VAT

MF: czas oczekiwania na rejestrację VAT zależy od przedsiębiorcy

fotolia
Ten, kto poda rzetelne dane w zgłoszeniu VAT-R i odpowie na pytania urzędu, szybciej zostanie podatnikiem VAT.

Ministerstwo Finansów nie planuje zmiany przepisów, która miałaby wprowadzić do ustawy o VAT maksymalny termin oczekiwania na rejestrację VAT. Resort wyjaśnia, że czas oczekiwania zależy od przedsiębiorcy, który stara się o wpis do rejestru.

Zgodnie z przepisami obowiązującymi od początku 2017 r. (art. 96 ust. 4 ustawy o VAT) naczelnik urzędu skarbowego rejestruje podatnika VAT czynnego „po weryfikacji danych podanych w zgłoszeniu rejestracyjnym".

– Czas weryfikacji danych podanych w zgłoszeniu VAT-R zależy głównie od rzetelności informacji zawartych w tym zgłoszeniu. Jeśli dane nie budzą wątpliwości, proces weryfikacji będzie krótszy – wyjaśnia wiceminister Paweł Cybulski w odpowiedzi na interpelację nr 14966.

Zaznaczył, że MF zaleciło organom podatkowym „zintensyfikowanie działań podejmowanych w ramach weryfikacji danych zgłoszonych w VAT-R celem przyspieszenia rejestracji". Jednak nadrzędnym celem jest utrzymanie rejestru na jak najbardziej rzetelnym poziomie. To podstawowe narzędzie służące ochronie uczciwych przedsiębiorców, pozwalające im sprawdzić kontrahentów.

Współpraca z urzędem

Według resortu dla podmiotów oczekujących na rejestrację kluczowa jest współpraca z urzędem, czyli utrzymywanie kontaktu i szybkie przekazywanie potrzebnych fiskusowi informacji. Okres weryfikacji wydłuży się natomiast w sytuacji, gdy nastąpi kumulacja przesłanek do odmowy rejestracji (m.in. dane niezgodne z prawdą czy brak kontaktu). Urząd sprawdzi wówczas np. adres firmy, jej majątek oraz wezwie podatnika w celu przekazania dodatkowych informacji o przyszłej działalności.

W praktyce przyczyną odmowy rejestracji może być siedziba w tzw. wirtualnym biurze. Potwierdza to wyrok WSA w Rzeszowie z 28 sierpnia br. (I SA/Rz 408/17). Urząd skarbowy odmówił rejestracji firmy po przeprowadzeniu weryfikacji. Urzędnicy sprawdzili na miejscu, że firma, która ma zajmować się handlem, wynajmuje tylko 5 mkw., co wskazuje na tzw. wirtualne biuro. Nie ma też oznaczeń ani szyldu.

Sąd odrzucił skargę podatnika. Wskazał, że rejestracja ma charakter sformalizowany. Zgłoszenie rejestracyjne musi być rzetelne, a więc zawierać dane podatnika zgodne z rzeczywistością. Andrzej Nikończyk, partner w KNDP i przewodniczący Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan, uważa, że działania organów podatkowych są niewłaściwie ukierunkowane. Z jednej strony uczciwi przedsiębiorcy ponoszą straty przez długie oczekiwanie na rejestrację, z drugiej na rynku działają oszuści, którzy zostali wcześniej zarejestrowani jako podatnicy VAT.

Lepiej obserwować

– Obowiązujący system zmusza przedsiębiorców do wybiegów, polegających np. na rejestrowaniu prostej niebudzącej wątpliwości działalności gospodarczej i późniejszej zmiany profilu. Lepszym rozwiązaniem od odmowy rejestracji byłoby zarejestrowanie firmy budzącej wątpliwości, np. mającej siedzibę w wirtualnym biurze, i objęcie jej przez organy podatkowe obserwacją operacyjną, która skutecznie zniechęciłaby do ewentualnych wyłudzeń – mówi Andrzej Nikończyk.

Michał Krysik, doradca podatkowy w LSW Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy

Sam fakt weryfikacji zgłoszeń, zamiast mechanicznej bezrefleksyjnej rejestracji podatników VAT, należy ocenić pozytywnie. Niestety, wydłużające się procedury, które mają służyć wzajemnemu bezpieczeństwu podatników, paraliżują ich działalność już na starcie. Rejestracja jest jedynie czynnością materialno-techniczną, a o byciu podatnikiem VAT decyduje wykonywanie czynności opodatkowanych. Jednak łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której kontrahenci nie będą chcieli kupować od podmiotów nieuwidocznionych w rejestrze VAT, np. z obawy, że nie odliczą podatku z wystawionych przez nich faktur. W tej chwili przedsiębiorcom pozostaje uzbroić się w cierpliwość i przy rozpoczynaniu działalności uwzględnić dodatkowy czas na rejestrację na potrzeby VAT.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL