Syria: Bomby spadają na "stolicę" Daesh

aktualizacja: 19.03.2016, 15:11
Foto: AFP

W nalotach na Ar-Rakkę na północy Syrii zginęło co najmniej 40 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych - podało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie. Ar-Rakka to nieformalna stolica Daesh w Syrii.

REDAKCJA POLECA
23.03.2016
Rosyjskie siły specjalne walczyły w Syrii
21.03.2016
Rosja ostrzega USA: Użyjemy siły, by zapobiec naruszaniu rozejmu w Syrii
19.03.2016
Belgia: Salah Abdeslam opuścił szpital
19.03.2016
Terrorysta z Daesh: Po nalotach koalicji nasze racje żywnościowe są coraz mniejsze
18.03.2016
Klęska liberalizmu
Kariera.pl
Kiedy mam prawo do pierwszego urlopu?
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Według Obserwatorium wśród zabitych są kobiety i dzieci, a rannych jest ponad 60 osób. Nie podano, czyje konkretnie samoloty - syryjskich czy rosyjskich sił powietrznych - przeprowadziły naloty. W przeprowadzonych dzień wcześniej nalotach na Ar-Rakkę zginęło 16 osób.

Rosja wycofuje z Syrii samoloty bojowe po zapowiedzi częściowego wycofania stamtąd swoich sił, wspomagających prezydenta Baszara el-Asada. Obserwatorium podało jednak, że rosyjskie samoloty przeprowadziły w sobotę 70 nalotów w rejonie starożytnej Palmiry. Nie wiadomo, czy pociągnęły one za sobą jakieś ofiary.

ządowe siły wraz z sojusznikami chcą odbić Palmirę, która leży ok. 200 km na południowy wschód od Ar-Rakki i od maja opanowana jest przez Daesh.

POLECAMY

KOMENTARZE