Co oznacza zwycięstwo reformistów w Iranie

aktualizacja: 28.02.2016, 14:00
Wojciech Czabanowski
Wojciech Czabanowski
Foto: archiwum prywatne

Według sondażowych wyników wyborów w Iranie reformiści i kandydaci niezależni popierający urzędującego prezydenta zdobędą większość głosów w parlamencie i Zgromadzeniu Ekspertów. Siły postępowe najwyraźniejsze zwycięstwo odniosły w Teheranie, gdzie zgarnęły wszystkie 30 mandatów. Wyniki na prowincji będą zapewne inne, gdyż tereny poza stolicą są zdecydowanie bliższe pryncypialistom.

REDAKCJA POLECA
29.02.2016
Islamska Republika Iranu trochę mniej konserwatywna
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

To prawdopodobnie najważniejsze wybory w Iranie od wielu lat. Zarówno dla samych Irańczyków, jak i społeczności międzynarodowej. Wybrana w tych wyborach rada ajatollahów wskaże zapewne następcę sędziwego już Alego Chameneiego – duchowego przywódcy kraju. Chamenei urzęduje na swoim stanowisku od czasu śmierci wodza rewolucji islamskiej, Ruhollaha Chomeiniego, i stanowi ostoję szyickiego tradycjonalizmu, irańskiego nacjonalizmu oraz antyzachodniej polityki w tym wielkim bliskowschodnim państwie.

Po przeciwnej stronie politycznego spektrum stoi umiarkowany reformista Hasan Rouhani, który pozyskał sobie sympatię wykształconej klasy średniej w Iranie złagodzeniem kursu wobec Stanów Zjednoczonych, który doprowadził do zniesienia sankcji gospodarczych. Należy podkreślić, że Rouhani jest słusznie krytykowany za to, że zniesienie sankcji ma na razie jedynie formalny charakter, a napływ zachodnich inwestycji czy rozwój kontraktów handlowych jest utrudniony, ponieważ zachodnie firmy obawiają się represji ze strony Amerykanów i niechętnie wchodzą w relacje biznesowe z Iranem. Jak się okazuje, wyborcy docenili jednak kurs wytyczony przez Rouhaniego bez względu na zarzuty konserwatystów.

Jeżeli sondaże się potwierdzą i wybory rzeczywiście zwyciężą reformiści, dla Irańczyków będzie to oznaczało powolną liberalizacje surowego prawa islamskiej republiki, a jeżeli rada ajatollahów wybierze na nowego duchowego przywódcę bardziej zdecydowanego reformistę, być może także stopniowe odejście od ideałów rewolucji w perspektywie dwudziestu czy trzydziestu lat. Dla społeczności międzynarodowej konsekwencje tych wyborów będą odczuwalne w o wiele krótszej perspektywie. Zwycięstwo reformistów będzie oznaczało bardziej ugodowy stosunek Iranu w stosunku do Zachodu i nie tak prorosyjską politykę zagraniczną, jaką prowadziliby pryncypialiści. Iran będzie raczej chciał rozgrywać swoje interesy w regionie, a jego stosunki z Europą i Ameryką będą wypadkową relacji gospodarczych i tego, jak zachodni partnerzy będą zachowywali się w konfliktach Iranu z jego rywalami na Bliskim Wschodzie, czyli Arabią Saudyjską, Turcją i Izraelem. W przypadku zwycięstwa reformistów ociepleniu ulegną także stosunki z Pakistanem. Już teraz eksperci z tego kraju wypowiadają się pozytywnie na temat kondycji irańskiej demokracji – już dziś w wywiadzie taką opinię wyraził znany pakistański generał Talat Masud.

Nie wiemy jeszcze, jaka była dokładnie frekwencja w irańskich wyborach, ale wiemy, że była rekordowa. Z tego powodu władze pięciokrotnie wydłużały czas głosowania. Ostateczne wyniki wyborów poznamy zapewne w najbliższym tygodniu.

Komentarz dnia
Żródło: W sieci opinii

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE