Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wybory we Francji

"FT": wybory we Francji sprawdzianem dla tamtejszej klasy politycznej

AFP
Pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji w niedzielę będzie "wyczerpujšcym nerwowo" sprawdzianem dla francuskiej klasy politycznej, która przez lata ignorowała narastajšce problemy społeczne - ocenia "Financial Times" w pištkowym komentarzu redakcyjnym.

"Europa nareszcie zaczyna odnajdywać grunt pod stopami - okazuje się, że z szokiem zwišzanym z Brexitem można sobie poradzić, gospodarka strefy euro dochodzi do siebie, kryzys migracyjny złagodniał, a wybory (parlamentarne) w Holandii dały nadzieję, że polityczny mainstream jest w stanie przeciwstawić się fali populizmu. Jednak wybory prezydenckie we Francji (...) mogš sprawić, że wszystkie te sukcesy stanš się nieważne" - ostrzega brytyjski dziennik.

"W wyczerpujšcym nerwowo wyœcigu, który wymyka się prognozom, każde z czworga głównych kandydatów ma szanse na wygranš" - podkreœla "FT", dodajšc, że w sondażach dzieli ich kilka punktów procentowych, więc rolę języczka u wagi mogš odegrać niezdecydowani wyborcy oraz wysoka absencja wyborcza.

Zdaniem gazety "scenariusz rodem z koszmaru" przewiduje, że do drugiej, decydujšcej tury wyborów dostanie się szefowa skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen i kandydat skrajnej lewicy Jean-Luc Melenchon. "Zwycięstwo któregokolwiek z tych rewolucjonistów równałoby się trzęsieniu ziemi odczuwalnemu poza granicami Francji. Oboje popierajš gospodarczy protekcjonizm i ogromny, niefinansowany rozrost i tak rozdętego aparatu państwowego. Oboje grożš wycofaniem kraju z NATO i Unii Europejskiej (...) i opowiadajš się za bliższymi relacjami z Rosjš, podobnie zresztš jak kandydat centroprawicy Francois Fillon" - wymienia dziennik.

W ocenie "FT" ulgę przyniosłoby zwycięstwo w pierwszej turze któregoœ z kandydatów mainstreamu: Fillona lub centrysty Emmanuela Macrona. Zauważa jednak, że zwycięzca wyborów i tak będzie miał problem z uzyskaniem parlamentarnej większoœci potrzebnej do efektywnego rzšdzenia.

Nawet jeœli polityczne centrum utrzyma się na pozycjach, zdaniem "FT" nie rozwieje to wrażenia, że "francuski system polityczny przeżywa kryzys". "To klęska (...) centroprawicowych i centrolewicowych partii politycznych, które rzšdzš krajem od 60 lat. Jeœli (żadne z tych œrodowisk) nie będzie reprezentowane w drugiej turze, będzie to wydarzenie bez precedensu, ale bioršc pod uwagę, że jednym z kandydatów jest zamieszany w skandale Fillon, jest to więcej niż prawdopodobne" - zaznacza dziennik. Jak ocenia, opinia osoby zwišzanej z establishmentem może zaszkodzić nawet Macronowi, starannie podkreœlajšcemu własnš bezpartyjnoœć.

"Apatia i wyalienowanie klasy politycznej nie sš typowo francuskim zjawiskiem. W innych krajach kolejne rzšdy także nie odpowiadały na obawy społecznoœci poszkodowanych przez globalizację, nie dostrzegły pogłębiajšcych się podziałów między stolicš i prowincjš, nie zajęły się biedš i dyskryminowaniem niektórych mniejszoœci ani powszechnš niechęciš do imigracji" - wskazuje "FT". Podkreœla, że we Francji, gdzie zarówno skrajna prawica, jak i skrajna lewica majš długš historię, skutki tych zjawisk sš dotkliwsze.

Francja będzie wybierać spoœród "dwojga kandydatów, którzy chcš zniszczyć obecny system, i dwóch, którzy przynajmniej spróbujš go odnowić i odbudować". "Wyborcy powinni opierać się na rozsšdku, a nie gniewie, i powinni pójœć zagłosować. Zwycięzca wyborów, niezależnie od tego, kto nim będzie, będzie potrzebował jak najmocniejszego mandatu" - konkluduje "Financial Times".

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL