administracji centralnej, a wczeœniej samorzšdowej. Jest magistrem ochrony œrodowiska.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL