Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sieci opinii

Co oznacza zwycięstwo reformistów w Iranie

Wojciech Czabanowski
archiwum prywatne
Według sondażowych wyników wyborów w Iranie reformiœci i kandydaci niezależni popierajšcy urzędujšcego prezydenta zdobędš większoœć głosów w parlamencie i Zgromadzeniu Ekspertów. Siły postępowe najwyraŸniejsze zwycięstwo odniosły w Teheranie, gdzie zgarnęły wszystkie 30 mandatów. Wyniki na prowincji będš zapewne inne, gdyż tereny poza stolicš sš zdecydowanie bliższe pryncypialistom.

To prawdopodobnie najważniejsze wybory w Iranie od wielu lat. Zarówno dla samych Irańczyków, jak i społecznoœci międzynarodowej. Wybrana w tych wyborach rada ajatollahów wskaże zapewne następcę sędziwego już Alego Chameneiego – duchowego przywódcy kraju. Chamenei urzęduje na swoim stanowisku od czasu œmierci wodza rewolucji islamskiej, Ruhollaha Chomeiniego, i stanowi ostoję szyickiego tradycjonalizmu, irańskiego nacjonalizmu oraz antyzachodniej polityki w tym wielkim bliskowschodnim państwie.

Po przeciwnej stronie politycznego spektrum stoi umiarkowany reformista Hasan Rouhani, który pozyskał sobie sympatię wykształconej klasy œredniej w Iranie złagodzeniem kursu wobec Stanów Zjednoczonych, który doprowadził do zniesienia sankcji gospodarczych. Należy podkreœlić, że Rouhani jest słusznie krytykowany za to, że zniesienie sankcji ma na razie jedynie formalny charakter, a napływ zachodnich inwestycji czy rozwój kontraktów handlowych jest utrudniony, ponieważ zachodnie firmy obawiajš się represji ze strony Amerykanów i niechętnie wchodzš w relacje biznesowe z Iranem. Jak się okazuje, wyborcy docenili jednak kurs wytyczony przez Rouhaniego bez względu na zarzuty konserwatystów.

Jeżeli sondaże się potwierdzš i wybory rzeczywiœcie zwyciężš reformiœci, dla Irańczyków będzie to oznaczało powolnš liberalizacje surowego prawa islamskiej republiki, a jeżeli rada ajatollahów wybierze na nowego duchowego przywódcę bardziej zdecydowanego reformistę, być może także stopniowe odejœcie od ideałów rewolucji w perspektywie dwudziestu czy trzydziestu lat. Dla społecznoœci międzynarodowej konsekwencje tych wyborów będš odczuwalne w o wiele krótszej perspektywie. Zwycięstwo reformistów będzie oznaczało bardziej ugodowy stosunek Iranu w stosunku do Zachodu i nie tak prorosyjskš politykę zagranicznš, jakš prowadziliby pryncypialiœci. Iran będzie raczej chciał rozgrywać swoje interesy w regionie, a jego stosunki z Europš i Amerykš będš wypadkowš relacji gospodarczych i tego, jak zachodni partnerzy będš zachowywali się w konfliktach Iranu z jego rywalami na Bliskim Wschodzie, czyli Arabiš Saudyjskš, Turcjš i Izraelem. W przypadku zwycięstwa reformistów ociepleniu ulegnš także stosunki z Pakistanem. Już teraz eksperci z tego kraju wypowiadajš się pozytywnie na temat kondycji irańskiej demokracji – już dziœ w wywiadzie takš opinię wyraził znany pakistański generał Talat Masud.

Nie wiemy jeszcze, jaka była dokładnie frekwencja w irańskich wyborach, ale wiemy, że była rekordowa. Z tego powodu władze pięciokrotnie wydłużały czas głosowania. Ostateczne wyniki wyborów poznamy zapewne w najbliższym tygodniu.

ródło: W Sieci Opinii

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL