Wojna w Syrii

Atak chemiczny w Syrii. Francja mówi o ukrywaniu dowodów

AFP
Zdaniem francuskiego ministerstwa spraw zagranicznych bardzo prawdopodobne jest, że od kilku dni trwa tuszowanie dowodów świadczących o użyciu broni chemicznej w Syrii.

MSZ Francji poinformowało, że inspektorzy z Organizacji ds. Zwalczania Broni Chemicznej (OPCW) muszą mieć zapewniony pełen dostęp do miejsca zdarzenia. 

Przedstawiciele OPCW pojawili się w Syrii w ubiegłym tygodniu, ale do tej pory nie dopuszczono ich do miejsca ataku. "Rosja i Syria nadal odmawiają inspektorom dostępu" - poinformowało francuskie MSZ.

"Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że dowody i istotne elementy są właśnie usuwane" - dodano.

Podobne zarzuty skierowały wczoraj Stany Zjednoczone. O blokowanie dostępu do miejsca ataku oskarżono Moskwę. Rosjanie stanowczo temu zaprzeczyli i poinformowali, że opóźnienia wynikają z przeprowadzonego przez rząd USA nalotu na obiekty wojskowe w Syrii.

Syryjski rząd odrzuca oskarżenia o użyciu broni chemicznej w Dumie. Różne źródła podają, że w ataku zginęło kilkadziesiąt osób, a kilkaset zostało rannych.

 

Źródło: Reuters

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL