Syria: Bomby spadają na "stolicę" Daesh

aktualizacja: 19.03.2016, 15:11

W nalotach na Ar-Rakkę na północy Syrii zginęło co najmniej 40 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych - podało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie. Ar-Rakka to nieformalna stolica Daesh w Syrii.

REDAKCJA POLECA

Według Obserwatorium wśród zabitych są kobiety i dzieci, a rannych jest ponad 60 osób. Nie podano, czyje konkretnie samoloty - syryjskich czy rosyjskich sił powietrznych - przeprowadziły naloty. W przeprowadzonych dzień wcześniej nalotach na Ar-Rakkę zginęło 16 osób.

Rosja wycofuje z Syrii samoloty bojowe po zapowiedzi częściowego wycofania stamtąd swoich sił, wspomagających prezydenta Baszara el-Asada. Obserwatorium podało jednak, że rosyjskie samoloty przeprowadziły w sobotę 70 nalotów w rejonie starożytnej Palmiry. Nie wiadomo, czy pociągnęły one za sobą jakieś ofiary.

ządowe siły wraz z sojusznikami chcą odbić Palmirę, która leży ok. 200 km na południowy wschód od Ar-Rakki i od maja opanowana jest przez Daesh.

KOMENTARZ DNIA

Żródło:

POLECAMY

KOMENTARZE