W sądzie i urzędzie

Można pozwać o odszkodowanie szpital w likwidacji - wyrok Sądu Najwyższego

Adobe Stock
Rodzeństwo może domagać się w sądzie odszkodowania za śmierć matki, mimo że placówka medyczna zaprzestała działalności i jest w trakcie likwidacji.

Sąd Najwyższy podjął uchwałę, dzięki której dzieci zmarłej kobiety mogą domagać się odszkodowania w sądzie. Uznał, że samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej wykreślony z Krajowego Rejestru Sądowego zachowuje zdolność sądową w postępowaniu likwidacyjnym.

Była to odpowiedź na pytanie prawne sądu apelacyjnego, który rozstrzygał spór o wypłatę odszkodowania oraz zadośćuczynienia. Pieniędzy domagało się rodzeństwo J. Wniosło o zasądzenie od zakładu opieki zdrowotnej 150 tys. zł. Miało to być odszkodowanie oraz zadośćuczynienie za złe leczenie ich matki, które doprowadziło do jej śmierci.

Sąd okręgowy oddalił ich powództwo. Uznał roszczenie za niezasadne. Rodzeństwo nie poddało się jednak i odwołało się do sądu apelacyjnego, a ten nabrał wątpliwości natury prawnej. Nie był pewien, czy można przeciwko tej placówce skutecznie występować do sądu. Okazało się bowiem, że jest ona w trakcie likwidacji. 3 grudnia 2014 r. uprawomocniło się postanowienie sądu rejonowego, na podstawie którego miała zostać wykreślona z Krajowego Rejestru Sądowego. Rada powiatu, do którego należała placówka, przedłużyła zaś termin zakończenia czynności likwidacyjnych.

Sąd apelacyjny zwrócił uwagę, że ustawa z 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej nie zawiera żadnego przepisu, z którego wprost można wywieść wniosek o utrzymaniu podmiotowości prawnej przez samodzielny zakład opieki zdrowotnej, który został wykreślony z rejestru na podstawie art. 35 b ust. 9 tej ustawy, a w stosunku do którego nie zakończyło się postępowanie likwidacyjne. Rodzi to więc wątpliwość, czy pomimo wykreślenia samodzielnego zakładu opieki zdrowotnej z rejestru i związanej z tym utraty osobowości prawnej wciąż posiada on zdolność sądową.

W doktrynie występują rozbieżności w tym zakresie. Istnieje też bogate orzecznictwo sądowe, na które zresztą powołał się sąd apelacyjny. Przytoczył m.in. uchwałę Sądu Najwyższego z 10 lutego 2000 r. podjętą w składzie siedmiu sędziów. Wprawdzie dotyczyła samorządu studenckiego szkoły wyższej, ale poruszono w niej podobny problem. W uchwale SN stwierdził, że ustawa o szkolnictwie wyższym nie uregulowała zdolności samorządu studenckiego oraz jego organów. Oznacza to, że zawiera lukę prawną. Z tego powodu można „ostrożnościowo" zastosować obowiązujący art. 64 § 2 kodeksu postępowania cywilnego. Pozwoliło to przyjąć, że organ samorządu studentów uczelni może pozywać i być pozywanym. Wspomniany art. 64 § 2 k.c. obecnie już nie obowiązuje. Poszukiwanie więc analogicznego rozwiązania jest – zdaniem sądu – trudniejsze.

Do rozważenia pozostaje zatem, zdaniem sądu apelacyjnego, rozwiązanie, że w postępowaniu cywilnym powinien ewentualnie występować likwidator ZOZ.

Sąd Najwyższy zdecydował jednak, że samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej wykreślony z KRS na podstawie art. 35b ust. 9 ustawy z 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej zachowuje zdolność sądową w postępowaniu likwidacyjnym.  

Sygnatura akt: III CZP 98/17

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL