Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wywiady

Wiceprezes Qatar Airways: Będziemy rozwijać się w Polsce

Jonathan Harding, wiceprezes Qatar Airways
materiały partnera
Polska jest największym i najszybciej rosnšcym rynkiem regionu. Jest dla nas bardzo ważna i to z wielu powodów - podkreœla Jonathan Harding, wiceprezes Qatar Airways, w rozmowie z Danutš Walewskš.

Minęło pół roku od ogłoszenia przez państwa Zatoki Perskiej blokady politycznej i gospodarczej Kataru. Dla linii lotniczej to ogromne wyzwanie?

Rzeczywiœcie w pewnym stopniu ucierpieliœmy z tego powodu. Zmuszeni byliœmy zamknšć 18 połšczeń w kilkunastu krajach. Przeważajšca większoœć naszej siatki jednak nie ucierpiała. Qatar Airways latajš do ponad 150 miast, nie jest to więc znaczšca częœć naszego ruchu. Jesteœmy liniš globalnš i nasza siatka połšczeń również jest globalna. Dlatego w tej chwili nie widać specjalnego negatywnego efektu.

Zostawiliœmy politykę politykom, dyplomację dyplomatom. Jesteœmy zwykłymi biznesmenami, którzy przede wszystkim dbajš o jakoœć produktu. Nie mówišc o tym, że otwieramy nowe połšczenia w niespotykanym wczeœniej tempie. Kiedy zapowiedzieliœmy, że otworzymy połšczenie do Nicei, zrobiliœmy to bez dnia opóŸnienia. Podobnie było z Dublinem i wielu miastami w Europie Wschodniej. W tej chwili mogę z przekonaniem powiedzieć, że biznes wrócił do normalnoœci.

Ale chyba trudno było pozyskać nowych tak bogatych pasażerów, którzy latali z Qatar Airways z krajów Zatoki Perskiej. Przecież o nich rywalizujš wszystkie linie lotnicze.

Ten ruch także odbudowujemy. Nie mamy problemów z zapełnieniem kabin z przodu samolotu.

Blokada jest zwišzana z wyższymi kosztami operacji. Niektóre samoloty, które startujš z Dohy, muszš ominšć przestrzeń powietrznš Emiratów Arabskich. Czy w zwišzku z tym wydłużył się czas lotów i rotacji samolotów?

Rzeczywiœcie tak się stało. Ale, jak mówiłem, niekorzystny efekt jest bardzo ograniczony. Dlatego rozbudowaliœmy siatkę na trasach europejskich, otworzyliœmy połšczenia do miejsc, których wczeœniej nie braliœmy pod uwagę, jak na przykład Chiang Mai w Tajlandii. Dzięki temu nasza globalna siatka nieustannie roœnie.

Nie zmieniliœmy też planów powiększenia floty. Raz na 5-10 dni przylatuje do Dohy nowy zamówiony samolot.

Latem branża lotnicza prognozowała, że Qatar Airways właœnie z powodu blokady będš rezygnować z dostaw nowych maszyn, bšdŸ przesuwać ich odbiór na póŸniej. Wiem, że ta blokada kosztowała sporo nerwów i Boeinga, i Airbusa, dla których Qatar jest jednym z głównych klientów. Jak to możliwe, że tak się nie stało?

Dokonaliœmy niewielkich zmian w kierunkach ekspansji, to wszystko. I rzeczywiœcie nie odwołaliœmy ani jednej dostawy. W naszym portfelu zamówień mamy w tej chwili 350 maszyn. W cišgu ostatnich 12 miesięcy ogłosiliœmy 28 nowych połšczeń. Byliœmy pierwszym klientem odbierajšcych boeingi 787 i airbusy 350. Obydwa modele zmieniajš lotnictwo, sš zaawansowane technologicznie, ale przede wszystkim zwiększš komfort podróży.

Efektem większej podaży na rynku europejskim jest otwarcie drugiego codziennego rejsu z Warszawy do Dohy. Czy rzeczywiœcie w Polsce jest aż taki popyt na te loty? 

Zatrzymaliœmy duży samolot A330 na jeden rejs i dodajemy jeszcze A320 na drugi. Czyli na trasie z Dohy do Warszawy dodaliœmy 132 miejsca w obydwu kierunkach. Popyt na polskim rynku w pełni to uzasadnia.

Musicie więc sprzedać dwa rejsy, czy w tej sytuacji polscy pasażerowie mogš oczekiwać częstych promocji?

Mamy kilka kampanii wyprzedażowych w cišgu roku. Największa jest zawsze na poczštku roku i kończy się 16 stycznia. Ale rzeczywiœcie w sytuacji, kiedy wprowadzamy drugi rejs, można będzie liczyć często na takie akcje. Takš strategię mamy zresztš na rynku œwiatowym, którego Polska jest w tej chwili mocnym punktem.

Jak ważny jest dla Qatar Airways polski rynek?

Bardzo ważny i to z wielu powodów. Kiedy otwieramy jakiekolwiek nowe połšczenie do Azji, natychmiast widać rosnšcy ruch z Polski. A cały region nieustannie nabiera znaczenia w naszej siatce połšczeń. Oprócz Warszawy, gdzie w grudniu obchodziliœmy 5-rocznicę rejsu inauguracyjnego, latamy również do Budapesztu, Pragi, Kijowa, do Skopje i Sarajewa na Bałkanach. Ale oczywiœcie Polska jest największym i najszybciej rosnšcym rynkiem.

A w tej chwili, z drugim rejsem dziennie skrócił się czas przesiadki w Dosze. Dodatkowo jeszcze nasza linia blisko współpracuje z organizacjš promujšcš sam Katar, jako cel turystyczny. Dzięki temu każdy pasażer, który czeka na przesiadkę przynajmniej pięć godzin może dostać bezpłatnš wizę tranzytowš, pozwalajšcš zatrzymać się na cztery dni. Mamy też pakiet Discover Qatar - pasażer nie płaci za jednš noc w pięciogwiazdkowym hotelu, a pozostałe stawki sš znacznie obniżone. Doha jest autentycznym arabskim miastem, ale cišgle mało znanym.

Qatar Airways należš - według pasażerów głosujšcych w ranking portalu Skytrax - do klubu kilku na œwiecie linii pięciogwiazdkowych. Utrzymanie takiego statusu musi być wyzwaniem dla przewoŸnika.

Prezes Qatar Airways Ahmed al-Baker zawsze koncentruje się na szczegółach. Jest bardzo uważnym pasażerem i jego uwagi nie uchodzi najmniejsze uchybienie czy niedocišgnięcie. Nieustannie rozmawiamy z pasażerami, staramy się wyprzedzać ich potrzeby. To wišże się z odpowiedzialnoœciš każdego pracownika: przy rejestrowaniu pasażerów, na lotnisku, w powietrzu, i po wylšdowaniu. Ale także z odpowiednio wyliczonym czasem na przesiadki na naszym lotnisku w Dosze. Ale wszyscy wiemy, że te pięć gwiazdek nie jest danych raz na zawsze i wišżš się one z odpowiedzialnoœciš, że nie wolno nam ani jednej stracić. Robimy więc wszystko, aby tak się nie stało.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL