VAT

Trybunał Konstytucyjny pyta TSUE o stawkę VAT od e-booków

Fotorzepa/Ryszard Waniek
Nie ma powodu, aby VAT na elektroniczne książki był wyższy – twierdzi Trybunał Konstytucyjny.

Do walki o obniżenie podatku na e-booki włączył się właśnie polski sąd konstytucyjny. Po raz pierwszy TK zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, by ten orzekł o legalności unijnej dyrektywy. Chodzi o VAT. Kwestionuje przepis, który nie pozwala na stosowanie niższej stawki podatkowej na książki elektroniczne. W Polsce w cenie e-booka płacimy 23-procentowy VAT. A od takiej samej książki w wersji papierowej lub audiobooka – tylko 5-procentowy. Podobnie jest w większości krajów UE.

Sędziowie TK wskazują we wniosku, że podobne produkty powinny być opodatkowane na podobnym poziomie. Z punktu widzenia czytelnika liczy się bowiem treść, a nie nośnik. Dlatego istniejące regulacje dyskryminują e-booki i ich wydawców. Wskazują też, że dyrektywę wydano bez należytych konsultacji z Parlamentem Europejskim.

Wprawdzie o opodatkowanie e-booków toczyły się już spory przed europejskim Trybunałem, ale ta sprawa jest precedensowa. Po raz pierwszy bowiem wprost podważono legalność samej dyrektywy, niepozwalającej na obniżenie VAT na takie książki. – Tym razem unijny Trybunał nie będzie mógł pozostawić rozstrzygnięcia sądom krajowym. Będzie musiał się wypowiedzieć, czy dyrektywa jest ważna – mówi Roman Namysłowski, doradca podatkowy i partner w Crido Taxand.

Luksemburskiemu Trybunałowi zdarzało się już uchylać europejskie przepisy. Tak stało się np. w kwietniu 2014 r., gdy obalono dyrektywę o gromadzeniu danych abonentów firm telekomunikacyjnych.

– Gdyby się okazało, że TS UE orzeknie o nieważności przepisów dyrektywy o VAT, to w tej sprawie TK będzie mógł oceniać głównie zgodność przepisów ustawy o VAT z polską konstytucją – mówi „Rz" sędzia TK Andrzej Wróbel.

A skoro z naszej ustawy zasadniczej wynika zasada równego traktowania, to można oczekiwać, że w wyniku wyroków zniknie nierówność w opodatkowaniu książek. Skorzystałyby na tym także inne kraje UE. Na razie obniżony VAT na e-booki wprowadziły Francja i Luksemburg, ale przegrały w tej sprawie spór przed unijnym Trybunałem.

Na rozstrzygnięcie polskiej sprawy przyjdzie nam jednak poczekać zapewne jeszcze ponad rok. Luksemburski Trybunał wydaje bowiem wyroki średnio po 15 miesiącach.

Ale proces sądowy to niejedyna droga do zmiany unijnych przepisów. Eksperci sugerują, że powinna się tym szybko zająć Komisja Europejska. – Przepisy o VAT na e-booki są ewidentnie przestarzałe, a w ostatnich latach nie podjęto próby ich zmiany. A przecież nie chodzi tu tylko o sprawy czysto fiskalne, ale i o obronę europejskiej kultury – mówi Włodzimierz Albin, prezes Polskiej Izby Książki.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL