Mistura: Rozejm w Syrii umożliwi szybkie wznowienie rozmów pokojowych

aktualizacja: 22.02.2016, 23:49

Specjalny wysłannik ONZ do Syrii Staffan de Mistura oświadczył w poniedziałek, że porozumienie o wstrzymaniu walk w Syrii uzgodnione przez Rosję i USA może sprzyjać rychłemu wznowieniu rozmów na temat politycznego procesu prowadzącego do zakończenia wojny.

REDAKCJA POLECA

"Możemy obecnie wznowić bardzo szybko proces polityczny, który jest niezbędny do zakończenia tego konfliktu" - oznajmił Staffan de Mistura w e-mailu do agencji Reuters.

Rozmowy dotyczące zakończenia konfliktu syryjskiego zostały zawieszone 3 lutego, gdy syryjska armia wierna prezydentowi Baszarowi el-Asadowi przy wsparciu rosyjskiego lotnictwa przełamała okrążenie wokół dwóch strategicznych wiosek na północ od Aleppo obleganych od prawie trzech lat przez siły opozycyjne.

W swym e-mailu de Mistura zaznaczył, że Syryjczycy zwracając się do społeczności międzynarodowej proszą po pięciu latach wojny o dwie konkretne rzeczy: wstrzymanie przemocy i dostęp do żywności i lekarstw. Specjalny wysłannik ONZ zauważył, że spełnienie obu próśb zaczyna przybierać realne kształty.

USA i Rosja ogłosiły w poniedziałek, że wstrzymanie walk w Syrii, z którego wyłączone mają być Daesh i Front al-Nusra, zacznie obowiązywać od soboty, 27 lutego.

Zgodnie z ustaleniami syryjski rząd oraz sprzymierzone z nim siły i zbrojne grupy opozycyjne zaprzestaną wzajemnych ataków z wykorzystaniem wszelkiego rodzaju broni, w tym pocisków rakietowych, moździerzowych czy przeciwpancernych pocisków kierowanych.

Obserwatorzy ostrzegają, że ze względu na przemieszanie się różnych formacji w Syrii ataki na ugrupowania zbrojnej opozycji mogą być kontynuowane, choć grupy te będą stroną porozumienia o rozejmie.

We wspólnym komunikacie rosyjsko-amerykańskim sprecyzowano, że prowadzone przez syryjską armię rządową, rosyjskie lotnictwo i dowodzoną przez USA koalicję ataki przeciwko Daesh i Frontowi al-Nusra w Syrii będą kontynuowane.

Zdaniem Londynu rozejm w Syrii, o którym poinformowały w poniedziałek Moskwa i Waszyngton, nie zakończy się sukcesem, jeśli Rosja i reżim w Damaszku nie zmienią swego postępowania.

"Zwłaszcza Rosja powinna respektować rozejm i zaprzestać ataków na syryjską ludność cywilną i grupy umiarkowanej opozycji, a także użyć swego wpływu na reżim syryjski, by uczynił to samo" - oświadczył w poniedziałek brytyjski minister spraw zagranicznych Philip Hammond.

Według oficjalnych danych od początku syryjskiego konfliktu w marcu 2011 roku zginęło ponad 260 tys. osób; kilka milionów Syryjczyków musiało uciekać z kraju przed wojną.

Żródło:

POLECAMY

KOMENTARZE