W sądzie i urzędzie

Czy można wszcząć postępowanie w sądzie nie mają pieniędzy na opłacenie czynności

Fotolia.com
Trzeba liczyć się z wydatkami, by móc spierać się o rozstrzygnięcia w sprawach urzędowych. Tego jednak, kto nie ma środków, by opłacić proces, sąd może zwolnić z kosztów, a nawet przyznać profesjonalnego pełnomocnika.

Prawo do sądu co do zasady ma każdy. Taką gwarancję przewiduje konstytucja. Procesy sądowe wiążą się jednak z wydatkami, często bardzo dużymi. Nie oznacza to jednak, że swoich racji przed sądem mogą dochodzić tylko bogaci. Każda procedura sądowa przewiduje instytucję zwolnienia z kosztów sądowych. Prawa pomocy nie mogło zabraknąć też w procedurze, która ma rozsądzać spory obywateli z urzędnikami, czyli sądowo-administracyjne.

Bez opłaty nie ruszy

Koszty sądowe w takim postępowaniu to opłaty sądowe, czyli wpis i opłata kancelaryjna oraz zwrot wydatków. Największy wydatek, z jakim musi się liczyć osoba skarżąca działania polskiej administracji, to wpis sądowy. Mówiąc najprościej, to opłata za sprawę, bez której nie ruszy proces.

Wpisy w sprawach administracyjnych mogą być stosunkowe (pobiera się je przy skargach związanych z należnościami pieniężnymi) i stałe (w pozostałych sprawach). Wpisy stałe w zwykłych sprawach administracyjnych dotyczących życia prywatnego wynoszą zazwyczaj kilka, kilkaset złotych, ale już wpisy stosunkowe, np. w sprawach podatkowych, mogą wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy.

Rozwiązaniem dla obywatela, który nie zgadza się z decyzją, a nie stać go na wpis i inne koszty sądowe, jest prawo pomocy. Procedura zawiera katalog skarżących, którzy nie mają obowiązku uiszczenia kosztów sądowych. Wśród nich wymienione są m.in. osoby skarżące działanie, bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach np. z zakresu pomocy i opieki społecznej. Są one zwolnione z kosztów niejako z automatu.

Wśród osób, które nie muszą ponosić kosztów sądowych, jest bardzo duża grupa tych, którym przyznane zostało prawo pomocy. Ale tu konieczny jest jednak wniosek. Może być on złożony zarówno przed wszczęciem postępowania, jak i w jego toku. Uruchomienie tej pomocowej procedury nie wiąże się z żadnym wydatkiem, bo wniosek taki jest wolny od opłat sądowych. Informacje o prawie pomocy są zamieszczone na stronach internetowych sądów administracyjnych, a także ich gablotach informacyjnych.

Pomocna dłoń

Bardzo ważne jest to, że prawo pomocy obejmuje nie tylko zwolnienie od kosztów sądowych. W jego ramach skarżącemu może zostać przyznany profesjonalny pełnomocnik, tj. w zależności od potrzeb adwokat, radca prawny, doradca podatkowy lub rzecznik patentowy.

Ustawodawca przewidział, że o pomoc będą ubiegać się osoby, które w różnym stopniu nie stać na koszty. Dlatego prawo pomocy może być przyznane zarówno w zakresie całkowitym, jak i częściowym. To pierwsze obejmuje zwolnienie z kosztów plus ustanowienie pełnomocnika. Prawo pomocy w zakresie częściowym może obejmować zwolnienie tylko od opłat sądowych w całości lub w części albo tylko od wydatków, albo od wydatków i opłat sądowych. Może też dotyczyć tylko ustanowienia pełnomocnika. Przy czym częściowe zwolnienie od opłat czy wydatków może obejmować ich ułamkową część, ewentualnie określoną kwotę.

Z prawa pomocy mogą skorzystać zarówno zwykli skarżący – osoby fizyczne, jak i firmy. Osoba fizyczna uzyska pełne prawo pomocy, gdy wykaże, że nie jest w stanie ponieść jakichkolwiek kosztów postępowania. W zakresie częściowym zaś wtedy, gdy wykaże, że nie jest w stanie ponieść pełnych kosztów postępowania, bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny.

Wniosek składa się na specjalnym formularzu urzędowym. W przypadku osoby fizycznej ma on symbol PPF. Urzędowe formularze udostępniane są nieodpłatnie w budynkach Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz wojewódzkich sądów administracyjnych, w ich Biuletynach Informacji Publicznej. Formularze zgodnie z udostępnionymi przez sądy wzorami mogą też udostępniać nieodpłatnie gminy.

Drogi do ubiegania się o pomoc nie przekreśla przesłanie wniosku, który nie został sporządzony na formularzu. Zostanie on przesłany w celu wypełnienia.

Bezzasadna skarga

Warto pamiętać, że przyznanie prawa pomocy może być cofnięte w całości lub w części, jeżeli się okaże, że okoliczności, na podstawie których je przyznano, nie istniały lub przestały istnieć. Z drugiej strony skarżący, który nie uzyskał początkowo wsparcia, a jego sytuacja uległa pogorszeniu, może o nie wystąpić na kolejnym etapie postępowania.

Postanowienia o przyznaniu, cofnięciu, odmowie przyznania prawa pomocy, a także o umorzeniu postępowania można zakwestionować. Przy czym od sprzeciwów i zażaleń wnoszonych w sprawie prawa pomocy, tak jak od wniosków o nie, również nie pobiera się opłat sądowych.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.tarka@rp.pl

Konieczne są dokumenty

Wniosek o przyznanie prawa pomocy powinien zawierać oświadczenie obejmujące dokładne dane o stanie majątkowym i dochodach. A gdy składa go osoba fizyczna – zwykły obywatel – także dokładne dane o stanie rodzinnym oraz oświadczenie o niezatrudnieniu lub niepozostawaniu w innym stosunku prawnym z adwokatem, radcą prawnym, doradcą podatkowym lub rzecznikiem patentowym (to wyklucza prawo do pełnomocnika).

Oświadczenia te składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej. Osoba, która koloryzuje we wniosku swoją sytuację, musi się liczyć z taką odpowiedzialnością.

Gdy oświadczenie zawarte we wniosku okaże się niewystarczające do oceny rzeczywistego stanu majątkowego i możliwości płatniczych oraz stanu rodzinnego, wnioskodawca może zostać wezwany do złożenia dodatkowych dokumentów, np. zeznań podatkowych czy wyciągu z rachunków bankowych.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL