Wybory we Francji

Le Pen chce być "prezydentem wszystkich Francuzów" i czasowo rezygnuje z szefowania Frontem Narodowym

PAP/ EPA
Kandydatka na prezydenta Francji Marine Le Pen ogłosiła, że czasowo ustępuje z funkcji szefowej skrajnie prawicowego Frontu Narodowego. Jak wyjaśniła, prezydent Republiki powinien być prezydentem wszystkich Francuzów.

- Zbliżamy się do decydującego momentu. Zawsze uważałam, że prezydent Republiki jest prezydentem wszystkich Francuzów i musi zebrać (wokół siebie) wszystkich Francuzów. Trzeba przejść od słów do czynów. Dziś wieczorem postanowiłam czasowo ustąpić z przewodniczenia Frontowi Narodowemu. Nie jestem już przewodniczącą Frontu Narodowego - powiedziała Le Pen w rozmowie transmitowanej w publicznej telewizji France 2.

Le Pen, jeszcze jako szefowa Frontu Narodowego (FN), w niedzielę przeszła do drugiej tury wyborów prezydenckich, która odbędzie się 7 maja.

W opinii komentatorów krok Marine Le Pen ma jeszcze bardziej poszerzyć jej elektorat o wyborców o mniej radykalnych poglądach. Już wcześniej w kampanii wyborczej Le Pen jako kandydatka nie akcentowała swoich związków z partią, której dotąd przewodniczyła, a wcześniej przez wiele lat włożyła wiele wysiłku, by Front Narodowy przestał być uważany za partię rasistowską, ksenofobiczną i antysemicką.

W pierwszej turze wyborów prezydenckich we Francji 24,01 proc. głosów zdobył centrysta Emmanuel Macron; Marine Le Pen otrzymała 21,30 proc. Oznacza to, że Macron, który otrzymał już poparcie m.in. rządzących socjalistów i opozycyjnych konserwatywnych Republikanów, dostał blisko milion głosów więcej niż dotychczasowa szefowa FN.

Nie podano, kto obejmie przewodnictwo FN na czas ubiegania się przez Marine Le Pen fotela w Pałacu Elizejskim.

Źródło:
UKRYJ KOMENTARZE KOMENTARZE RP.PL KOMENTARZE FACEBOOK

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL