Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

VAT

Firmy handlujące z Rosją mają problemy z VAT

Fotolia
Skarbówka chce wiedzieć, co się dzieje z towarem po przekroczeniu granicy. Jeśli rosyjskie władze nie odpowiedzą, może naliczyć sprzedawcy podatek.

Przedsiębiorcy prowadzący interesy na wschodzie mają kłopoty z polskim fiskusem. Urzędy skarbowe twierdzą, że do zastosowania zerowej stawki VAT potrzebne są dodatkowe dokumenty od rosyjskiej administracji. A o to niełatwo.

– Rosyjskie urzędy często w ogóle nie udzielają odpowiedzi na pytania polskiej skarbówki. Powody są różne, zdarza się też, że nabywcy nie przyznają się do zakupów towarów z Polski – mówi Tomasz Siennicki, doradca podatkowy w kancelarii KNDP. – Podobnie jest w handlu z innymi wschodnimi sąsiadami.

Transakcja staje się nieopłacalna

Jaki jest tego skutek?

– Polski urząd nakazuje zapłacić sprzedawcy 23 proc. VAT, argumentując, że nie są spełnione warunki zastosowania zerowej stawki podatku – mówi Tomasz Siennicki. – Powoduje to, że transakcja z reguły staje się nieopłacalna.

Przypomnijmy, że do uznania danej transakcji za eksport i opodatkowania jej zerową stawką VAT muszą być spełnione określone warunki.

Trzy warunki do spełnienia

Po pierwsze, musi dojść do dostawy towarów, czyli przeniesienia prawa do rozporządzania nimi jak właściciel. Po drugie, muszą być wysłane poza terytorium Unii Europejskiej. Po trzecie, powinno to być potwierdzone przez właściwy organ celny.

Zapytaliśmy Ministerstwo Finansów, czy do zastosowania zerowej stawki potrzebne jest dodatkowe potwierdzenie od rosyjskiej administracji, że kontrahent faktycznie kupił towar od polskiej firmy. Odpowiedziało, że urząd skarbowy ma prawo wystąpić o takie potwierdzenie. Ale jego brak nie oznacza, że nie doszło do eksportu (patrz ramka).

W praktyce jednak przedsiębiorcy muszą się o to spierać z fiskusem. Sprawy dochodzą do sądów, a ich orzeczenia nie są korzystne dla firm. Z wyroków wynika, że jeśli rosyjski kontrahent nie potwierdzi, że kupił towar, eksporter nie ma prawa do zerowej stawki. Nawet jeśli nie ma wątpliwości, że towar wyjechał za granicę.

Komunikat powinien wystarczyć

– To zbyt surowe podejście – mówi Tomasz Siennicki. – Jeśli firma posiada fakturę oraz przelew (czyli dokumenty potwierdzające transakcję), a także komunikat IE-599 (urzędowe potwierdzenie, że towar przekroczył granicę), powinna mieć prawo do zastosowania zerowej stawki VAT. Bez względu na to, co się stało z towarem u wschodniego sąsiada.

Zdaniem Ministerstwa Finansów o zasadach rozliczenia transakcji decydują jej okoliczności. Od nich zależy, czy w ogóle wystąpiła czynność podlegająca opodatkowaniu, a jeśli tak, to jaka powinna być zastosowana stawka.

Według danych GUS eksport z Polski do Rosji w 2016 r. wyniósł 22,7 mld zł. W stosunku do 2015 r. jego wartość wzrosła więc o 6 proc., ale jest niższa niż w 2014 r.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: p.wojtasik@rp.pl

Opinia

Zbigniew Makowski, zastępca dyrektora Departamentu Podatku od Towarów i Usług w Ministerstwie Finansów

Jeśli organ podatkowy ma wątpliwości co do spełnienia warunków zastosowania zerowej stawki VAT, może podjąć czynności, by ustalć, czy faktycznie wystąpił eksport towarów. Organ ten może również wystąpić do władz innego kraju o potwierdzenie, czy dany podmiot zagraniczny nabył towar od polskiego podatnika, czyli czy w ogóle doszło do eksportu rozumianego jako wywóz towaru w wykonaniu dostawy. Ministerstwu Finansów nie są jednak znane praktyki naliczania 23 proc. VAT od transakcji, kiedy organ nie potwierdzi, że nabywca z państwa trzeciego nabył towar. W ocenie MF gdy podatnik dokonał wywozu towaru z Polski oraz posiada niezbędne dokumenty celne to potwierdzające, a tylko nie udałoby się potwierdzić, że nabywca otrzymał prawo do rozporządzania towarem, nie wystąpią przesłanki opodatkowania wywozu towaru 23-proc. VAT.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL