Wzrost płac już na szczycie. Koniec z podwyżkami?

Fotorzepa, Marta Bogacz
W ocenie NBP niedobór pracowników w Polsce nie jest tak poważny, by mógł nadal napędzać wzrost płac i w efekcie wyraźnie podwyższyć inflację.

– Polsce raczej nie grozi tzw. efekt butelki keczupu, czyli nagły skok inflacji związany z napięciami na rynku pracy – ocenił Piotr Szpunar, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP, prezentując w poniedziałek nowe prognozy tej instytucji. W ich świetle IV kwartał ub.r., gdy przeciętne wynagrodzenie w polskiej gospodarce zwiększyło się o 7,1 proc., wyznaczył bowiem apogeum wzrostu płac.

Inflacja uparcie niska

Według Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP inflacja będzie łagodnie przyspieszała ze średnio 2 proc. w ub.r. W 2020 r. prawdopodobnie ustabilizuje się na poziomie ok. 3 proc., co oznacza, że w przewidywalnej przyszłości nie przewyższy górnej granicy pasma dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. +/- 1 pkt proc.).

Prezes NBP Adam Glapiński, który tak jak reszta członków RPP poznał te prognozy wcześniej, ocenił w zeszłym tygodniu, że gdyby sytuacja w gospodarce kształtowała się zgodnie z nimi, to uzasadnione byłoby utrzymywan...

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL